Apolityczność Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Polityka » Apolityczność

Apolityczność
Autor Wiadomość

szostol 
Pogromca postów



Dołączył: 03 Kwi 2009

Wysłany: 2010-08-25, 18:21   

Cytat:
Ja jakoś nie widzę z czego się cieszyć. Z tego, że nasza konstytucja nie jest najważniejsza (najważniejsza jest Unii Europejskiej)? Z "wolnych granic" (Stalin by się ucieszył)? Mam się cieszyć z tak zwanej "Europeizacji"?


Może to się tak kojarzyć, ale bez tego tkwilibyśmy dalej w ciemnej dupie.
   
 
 

Mizantrop 
Moderator
Pstrykacz-amator



Wiek: 17
Dołączył: 22 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 18:43   

szostol napisał/a:
Może to się tak kojarzyć, ale bez tego tkwilibyśmy dalej w ciemnej dupie.

No co Ty ?
Bylibyśmy potęgą na świecie...USA, Chiny by się przy nas kryły!
   
 
 

Damn 
Pogromca postów
doomsday killer



Imię: Merigold.
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Kwi 2010

Wysłany: 2010-08-25, 20:44   

Ja jestem apolityczna i jest mi z tym cholernie dobrze.
_________________

I'm born again with snakes eyes
Becoming
   
 
 
 

LongIsland
Hiper wymiatacz



Dołączył: 26 Lip 2010

Wysłany: 2010-08-28, 14:07   

TQIT napisał/a:
LongIsland napisał/a:
Nie rozumiem. Z tego co napisałeś wynika, że osoby, które nie głosują ponoszą winę za to jak wygląda ich rzeczywistość. A przecież ta rzeczywistość jest zależna od polityków, którzy są wybierani, bez różnicy jaka jest wyborcza frekwencja.

Ponoszą współwinę, gdyż politycy są wybrani przez głosujących, a jak się nie głosuje to kogo wina, że "nie ci co trzeba" politycy zostali wybrani?



Wiec jakby byla frekwencja 100% to byliby wybrani "ci co trzeba"??? ;)
   
 
 

Isair 
Moderator
Arcykapłan



Wiek: 23
Dołączył: 12 Maj 2010

Wysłany: 2010-08-28, 19:40   

Jeszcze nigdy nie narodził się taki co każdemu wygodzi. jeden będzie za pis drugi za platformą a 3 za sld piąty za psl czy inną partią. Chodzi o to, ze brak twojego głosu nie pomaga wcale osobom, które ty uznajesz za właściwe. Polacy dali sobie wmówić, ze ich głos jest gówno warty. Myśli tak ponad 40% osób zdolnych do głoso9wania. to 40% to duży potencjał. Dzięki osobom niegłosującym do parlamentu dostają się osoby, które normalnie by się nie dostały.
_________________
O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
   
 
 
 

Darcia 
Pogromca postów
Po prostu ja



Imię: Daria
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sie 2009
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2010-08-29, 17:21   

LongIsland napisał/a:
Wiec jakby byla frekwencja 100% to byliby wybrani "ci co trzeba"??? ;)

Nie, ale im więcej ludzi oddaje ważne głosy, tym większa szansa, że wybrane zostanie mniejsze zło, naprawdę tego nie rozumiesz czy tylko udajesz? Trzeba próbować, a nie siedzieć z założonymi rękami i olewać wybory, bo przecież 'i tak będzie źle'. Nigdy nie będzie wspaniale, ale jak mówiłam - więcej głosujących, większa szansa na mniejsze zło, czyli lepszego prezydenta.
_________________
28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
   
 
 
 

LongIsland
Hiper wymiatacz



Dołączył: 26 Lip 2010

Wysłany: 2010-09-02, 17:11   

Darcia napisał/a:
Nie, ale im więcej ludzi oddaje ważne głosy, tym większa szansa, że wybrane zostanie mniejsze zło, naprawdę tego nie rozumiesz czy tylko udajesz?


Naprawde nie rozumiem, skąd bierze sie ta zależność, jeżeli możesz to mi wytłumacz jakoś logicznie.
Póki co tego nie rozumiem, bo dajmy na to: pójdzie do głosowania tylko 20% Polaków i zostanie wybrany jakiś tam Iksiński, reszta nie zagłosuje, bo wie, że i tak wygra Iksiński ;-)
Jak pójdzie 90% Polaków to też zostanie wybrany ten Iksiński, więc co to zmienia???

Darcia napisał/a:
Trzeba próbować, a nie siedzieć z założonymi rękami i olewać wybory, bo przecież 'i tak będzie źle'.


No tak, ale z punktu widzenia jednostki, to właśnie tak wygląda, że jeden głos nic nie zmienia. Ludzie nie czują, że mają wpływ na to co się dzieje w ich kraju.

Darcia napisał/a:
Nigdy nie będzie wspaniale, ale jak mówiłam - więcej głosujących, większa szansa na mniejsze zło, czyli lepszego prezydenta.


A jeżeli nie ma dobrego kandydata, tylko np. zostało dwóch i żaden z nich nie ma dobrych intencji, to co wtedy w takiej sytuacji?
   
 
 

szostol 
Pogromca postów



Dołączył: 03 Kwi 2009

Wysłany: 2010-09-02, 17:45   

Cytat:
Naprawde nie rozumiem, skąd bierze sie ta zależność, jeżeli możesz to mi wytłumacz jakoś logicznie.
Póki co tego nie rozumiem, bo dajmy na to: pójdzie do głosowania tylko 20% Polaków i zostanie wybrany jakiś tam Iksiński, reszta nie zagłosuje, bo wie, że i tak wygra Iksiński
Jak pójdzie 90% Polaków to też zostanie wybrany ten Iksiński, więc co to zmienia???


Podczas ostatnich wyborów wcale nie było pewne kto wygra. Poza tym gdyby w twoim przykładzie te 80% ludzi uświadomiło sobie że ich głos się liczy to mógłby zamiast Iksińskiego wygrać Kowalski.
   
 
 

LongIsland
Hiper wymiatacz



Dołączył: 26 Lip 2010

Wysłany: 2010-09-02, 17:48   

szostol napisał/a:
[..]Poza tym gdyby w twoim przykładzie te 80% ludzi uświadomiło sobie że ich głos się liczy to mógłby zamiast Iksińskiego wygrać Kowalski.


Gdyby ciocia miała wąsy... ;-) Tak samo mógłby nadal wygrać Iksiński.. nie ma co gdybać, proszę o logiczne wytłumaczenie mi poniższego stwierdzenia:

Cytat:
Nie, ale im więcej ludzi oddaje ważne głosy, tym większa szansa, że wybrane zostanie mniejsze zło[..]
   
 
 

ojzu 
Pogromca postów
.|.



Imię: Lesław
Dołączył: 05 Gru 2009

Wysłany: 2010-09-02, 20:56   

Nie ma czegoś takiego jak apolityczność. Polityka wchodzi w niemal każdą dziedzinę życia, nie można się nie opowiadać po żadnej stronie. Chyba że się jest niepełnosprawnym umysłowo bądź roślinką.
_________________
You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
   
 
 

Nyksus 
Hiper wymiatacz
Nyku.



Dołączył: 09 Kwi 2009
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-09-03, 15:29   

Darcia napisał/a:
Nigdy nie będzie wspaniale, ale jak mówiłam - więcej głosujących, większa szansa na mniejsze zło, czyli lepszego prezydenta.


Ale głupoty. Co ma ilość głosujących do jakości prezydenta?
_________________
"Nic nie robisz, nie masz nic i nie zmieniasz niczego" |Eldo|

"Trzeba to gówniane życie popchnąć dalej" |Jotuze|

Nie mogę się pogodzić z tym zaburzeniem wartości, że mamy wymiar władzy zamiast wymiaru sprawiedliwości.
   
 
 

enchantment 
VIP
osobliwy wypadek


Imię: Jakub
Dołączył: 28 Kwi 2009

Wysłany: 2010-09-03, 15:35   

Nyksus napisał/a:
Ale głupoty. Co ma ilość głosujących do jakości prezydenta?

To racja. Ludzie często głosują na tego najgłośniejszego, niekoniecznie najlepszego.
_________________
"Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
   
 
 
 

Grzegorz1996 
Stały User
Republikanin



Imię: Grzegorz
Wiek: 15
Dołączył: 11 Mar 2010
Skąd: Pawłowice Śląskie

Wysłany: 2011-01-07, 19:43   

enchantment napisał/a:
Nyksus napisał/a:
Ale głupoty. Co ma ilość głosujących do jakości prezydenta?

To racja. Ludzie często głosują na tego najgłośniejszego, niekoniecznie najlepszego.


Nie często, tak jest zawsze i zawsze ten na kogo głosują nie jest najlepszy.
_________________

   
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Najnowsze tematy
Cześć wszystkim ! (8) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0) walentynki w sobote? (6)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13