Ja lubię Walentynki. Nie zawsze obchodzę je tak, jak bym chciała... No, ale cóż... I tak zawsze się czeka na ten dzień Bo może akurat ktoś 14 lutego Cię pokocha... A jak nie, to możesz sobie kupić lizaka w kształcie serca , obeżreć pudełko czekoladek albo wyjść z qmpelkami do kina na jakiś romantyczny seans
niekoniecznie.
kiedy miałam z kim je świętować i tak ich nie lubiłam.
i teraz też nie lubię.
bo uczucia się okazywać powinno nie tylko raz w roku od świąta.
nie lubie walentynek.
Nie lubie zastanawiam sie, czy coś kupować mojemu chłopakowi, czy nie.
Poza tym jak wyżej ktoś powiedział - co ten jeden dzień w roku zmieni?
Może i fajnie, że jest takie święto, może wtedy ludzie stają sie choć troche odważniejsi i robią pierwszy krok?
Dla mnie walentynki są całkiem obojętne.
_________________ Bazgram na czystej BIAŁEJ kartce, nie chce wprowadzać poprawek.
Ja nie mam chłopaka i nie mam walentynek. Lubić? Niewiem teraz wkurzają mnie te pary w szkole, które latają dookoła i się obściskują...dziewczyny które piszczą z kartkami w rękach.
Jedyną frajdą może jest to że co roku wysyłam jedną do mojego najlepszego kolegi, i ngdy nie wie od kogo...ale to tak dla żartów. Jak zwykle wydziera się na całą klasę. Może w tym roku też dostanę parę anonimów... Ale nie interesuje mnie to.
Narazie wole byc sama/
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum