Wszystko jest dla ludzi. Tylko trzeba tego używać jak ludzie, a nie zwierzeta - bez umiaru.
Znam alkoholików. Nawet za dobrze. Jedynym dobrym sposobem, jest jak najszybsza ucieczka od takiej osoby. Po co zrobisz? Bedziesz namawial na przymusowe leczenie? Zmusisz do detoxu?
Dupa
Życie nie jest takie piekne. Nałóg alkoholowy jest bardzo silny, Jezeli walczy sie z tym na poczatkum to moze jeszcze da sie zrobic, ale jezeli ktos juz wpadnie calkowicie, to krzyzyk na droge. Nie mozna nikogo do niczego zmusic. Jak ktos powie, ze nie bedzie chodzil, to nie bedzie i tyle. Zmuszanie takiego delikwenta przez panstwo, jest bardzo dlugie. Jezeli taka osoba zrobi cos po pijaku i sie zadzowni na policje/pogotowie , to go spisuja (np jezeli jest to matka, ktora jest tak pijana, ze dlawi sie wlasna slina, czy wziela udzial w bojce po pijaku i taka napieprzona i poharatana wrocila do domu) Policja spisuje i po kilku miesiacach (tak miesiacach) przysylaja kogos zeby zbadac sprawe, w jakims stanie jest owa alkocholiczka . Uprzedzaja ja o tym, ze poprzednim razem byla pijana itd Jak akurat jest trzezwa, to panstwo ma juz ja w dupie, az do nastepnego razu jak cos nie zmaluje, No i jak sie jej tak uzbiera tych rzeczy, to wysla ja na te leczenie, ktore nie jest w 100% skuteczne. W sumie, to najprosciej i najszybciej by bylo, gdyby taka osoba pobila ktoregos z domownikow - najlepiej dziecko. Z drugiej strony, to troche drastycznie, bo delikwentowi najczesciej zabeiraja prawa rodzicielskie.
Najlepiej uciec. Jakas szkola w innym miescie czy cokolwiek.
_________________ Mężczyzno! Puchu marny! Ty wietrzna istoto! - Eliza Orzeszkowa - Marta
, ale jezeli ktos juz wpadnie calkowicie, to krzyzyk na droge. Nie mozna nikogo do niczego zmusic. Jak ktos powie, ze nie bedzie chodzil, to nie bedzie i tyle.
pff css wystarczy, że ta osoba przeżyje jakiś wstrząs i sama sie zgłosi na leczenie
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
ciężko znaleźć granicę,a jak się już przekroczy,to ciężko o powrót,do szarej rzeczywistości
Z drugą częścią się zgadzam, aczkolwiek czy ciężko znaleźć granicę? Zależy od człowieka, jak jest taki, że ma słabość do tego, a nie zdaje sobie z tego sprawy, to szybko może przeholować. Każdy powinien być rozważny, uzależnienie zaczyna się niewinnie. Alkohol to jest rzecz, która nie spustoszy Twojego organizmu, jeśli jej na to nie pozwolisz.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
pff css wystarczy, że ta osoba przeżyje jakiś wstrząs i sama sie zgłosi na leczenie
Zalezy tez od osoby. Jezeli ktos jest uparty, to bedzie robil to co chce, chociazby na zlosc. Mowi sie, ze alkoholika powinno sie zostawic aby 'dotknal dna' i wtedy sie opamietal. Gowno prawda.
Moze jakas choroba, ktora postawi go na granicy smierci?
Tez nieprawda. Ba! To nawet bedziepretekst, zeby pic wiecej. Wszytsko moze byc pretekstem
-Co robisz?
-Pije
-Po co pijesz?
-Zeby zapomniec
-Zapomniec...?
-Zeby zapomniec, ze sie wstydze
-Czego sie wstydzisz?
-Ze pije
Nawet w doslowym rozumieniu ten fragment Malego Ksiecia jest trafny
_________________ Mężczyzno! Puchu marny! Ty wietrzna istoto! - Eliza Orzeszkowa - Marta
Powodów, dla których coraz młodsi ludzie wpadają w alkoholizm jest mnóstwo. Ja też lubię się napić wódki, ale bez przesad, nie przepiję pieniędzy przeznaczonych np. na jakieś nowe ubrania. Moim zdaniem pomóc osobie pijącej na umór może tylko bardzo bliska mu osoba. Jeśli np. żona zagrozi mężowi, że jeśli nie skończyć pić, to odchodzi, to może mężczyzna się opamięta.
Taka jedna myśl- teraz jest jakaś moda na picie wśród naprawdę bardzo młodych ludzi, dzieciaków wręcz. Zdobycie alkoholu to żaden problem.
_________________ „ (...) w zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. I już nie wiadomo, co jest najważniejsze.” M. Edelman
pff css wystarczy, że ta osoba przeżyje jakiś wstrząs i sama sie zgłosi na leczenie
Niestety tak nie jest. Bardzo często 'jakiś wstrząs' nie działa, bardzo często nie działa praktycznie nic. To nie jest takie znów proste, co z tego że się zgłosi na jakieś leczenie jeżeli nie pozbędzie się choroby, ale jedynie wstrzyma się na jego czas?
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Niestety tak nie jest. Bardzo często 'jakiś wstrząs' nie działa, bardzo często nie działa praktycznie nic. To nie jest takie znów proste, co z tego że się zgłosi na jakieś leczenie jeżeli nie pozbędzie się choroby, ale jedynie wstrzyma się na jego czas?
a ja piszę, że tak jest. i że to działa.
może nie na wszystkich, nie na meneli czy coś. Ale działa.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
margola, zalezy od stopnia uzaleznienia. Znam przypadek w ktorym corka zpaytala sie matki, czy wybiera ją, czy wodkę. Zgadnijcie co wybrala? Dziewczyna z domu uciekla i nikt jej nawet nie szukal
_________________ Mężczyzno! Puchu marny! Ty wietrzna istoto! - Eliza Orzeszkowa - Marta
Najgorzej jest jak się zacznie pić samemu,wtedy to jest znak że coś jest już nie tak,wiadomo że picie ze znajomymi podczas meczu czy coś to nie użależnienie,no chyba że pijesz codziennie
Sorry. ja czasem piję sama, najczęściej do filmu. Czy to oznacza, że jestem alkocholiczką?
Nie popadajmy w skrajności.
Raz na jakis czas się sama napijesz to ok, nie ma problemu. Ale jeśli dzień w dzień walisz parę dębowych sama ze sobą, to sama przyznasz, że coś jest nie tak.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum