Acodin
Odpowiedz

:
Witam!
Chciałabym opowiedzieć Wam moją jedyną przygodę z Acodinami, na dodatek żałosną.
Umówiłam się z koleżanką na piwo po latach. Gdy wypiłyśmy jakieś 2, pomyślałyśmy o acodinach, a że apteka była blisko, poszłyśmy je kupić. Wzięłyśmy po 15 tabletek- na dodatek byłyśmy tak głupie, by popić je alkoholem. Ok, na początku było fajnie ale myślę, że to zasługa alkoholu, ale po pół godzinie nie było już tak fajnie...
Zaczęło być mi niedobrze, tarzałam się po ziemi prosząc, aby zawiózł mnie ktoś do domu. Dodam, że moją koleżankę chwyciło to o wiele później niż mnie. Było strasznie. Wymiotowałam, ciągle czułam potrzebę załatwiania się. Cokolwiek włożyłam w usta- bułkę, mini pizze czy chrupka, czułam tylko gumę. Jakbym jadła buta. To było okropne. Siedziałam z nią na tej ławce, chciałam spać, ale nie mogłam. Ciągle mi powtarzała, że nie mogę. Ale chciałam umrzeć. Okropne...i po tak małej dawce...
Spotkałam znajomą, kiedy kumpela miała już odlot i też wymiotowała, która zaprowadziła nas w jakieś ustronne miejsce, żeby nikt nie mógł nas zobaczyć. I wtedy mi się urwał film, "obudziłam się" dopiero za biedronką na drugim końcu miasta. Tylko z przyjaciółką, która rzygała dalej niż widziała. Płakała. Trzask płyty i wszystko u mnie wróciło do normy. Poczułam panikę. Zaczęłam się trząść, koleżanka wydawała się zaraz umrzeć. Również chciała spać, jak ja. Poszłyśmy na schody i pozwoliłam jej się przespać 5 minut, chociaż czułam, że nie jest to dobry pomysł- bałam się, że się nie obudzi. Jednak musiałam zaryzykować, bo zdawała się zaraz stracić przytomność. Na szczęście wszystko poszło dobrze... Żałuję tego, co zrobiłam, ale czuję wstręt do alkoholu, a nie do Acodinek i tu mam właśnie problem, bo zapewne jeszcze kiedyś je wezmę. Nie nauczyłam się nic po tym.
Co jest najgorsze? Że nie wiem, co się ze mną działo przez ten czas, kiedy nie byłam świadoma. Boję się najgorszego, ale nie dopuszczam do siebie tej myśli. Piszę to wszystko tak w skrócie, ale było tego o wiele więcej...

Mam nadzieję, że ktoś po przeczytaniu zastanowi się 100 razy, zanim weźmie to gówno...

"Żyję cicho, krwawiąc"
:
Dlatego ja nie biorę żadnych używek. wszystkie są złe.

Acodin, wątpię, żebym kiedykolwiek wziął.

:
juz tu pisalem acodin jet jedynie do zbijania tolerancji, a jak ktos chce przezyc banie na acodinie to lepiej to wziasc w domu, sluchawki i POZYTYWNA muzyka i wtedy dosc ciekawe halucynacje sie pojawiaja przy zamknietych oczach po odpowiedniej dawce

:
:wstyd: Cześć wszystkim.
Dokladnie 2 dni temu zażyłam 3 opakowania acodinu + 10 psychotropów.

W domu o 18 zażyłam 30 tabletek,po godzinie nic mi nie bylo,czułam się naprawde dobrze,więc postaowiłam iść do apteki po kolejne dwa opakowania.
Więc pierw kupiłam jednomod razu zazyłam wszystkie tabletki i zapaliłam jednego papierosa.Po 10 minutach już wracaąłm do domu i własnie nie wiem co to było ,stałam nieruchoma na chodniku i sie zastanawiała czy wziąść kolejną dawke.wiec ponownie wstąpiłam do apteki po acodin,kupiłam wode i kolejny raz to zażyłam.
Do dziś nie pamietam jak wróciłam do domu,kojarze fakty.
W domu,pierw weszłam do toalety,wszystko zwymiotowałam i przez 30 minut lezałam na podłodze,dzwpniłam w tym momencie od przyjaciółki,mówiłam jej 'umieram,asia umierasm",nastepnie byłam juz w swoim pokoju.
Niezywa leżałam na łóżku.
nie mogłam wstać,poruszyć się.
Jąkałam się,nie widzialam nic -wszystko było zamazane.
Mój brat jedynie mi pomagał.
Co 4 godziny się budziłam,umierałam.
koledzy dzwonili do mnie,mnie potrafiąłm sie wyslowic-taka bomba,
w nocy myslałam że rozmawiałam z bratem,a tak naprawde mówiłam sama do siebie.
Wyglądałam jak trup,do tej pory tak wyglądam.
Moje oczy..czarne,wielkie..
Babcia zapytał mi sie,co jest-wiec odpowiedziałm jej,ze sie zatrułam,nie uwierzyła.
Wczoraj cały dzień spałam,nie pojechałam na szpital,nie nie mogłam,nie popwiedziałam im,że zazyłam 80 tabletek acodinu,powiedziałam że żażyłam 10 ale to innego środku.
Drugi dzień,widze i mówie już normalnie,ale ciągle mam zawroty głowy.
Nie moge wchodzić,przerwacam sie,czuje lekkość w sobie.
Ciągle się trzęsę,miewam napady.

Gdyby nie psychotropy,to może efekt byłby nieco lżejszy.
Teraz ciągle słysze od rodziny " przecież ona mogła się nie obudzić" tak to prawda,mogalm się nie obudzic...

:
Ja, zielony w te coś, mam kilka pytań. Można to normalnie w aptece dostać? Nazywa się to po prostu Acodin czy jakoś inaczej? Ile tego trzeba, żeby sobie umilić wieczór przy piwie?

There can be only one
:
A ja mam inne pytanie. Dlaczego fajne jest przedawkowywanie leków?
Sama nigdy nic nie brałam, ale okazja do widoku zaćpanych (+ spitych, ale to różnie) znajomych pozwoliła mi nabrać przekonania, że nic nie tracę. Nie lepiej pobawić się w LD czy coś równie bezpiecznego? ^^

I tak całe życie sprowadza się do rozmnażania.
:
Ja się nie znam, ale chętnie spróbuję czegoś, tylko niech mi ktoś powie czego ;p

There can be only one
:

Akeyo20 napisał/a:

Ja, zielony w te coś, mam kilka pytań. Można to normalnie w aptece dostać? Nazywa się to po prostu Acodin czy jakoś inaczej? Ile tego trzeba, żeby sobie umilić wieczór przy piwie?



Owszem, Acodin można kupić normalnie w aptece (choć trzy lata temu niektóre apteki wydawały go jedynie na receptę). Nazywa się po prostu Acodin. Ile tego trzeba, żeby umilić sobie wieczór przy piwie? Nie polecam łączenia leków z alkoholem.
W ogóle nie polecam zabaw z Acodinem (chyba, że w celach czysto leczniczych).

Nie ma nic gorszego niż myśli uwięzione w zakamarkach umysłu, które nie mogą umrzeć.
Czasem nieśmiertelność myśli jest męcząca.
Paradoksalnie - czasem jest zbawieniem.
:
Przezroczysta, to po co mu dziewczyno odpowiadasz :facepalm:

:
Ostia, pyta, więc odpowiadam. Z resztą to jego sprawa, jeśli ma ochotę truć się Acodinem to może przynajmniej nie zmiesza go z alkoholem. A gdyby nie znalazl nigdzie informacji, ze nie nalezy laczyc Aco z alkoholem to mogloby sie to jeszcze gorzej dla niego skonczyc.

Nie ma nic gorszego niż myśli uwięzione w zakamarkach umysłu, które nie mogą umrzeć.
Czasem nieśmiertelność myśli jest męcząca.
Paradoksalnie - czasem jest zbawieniem.
:
Przezroczysta, na niektóre pytania nie warto udzielać odpowiedzi.
Nie rozpatrujmy tu w ogóle łącznie z alkoholem - a głupoty dzieciaka, który chce się brać za takie rzeczy.

:
Ale fajnie, że ktoś tak się o mnie martwi ;p

Ostia napisał/a:

a głupoty dzieciaka, który chce się brać za takie rzeczy


Moderatorom to zawsze wszytko wolno.
Skoro nie można pytać i się dokształcać, to od razu kasuj posty.

There can be only one
:

Akeyo20 napisał/a:

Moderatorom to zawsze wszytko wolno.
Skoro nie można pytać i się dokształcać, to od razu kasuj posty.


Kochanie, jako niemod również bym ci to samo napisała. I nie widzę za dużego kształcenia się w pytaniach o to, gdzie można kupić tabletki, którymi można się naćpać.

:
Przedawkowanie leków dla wywołania "fazy" jakos nigdy mnie nie krecilo. Wole sobie zajarac.

: Re: Acodin

FajnyNick ? napisał/a:

Po wzięciu około 15 tabletek Acodinu ma się "fazy"... ( uzależnia )
Co o tym sądzicie ? Braliście ? I jak ? :-D
Ja osobiście nie mam ochoty z tym eksperymentować... :przestraszony:



Acodin dosc sympatyczne przezycia, jednak zYeba duzo mniej zabawowa.
Zjadalem po 80 sztuk i daje rade. Trip dosc specyficzny trzeba potrafic go ogarnac.
Poczatkujacym nie polecam :]

Pamiętam to był prymus, zwykły zdolny nygus
żaden cwany gapa, który szuka przygód
żaden lizus choć z wypracowań same szóstki
a dziś też lubi dużo pisać listów z puszki
Odpowiedz

Skocz do:

  

Pełna wersja forum Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.