Bo biseksualizm i homoseksualizm teoretycznie nie są normalne. Ale to nie oznacza, że nie można ich tolerować. Jest o wiele wiele więcej odmienności na świecie, nie każdy mieści się w normach.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Ciekawe jakbys spiewala, jakbys miala to komus powiedziec w oczy ; ]
Jeżeli miałabym powiedzieć osobie, że obrzydza mnie to, że się całuje z osobnikiem tej samej płci to bym powiedziała jej to prosto w oczy bez zająknięcia .
Jestem osobą tolerancyjną. biseksualizm mi nie przeszkadza, homoseksualizm też. Jednak parady równości nie są okey bo jest to demonstracja, a wszyscy mamy być równi. Gdyby heteroseksualni zrobili swoją paradę byli by homofobami. Ale to tak na marginesie. ^^
Obnoszenie się ze swoją orientacją jest niesmaczne zarówno w parach hetero jak i homoseksualnych.
I jeszcze coś:
Sama całowałam się z koleżanką po pijaku i naprawdę nie jestem ani bi ani homoseksualna. Dużo osób teraz przedwcześnie i pochopnie ocenia swoją orientacje.
_________________ Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać. Wynaturzona z natury.
Dla mnie biseksualizm to odchył i kolejna choroba czasów współczesnych. Kiedyś czegoś takiego nie było, a nawet jeśli to bardzo bardzo bardzo rzadkie przypadki. Człowiek istnieje do kontaktu on-ona.
Dużo osób teraz przedwcześnie i pochopnie ocenia swoją orientacje.
Mnie szczególnie śmieszy gadanie, że jest się lesbijką albo bi w wieku 15-16 lat, kiedy człowiek nie wie wielu innych rzeczy o swojej psychice a co dopiero o swojej orientacji. To wiek, gdy mamy różne fantazje i uczucia, szczególnie dziewczyny, które zawsze były i będą uczuciowe wobec swojej płci także. Bo u chłopców nie leży to w naturze, co nie oznacza, że w takim wieku już mogą u siebie odkryć, że są gejami. Dużo wtedy dzieje się w psychice młodych ludzi.
Cytat:
Kiedyś czegoś takiego nie było, a nawet jeśli to bardzo bardzo bardzo rzadkie przypadki. Człowiek istnieje do kontaktu on-ona.
Jaaaaaaaaaaasne... już w ST było... Reszty nie będę komentować, masz prawo mieć swoje zdanie.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Dla mnie biseksualizm to odchył i kolejna choroba czasów współczesnych. Kiedyś czegoś takiego nie było, a nawet jeśli to bardzo bardzo bardzo rzadkie przypadki. Człowiek istnieje do kontaktu on-ona.
Chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz, ja też nie lubię gejów, co nie oznacza że wszystkich. Nie obchodzi mnie jakiej ktoś jest orientacji, czy homo czy bi, czy zeofil. Jeśli nie podrywa mnie gej, albo nie obnosi się z tym to nie przeszkadza mi to.
A potem się wypowiedz. A dla tych którym nie chce się szukać to przekopiuje.
Cytat:
Źródła, zarówno historyczne jak i literackie, już od czasów starożytnych notują przypadki związków biseksualnych, najczęściej w odniesieniu do mężczyzn. I tak pederastia była powszechnie akceptowana w kulturach basenu Morza Śródziemnego, a w Japonii zwana zwyczajem shudo. Także w tradycji Ameryki Północnej i w centralnej Azji, gdzie uprawiano praktykę bacchá, odnotowano zjawisko biseksualizmu. Podobnie w starożytnym Rzymie, krajach arabskich, Chinach i Japonii męski biseksualizm nie był niczym nadzwyczajnym. Zwłaszcza w Japonii, w której rozwinięty był wspomniany zwyczaj shudo, a literatura i sztuka szeroko i chętnie odwoływała się tego zjawiska jeszcze nawet w XIX w. W świecie starożytnym wśród mężczyzn jednoznaczny heteroseksualizm lub homoseksualizm, chociaż udokumentowany, poza kulturami arabskimi (gdzie heteroseksualne związki były uprzywilejowane, natomiast bi- i homoseksualne piętnowane) pojawia się raczej jako wyjątek. Nawet w przypadku związków określanych jednoznacznie jako 'homoseksualne' należy przyjąć, że w większości był on 'przejściowy'.
_________________ Życie jest po to żeby świętować każdą sekundę
Czasem sie zastanawiam czy ja przypadkeim nie jestem bi, po to ze mnie faceci pociągają to oczywista oczywistość, ale luuuubie patrzec na kobiety, takie ckm,playboy czy cos to dla mnie zaje**ste gazetki, na ulicach tez sie ogladam za dziewczynami(jesli jest tego warta)...no i musze sie przyznac calowalam sie juz z paroma dziewczynami i bylo to baardzo przyjemne.
Podobno 100% ludzi hetero nie ma duzo,tylko wiele osob nie uswiadamia sobie tej swoje drugiej czesci(np homoseksualnej) .Teoretycznie wiekszosc ludzi jest bi..(?)
Moim zdaniem ,to nie jest normalne,ale jestem w stanie to zaakceptowac ,gdyz osoby takie nie robia nikomu krzywdy.To nie oni wybieraja co czują. Jednak (jesli chodzi o mnie) to uznanie homoseksualizm,biseksualizm za 1 z orientacji seksualnych jest jednak przesadą.Podstawową rolą kazdego gatunku jest rozmnazanie.Podobno orientacje zostaly uznane za normalne ,bo nie potrafiono wymyslic lekarstwa.,sposobu,by temu zaradzić. Ale sa przeciez seksuolodzy ,psycholodzy ,ktorzy twierdza ,ze mozna to wyleczyc.Zdania są barzdo podzielone.Moze za wczesnie ,by sie poddac i spocząć na laurach w tej sprawie?
Sa przeciez ludzie ,ktorych ich 'orientacja' nie zadawala i za wszelka cene ,chcieliby np.załozyc normalne rodziny.A na adopcje dzieci nie maja co liczyc.Poza tym orientacja heteroseksualna zdecydowanie góruje nad pozostalymi i tacy ludzie prędzej czy pozniej sa narazone na brak tolerancji,wytykanie palcami,duzo trudniej tak zyc-czy ktos o tym pomyslał?
Gdzies czytalam ze biseksualizm jest nabyty to znaczy czlowiek urodzil sie np hetero, a potem probowal homo i mu sie ze tak powiem spodobalo. Mowil tez o tym dr Depko w radiu tok fm, ten co mial programy o seksie w kazda srode, chyba jesczez ma, znacie?
A homoseksualizm jest wrodzony. Biseksy, jestescie tu, napiszcie, jak to bylo z wami, czy potwierdza sie to ze taka orientacja jest nabyta?
Ja do homo i bi nic nie mam, do hereo tez nie niech kazdy zyje jak ma ochote, byle nie szkodzil innym.
Gdzies czytalam ze biseksualizm jest nabyty to znaczy czlowiek urodzil sie np hetero, a potem probowal homo i mu sie ze tak powiem spodobalo. Mowil tez o tym dr Depko w radiu tok fm, ten co mial programy o seksie w kazda srode, chyba jesczez ma, znacie?
A homoseksualizm jest wrodzony. Biseksy, jestescie tu, napiszcie, jak to bylo z wami, czy potwierdza sie to ze taka orientacja jest nabyta?
Ja co prawda bi nie jestem, ale czytałam dużo na te tematy i miałam biseksualną dziewczynę, i muszę stwierdzić, że wierzenia Depki są niezgodne z aktualną wiedzą naukową i ogólnie mówiąc są produktem wyobrażeń sprzed epoki Kinsey'a.
A propos:
Qukułka napisał/a:
nie mam nic przeciwko osobom biseksualnym. Tak samo jestem nastawiona do gejów, do lesbijek już jestem bardziej negatywnie nastawiona. Nie dlatego, że sama jestem dziewczyną ale dlatego że lesbijka biologicznie nie istnieje. I to jedno mam na przeciw, kiedy zasłania się naturą a nie świadomym wyborem. Bo w tym przypadku jest to świadoma decyzja o tym, z kim się jest, a nie popęd do konkretnej płci.
Biseksualiści w sumie jak dla mnie są najbardziej w porządku. Chociaż mnie też podoba się wiele dziewczyn i potrafię im powiedzieć, co mają w sobie pięknego. Jednak uważam się za Bi. Mężczyźni wywołują we mnie dużo silniejsze emocje.
Skąd takie tezy?
Najwyraźniej nie istnieję, bo nigdy nie czułam żadnego pociągu do mężczyzn oraz nigdy nie miałam żadnych erotycznych snów ani fantazji z ich udziałem. Wszystko to zawsze dotyczyło kobiet.
Bosz, ostatnimi czasy coraz częściej się spotykam z biseksualistkami, które są przekonane, że wszystkie kobiety są jak one, i że ja jako lesbijka po prostu wypieram swoje uczucia do facetów.
Inna sprawa, że wiele samozdeklarowanych lesbijek jest rzeczywiście w jakimś stopniu de facto bi, ale jednak te 100% również istnieją, co zresztą wychodzi też w badaniach naukowych (np. nad reakcją na pornografię).
W ogóle wiele badań naukowych wskazuje właśnie na zauważalne wrodzone różnice między heteroseksualistkami, a lesbijkami, więc tezy iż nie ma z biologicznego punktu widzenia lesbijek są po prostu kuriozalne.
Tak więc niech zgadnę, miałaś do czynienia jak dotąd z "lesbijkami", które były tak naprawdę bi, i stąd sobie wyrobiłaś wyobrażenie o ogóle lesbijek?
Imię: Ola
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Cze 2010 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-10-01, 16:45
ja jestem tolerancyjna wobec różnych orientacji seksualnych, nawet mam koleżankę bi, z którą po zakrapianej imprezie pływałam `na waleta` nocą w basenie i tak jak większości nie obrzydza mnie widok dwóch całujących się dziewczyn w przeciwieństwie do facetów, ale może jest to skutkiem tego że dziewczyny wobec swoich koleżanek były bardziej otwarte typu całowanie w policzek na przywitanie, czy jakiś pseudo erotyczny taniec, a mężczyźni jeżeli nie są homo nigdy nie zachowują się tak w stosunku do swoich kolegów.
_________________ Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła, papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
tak jak większości nie obrzydza mnie widok dwóch całujących się dziewczyn w przeciwieństwie do facetów, ale może jest to skutkiem tego że dziewczyny wobec swoich koleżanek były bardziej otwarte typu całowanie w policzek na przywitanie, czy jakiś pseudo erotyczny taniec, a mężczyźni jeżeli nie są homo nigdy nie zachowują się tak w stosunku do swoich kolegów.
Eee, no to z tego wynika, że mogłoby to odpychać heteroseksualnych facetów. Ale wiesz, rozumiem Cię, ja też w facetach nie dostrzegam niczego pociągającego
podobno wszystkie kobiety są biseksualne, tylko społeczeństwo kształtuje nas tak, że powinnyśmy lubić chłopców.
nie ma w tym nic złego. człowiek jest, jaki jest i to za charakter i osobowość, a nie za to, kogo kocha, powinnyśmy ludzi oceniać.
fakt faktem, żyjemy w dosyć zaściankowym społeczeństwie, niby tolerancyjni, tak naprawdę możemy znieść inną orientację seksualną tylko 'za zamkniętymi drzwiami'.
_________________ and you're learning that just because they call themselves friends, doesn't mean they'll call...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum