A ja nie wierzę,że istnieje człowiek,który by nie chciał oszczędzić swojej bliskiej osoby.Opiekowałaś się osobą w stanie agonalnym ?
Ba,ja bym była nawet zadowolona,że mogłam zrobić coś dobrego.
opiekowałam się. Ale w każdym dniu przyświecała mi nadzieja, że może lekarze coś zdołają uczynić.
Coś dobrego? Pewnie, że śmierć jest dla ludzi wierzących, tak właściwie początkiem życia, ale mimo wszystko pozwolić i zezwolić na eutanazję, to czyste zabójstwo.
[ Dodano: 2010-01-30, 14:36 ]
slow napisał/a:
Ponadto uważam,że jesto nie ludzkie.Utrzymywać przy życiu człowieka,który żyje tylko dzięki morfinie,który się rozkłada i choćby mrugnięcie okiem sprawia mu ból.
są znane przecież przypaki, kiedy ludzie w stanie agonalnym raptownie wyszli z choroby. Żyją nadal i cieszą się życiem. Takie sytuacje, nie podtrzymują Cię przy nadziei, że może jednak z Twoim bliskim by też się tak stało?
_________________ "Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości... albo pełni lęku" Albert Einstein
opiekowałam się. Ale w każdym dniu przyświecała mi nadzieja, że może lekarze coś zdołają uczynić.
Coś dobrego? Pewnie, że śmierć jest dla ludzi wierzących, tak właściwie początkiem życia, ale mimo wszystko pozwolić i zezwolić na eutanazję, to czyste zabójstwo.
Nadzieja ? Według osoby wierzącej,dla mnie utrzymywać przy życiu taką osobę kierując się swoimi pobudkami i przekonaniami jest nieludzkie.
Zwłaszcza kiedy wiemy,że osoba przeżyła już swoje życie, nie ma dla niej ratunku,a jej śmierć nastąpi na dniach. Doprawdy jest to dowód na niesamowitą wartość naszej moralności.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
są znane przecież przypaki, kiedy ludzie w stanie agonalnym raptownie wyszli z choroby. Żyją nadal i cieszą się życiem. Takie sytuacje, nie podtrzymują Cię przy nadziei, że może jednak z Twoim bliskim by też się tak stało?
Mhm,zwłaszcza osoby w podeszłym wieku.Także znam takie osoby,tyle,że to we wszystkich tych przypadkach była szansa. Ponadto napisałam,więc proszę,abyś wykazała się czytaniem ze zrozumieniem.Nie może istnieć jakakolwiek nadzieja,czy szansa dla takiej osoby,nawet w postaci cudu.Dopiero wtedy mogłabym podjąć taką decyzję.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
przypadki, o których mówisz nigdy się nie zdarzają. Zawsze istnieje nadzieja i wiara w cud oraz w lekarzy :)
Nie dobijaj mnie. Ja wiem, ze wy wierzycie w cuda itd. ale bez przesady nie wierze, ze osoba 90letnia ktora nie jest w stanie nawet otworzyc ust raptem ozdrowieje
jeśli błagają o śmierć, to trzeba by się zastanowić dlaczego to robią.
Uważają, że ich życie było i jest nie godne i chcą je dlatego skończyć? To ich wina? To ich bliscy do tego doprowadzili? Nie wiem. Ale jakaś przyczyna, oprócz bólu i cierpienia, być musi.
_________________ "Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości... albo pełni lęku" Albert Einstein
ona89, ja Ciebie prosze nie dodawaj sobie jakichs ideologii do tego co pisze. Nie kazdy jest tak strasznie wierzacy jak Ty i nie kazdy uwarza, ze cierpienie fizyczne jest potrzebne.
Jak wiesz zycie kazdego czlowieka kiedys sie skonczy. Jezeli ktos wie ze ma te 90 lat do tego jest obloznie chory i wiele mu tego zycia nie zostalo to po co ma sie jeszcze meczyc te kilka tygodni czy miesiecy? Godnosc zycia lub jej brak nie ma tu nic do rzeczy.
Ale jakaś przyczyna, oprócz bólu i cierpienia, być musi
a to nie wystarcza? ból i cierpienie to ważna przyczyna, tym bardziej, że ktoś już ma te swoj 80lat, jak tam mówicie o starszych ludziach, zdaje się wiedzieć, że ludzie po 200lat nie żyją, więc nie musi uważać, że jego życie nie miało wartości, może nie chcieć więcej cierpień i ulżyć sobie w bólu.
ona89, ja Ciebie prosze nie dodawaj sobie jakichs ideologii do tego co pisze. Nie kazdy jest tak strasznie wierzacy jak Ty i nie kazdy uwarza, ze cierpienie fizyczne jest potrzebne..
a czy ja uważam, że cierpienie fizyczne jest potrzebne? Jeśli bym tak uważała i chciała cierpieć fizycznie i psychidcznie, to byłbym masochistką.
A czy ja mówię, że jestem strasznie wierząca? Nie nam oceniać naszą wiarę, ale to chyba OT :D
_________________ "Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości... albo pełni lęku" Albert Einstein
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum