Nie może, bo jest na łasce kobiety. Oraz dlatego, bo jest to zaprzeczeniem własności prywatnej, z której to wynika możliwość dysponowania własnym ciałem zaś poczęcie nie jest zbrodnią za którą należy się kara. Właśnie posunąłeś się do przyjęcia dogmatu, aby obronić swoje zdanie. Przykre.
Łaska kobiety ? Własność prywatna ? Nie będę komentował.
Anioł Ciemności napisał/a:
I co z tego, że istnieją? W Chinach też są.
To, że żyjemy w Polsce, Europie.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Łaska kobiety ? Własność prywatna ? Nie będę komentował.
Wiem, że nie będziesz. Znowu musiałbyś przyjąć dogmat. Nikt nie lubi się poniżać.
Cytat:
To, że żyjemy w Polsce, Europie.
Europie? Pierwsze słyszę, że w Europie istnieją jakieś powszechne normy regulujące sprawę aborcji... no jeśli już to na odwrót do Twoich oczekiwań na szczęście.
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
temat aborcji i eutanazji jest bardzo kontrowersyjny i mysle ,ze nic w tych sprawach nie jest ani dobre ,ani złe.Wszystko jest kwestia przypadku ,kazdy jest inny. I potepianie kobiet ,bez znajomosci motywow takiego postepowanie (usuwanie ciazy) jest niesprawiedliwe. Wiadomo ,ze dziecko nie jest winne.Ale matka zgwalcona jest szeroko usprawiedliwiona w takim przypadku. Ma wychowywac i moze jeszcze kochac dziecko
kogos,kto ja tak skrzywdzil.. Nie mozna tego wymagac nawet od jej.Tak w ogole dopoki seks bedzie traktowany jako lekka zabawa i uprawiany z przypadkowym partnerem to aborcje beda. Eutanazja? moze cierpienie psychiczne czy fizyczne zcasem jest neiuleczalne? moze nie da sie przyniesc ulgi? czasem smierc jest najlepsza osoba jaka mozemy dla kogos zrobic...chociaz to jest przerazajace;(( wiadomo ,ze zycie to najcenniejszy dar i ciezko przebolec to ,ze mozna samemu chceic smierci,ona i tak predzej czy pozniej przyjdzie
Imię: Tomek Piotrowski
Wiek: 18 Dołączył: 02 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-06, 00:06
Dla mnie jest to sprawa indywidualna, każdy może robić ze swoim ciałem co chce. Eutanazja? Proszę bardzo. Aborcja? Tu zazwyczaj słyszę, że nie mam moralności i bla bla ale ja nie widzę w tym nic złego. Nie jest to zabijanie człowieka tylko zespołu komórek, które o ile nic się nie stanie za około 9 miesięcy może będą człowiekiem choć po drodze jest 103742107582 rzeczy, które się mogą wydarzyć. Co jest lepsze jedno zniszczone życie i szansa na jedno normalne czy dwa zniszczone? A poza tym i tak przeznaczeniem każdego jest umrzeć..
Nie jest to zabijanie człowieka tylko zespołu komórek, które o ile nic się nie stanie za około 9 miesięcy może będą człowiekiem choć po drodze jest 103742107582 rzeczy, które się mogą wydarzyć
A to akurat guzik prawda. To jak z zabijaniem na rozkaz, za ojczyznę itd.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
I potepianie kobiet ,bez znajomosci motywow takiego postepowanie (usuwanie ciazy) jest niesprawiedliwe.
No dobrze, że się o tym dowiedziłam. To zupełnie zmienia mój sposób patrzenia na świat. Spróbuję zatem teraz zrozumiec motywy Hitlera, pracowników obozów itp. Może to rzuci jakieś światło na całą tą rzeczywistość.
No tak! Racja! Przecież oni mieli ku temu swoje powody, z ich punktu widzenia jakże słuszne. A że ludzie zginęli? Cóż... zdarza się, ale ich motywacje mogły zostać zrealizowane...
Imię: Tomek Piotrowski
Wiek: 18 Dołączył: 02 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 11:41
Tyle, że kobieta decyduje o samej sobie a Hitler rządził rzeszami. Poza tym jego motywy są słuszne i każda władza z nich korzysta tyle, że nie korzysta tak rozlegle z siły militarnej.
Który rząd nie chce żeby kraj był najsilniejszy?
Który rząd nie starara się tępić opozycji?
Dziś posądza się o współprace z SB kiedyś o bycie żydem...
Hitler po prostu przesadził ze środkami wyrazu i w przeciwieństwie do dzisiejszych przywódców był odbarzony charyzmą, geniuszem taktycznym(który zaprzepaściły potem emocje) i był świetnym mówcą
Który rząd nie chce żeby kraj był najsilniejszy?
Który rząd nie starara się tępić opozycji?
Zostańmy hipisami.
[ Dodano: 2010-08-12, 13:08 ]
Aha. Przeciwko aborcji, całkowicie. Biorę pod uwagę tylko gwałt i zagrożenie życia matki. "Bo tak" tudzież "wpadka" - nie ma mowy.
Eutanazja - raczej nie, ale jak ludzie chcą to lepsze to niż skakanie z mostu lub żyletka.
Humanitarna śmierć...
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
No pewnie, bierzmy przykład z Hitlera. Chciał rasy doskonałej, idealnej. Zgódźmy się na aborcje. Niech wymordują dzieciaki, które później mogą mieć problemy ze zdrowiem. Co do jednego. Przecież one osłabią doskonałość naszej rasy. Pogratulować.
Jestem przeciwniczką aborcji w każdej sytuacji. Bo to nie jest indywidualna sprawa. To się nie zdaża raz w roku. To się nie przytrafia kobiecie jednej na milion. Codziennie zabijane są dzieci. Niewinne istoty, które niczemu nie są winne. Głupota rodziców zwycięża. Traktują dziecko jak karę. Nie chcą jej, bo to będzie nie wygodne w ich życiu. Nie boją się morderstwa. Bo niby czego mają się bać, skoro aborcję można zdefiniować w jakże daleki od prawdy sposób. Pewnie, można powiedzieć, że to zabieg przerwania ciąży. Tylko gdzie tu jest prawda? Przerywasz sobie ciążę, żeby powrócić do niej po dwóch miesiącach? Nie! Zabijasz dziecko, żeby "mieć problem z głowy". Dlatego aborcji mówię NIE!
Imię: Tomek Piotrowski
Wiek: 18 Dołączył: 02 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 16:59
TO nie jest dzieckiem, dopiero pe pewnym czasie można mówić o istocie ludzkiej. Prawdopodobnie zaraz zasypiesz mnie linkami do youtuba gdzie są zdjęcia po aborcjach ale niestety mnie tym nie ruszysz. jak pisałem lepiej zniszczyć jedno istnienie niż dwa, a co do doskonałości popieram spartam.
Nie, "TO" jest dzieckiem. Nie będę Cię zasypywać linkami. Możesz spać spokojnie.
A te niewinne istoty i tak będę bronić. A może i Ciebie kiedyś coś "ruszy" i zmienisz swoje zdanie. Ale spokojnie, siłą nie będę tego egzekwować.
Mówisz o dwóch uratowanych życiach. To posłuchaj tego: dziewczyna w wieku 17 lat dowiedziała się od swojej matki, że ta dokonała 5 aborcji. Jednak ją postanowiła urodzić. Dziewczyna ta żyje z piętnem, którego nic nie może z niej zmazać. Ma poczucie winy. Wciąż pyta: "Dlaczego ja żyję, a moi braciszkowie i siostrzyczki nie? Dlaczego ona postanowiła mi dać szansę na normalne życie a ich zamordowała?". I w ten oto sposób masz 5 morderstw i kolejne życie spieprzone. Ale mamusi żyje się wygodnie.
TO nie jest dzieckiem, dopiero pe pewnym czasie można mówić o istocie ludzkiej.
Niekoniecznie. Nikt nie wyznacza granicy człowieczeństwa, bo to wbrew systematyce gatunkowej. Za to uznaje się istnienie fazy płodowej i embrionalnej życia człowieka. Nie ma co się zasłaniać twierdzeniem, że to "nieczłowiek". Nawet jeżeli nie, to i tak nie ma jakiejś specjalnej różnicy w ocenie zjawiska skoro wiemy, że człowiekiem się stanie.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Imię: Tomek Piotrowski
Wiek: 18 Dołączył: 02 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-12, 20:46
dziecko wołczyna napisał/a:
Nie, "TO" jest dzieckiem. Nie będę Cię zasypywać linkami. Możesz spać spokojnie.
A te niewinne istoty i tak będę bronić. A może i Ciebie kiedyś coś "ruszy" i zmienisz swoje zdanie. Ale spokojnie, siłą nie będę tego egzekwować.
Mówisz o dwóch uratowanych życiach. To posłuchaj tego: dziewczyna w wieku 17 lat dowiedziała się od swojej matki, że ta dokonała 5 aborcji. Jednak ją postanowiła urodzić. Dziewczyna ta żyje z piętnem, którego nic nie może z niej zmazać. Ma poczucie winy. Wciąż pyta: "Dlaczego ja żyję, a moi braciszkowie i siostrzyczki nie? Dlaczego ona postanowiła mi dać szansę na normalne życie a ich zamordowała?". I w ten oto sposób masz 5 morderstw i kolejne życie spieprzone. Ale mamusi żyje się wygodnie.
Bo ta dziewczyna ma taki a nie inny "system moralny" i to jest jej problem
W jaki sposób niby niszczą się te dwa "istnienia" ?
A no taki, że niekochane dziecko ma zniszczone życie i matka przez nie też
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum