Ja już o tym zapomniałam. O tej dacie. I nie mam zamiaru o tym myśleć. Koniec świata może być kiedy sobie zechce. Albo mogę wpaść pod samochód, odpukać. Nie ma co o tym myśleć, trzeba żyć.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
po prostu ludzie zaczęli mówić o tym 2012 bo(co 100 lat jest tragedia 1812 wyprawa Napoleona na Mos. 1912 Titanic a 2012 Euro nasze) więc można powiedzieć że będzie takowy koniec bo się Polska spali ze wstydu( ale to jedynie jeśli nie zdarzą z pracami na 2012)
_________________ Zresztą, Miłość w naszych czasach nie Istnieje
Trzeba robić Melanż
I się nie Przyzwyczajać
Poczekamy zobaczymy. Nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć tego, czy będzie koniec świata, czy nie. Nie panikuje z tego powodu i nie mam zamiaru. Trzeba żyć dalej.
Trudno jednoznaczenie stwierdzić, bo i skąd my możemy to wiedzieć? Ja jednak skłaniam się do negatywnej odpowiedzi - nie wierze w ten 'koniec świata'. No chyba, że mówimy o Euro2012 ;d
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
"Niniejsza strona skierowana jest do osób zainteresowanych tematami takimi, jak koniec świata w 2012 roku, kalendarz Majów, Proroctwo Oriona i innymi kwestiami związanymi z tą tematyką. Dowiedz się, co nas czeka w 2012 roku!
Koniec świata nieodmiennie jest dla ludzi tematem intrygującym. Wszystko, co miało swój początek, musi mieć i koniec. Ale jednocześnie koniec świata jest czymś trudnym do pojęcia, budzi grozę, strach, zaciekawienie, a także nadzieję. Ostatnie odkrycia przewidują koniec świata na 21 grudnia 2012r.
Na ten dzień koniec świata przewiduje kalendarz Majów. Majowie stworzyli bardzo zaawansowany kalendarz i system mierzenia czasu. Co ciekawe, koniec świata jest wyznaczany na 2012 rok, także przez wiele innych przepowiedni, m. in. Proroctwo Oriona. Zobacz jak wizja starożytnych splata się nowymi odkryciami, tworząc niezwykle przekonującą przepowiednie końca świata... "
Wyszukałam takie informacje i czytając je człowiek jest coraz bardziej przekonany,że jednak Apokalipsa nadejdzie.Co prawda było już na ten temat wiele spekulacji,podawane były różne daty,ale z drugiej strony na koniec świata 2012 jest tyle dowodów...Co ma być to będzie,czas pokaże.
_________________ "Nasze życie jest takie, jakim uczyniły je nasze myśli".
Marek Aureliusz
Imię: Ania
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-20, 21:42
Ostatnio byłam na sympozjum naukowym dotyczącym 2012. Wielki szum dookoła 2012, bo ma wtedy być przebiegunowanie Ziemi. W skrócie: ten proces wcale nie jest katastrofą dla ludzkości, ale katastrofą jest to, że podczas tego procesu Ziemia na chwilę stoi w miejscu (a wiec musi ostro wyhamować). Wystarczy nam wzór na pęd i wszystko mamy jak na tacy. Bieguny się zamieniają miejscami, Ziemia rusza znowu - ale w drugą stronę. A co się dzieje u nas? Wysokie fale, niż tsunami, bo nam Ziemia wyhamowała za szybko. Trzeba mieć na uwadze, że proces przemieszczania się biegunów zaczął się już podajże w 1940 roku.
Polecam filmy z National Geographic. Na Discovery także coś było.
_________________ -What is that thing?
-This is Appa, my flying bison.
-Right, and this is Katara, my flying sister.
Imię: Paweł
Wiek: 17 Dołączył: 28 Mar 2010 Skąd: Z Daleka
Wysłany: 2010-03-28, 16:21
Ja w wielkie "rozpierdu" nie wierzę. Ale to przebiegunowanie... przebiegunowania były i będą na ziemi. To zwykły, naturalny proces. Niektórych może to przerażać, ale ja uważam, że nie ma się czego bać. Ostatnie przebiegunowanie odnotowane rzekomo jest w Biblii jako "Wielki potop", coś słyszałem, że Egipcjanie coś mieli o tym naskrobane i kilka innych wielkich cywilizacji. A w tym samym czasie u Majów, Azteków i reszty rodowitych mieszkańców Ameryk? Podobno wielkie zdziwienie, bo nic poważnego się nie zdarzyło. Więc ostatnio Oceany wylały w naszą stronę. Czyli w którą stronę chlupnie teraz? Ameryka . Więc nie bójcie się na zapas, róbcie domy ze steropianu (bo lekki i jak się zawali od trzęsienia to Cię nie zabije xD). I czekajcie na "Koniec świata" który jest zwyczajną koleją rzeczy z przyrodzie. Pozdrawiam wszystkich, którzy nadal mają wątpliwości
edit
Pozatym to nie stanie się jednego dnia, gdyż jest to długotrwały proces
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-28, 16:25
Nie wierzę w przepowiadany na 2012 rok koniec świata. Sądzę, że nastąpi to wtedy, kiedy nie będziemy się spodziewali. Poza tym, koniec świata miał już być dawno, a dalej żyjemy, więc sami widzicie, ile warte są takie przepowiednie.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Właśnie na discovery leci program o końcu świata. Majami uważają, że 'to nie koniec świata, to koniec pewnego cyklu, długiego cyklu i zmieni się dużo rzeczy ale nie będzie to koniec świata'.
_________________ Ja mam to coś, czego nie ma nikt inny! ;]
Nie tylko w 2000 ; ]. miał byc jeszcze w 1990 .
Rzekomo w 2012 konczy sie kalendarz majow i dlatego mogą przypuszczać , że koniec swiata moze nastąpic .
Osobiscie w to nie wierze
_________________ Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z ciebie ujdzie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum