ja arafatki lubię, ale one mają coś oznaczać. nie ma to być olejny krzyk mody. dla większości tak się stało. jednak na szczęście istnieją ludzie, którzy nadal wiedzą co oznacza "arafatka".
Cieszę się z jednej strony, że tego już nie ma. Za to z drugiej jestem zła, albo nawet zazdrosna...że te wszystkie 15letnie panny, które jeszcze niedawno w nich chodziły..
Są odziane w ciekawe płaszczyki, MOJE chusty i botki... - to jest ich nowy styl, rozumiecie/? Jak za rok, Bravo pokażę kolekcję różowych kombinezonów - wiemy czego się spodziewać
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Są odziane w ciekawe płaszczyki, MOJE chusty i botki...
O dokładnie..
Ja się przynajmniej cieszyłam,że wyszłam na ludzi gdy wszyscy zaczęli nosić arafatki i glany ja siłą rzeczy nosiłam szale i botki ,a teraz ?
Jak na złość..
Araftka jak arafatka.
No cóż smutno jedynie patrzeć było na te wszystkie brokatowe ozdoby i różowe udziwnienia.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Takie zwykłe w kratkę są tragiczne. xD Reszta może być, o ile ma jakieś niezbyt krzykliwe kolory i inny wzór niż ta cholerna kratka, byle też nie jakiś rzucający się w oczy. No i u dziewczyn mi one najbardziej przeszkadzają. Chociaż ja swoją czarno-fioletową w gwiazdki lubię, noszę, ale żeby ciepło mi było. Ale znam paru chłopaków i naprawdę dobrze wyglądają w tych nieszczęsnych, czarno-białych arafatkach w kratkę...
"arafatki", które nosi co druga osoba to jakaś porażka:/ mnie kojarzy się przede wszystkim z jarmarczno-bazarowym klimatem kdt... jeszcze kilka lat temu nosili je ludzie hołdujący jakiejś idei, dzisiaj arafatka często idzie w parze z białymi kozaczkami;-) dostałam kiedyś oryginalną arafatkę, którą można się owinąć;-) te które powszechnie można kupić, w najlepszym wypadku mogą posłużyć ze serwetę:/
Imię: Marta
Wiek: 18 Dołączyła: 22 Paź 2009 Skąd: Poland?
Wysłany: 2009-12-22, 13:58
Sama nie wiem. Najbardziej bulwersują mnie te kolorowe, np. smętne zielono-białe lub żółto-białe z tkaniny, które po dniu się niszczy. A ludzie w nich chodzą wszędzie i świecą. Ehh... ;/
Ja nie mam. Nie za bardzo lubię te różne "mody" Moja koleżanka ma czerwono-białą, która wygląda jak obrus. Jak ktoś ma wyczucie stylu, to niech sobie kupuje.
_________________ Łaaał, ale macie fajne myśli w podpisach... Szacun :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum