Bodek, koleś który mieszkał blisko mnie a nigdy nie miałem okazji poznać. Dopiero po YT i od kumpli się dowiedziałem. A powód był prosty, bo nie bawiłem się dragami i do tej pory się cieszę. Raz zapaliłem i do tej pory tego żałuje ale warto posłuchać bo mądrze mówi i może do niektórych dojdą te słowa do serca ( Koleś dzięki nagraniowi na YT i publicznym mową odepchnął dużo osób od tego gówna)
Warto posłuchać i przemyśleć zapraszam:
Wiele osób mówi że to prowokacja, a raczej że celowo tak mówi bo został zmuszony przez policję i sądy pod groźbą odsiadki. Lecz ja osobiście o tym nie wierze, moim zdaniem to powinno być puszczane w szkołach :)
Lecz ja osobiście o tym nie wierze, moim zdaniem to powinno być puszczane w szkołach :)
Miałem to w szkole puszczane, w gimnazjum i w technikum też.
Nie wiem czy to prowokacja czy nie, w każdym razie facet dobrze mówi, sam w tym siedział, miał znajomych, którzy również w tym gównie byli upaprani, niektórzy już gryzą kwiatki...ale od dołu.
Jest świadkiem i mówi o tym co się dzieje jeśli ktoś przedawkuje.
Sądzę, że jeśli ktoś dobrze wsłucha się w to co mówi, później przemyśli trochę to jego pokusa sięgnięcia po narkotyki odejdzie, a przynajmniej oddali się a przed zabraniem przemyśl to kilka razy przypominając sobie słowa Bodka.
w każdym razie facet dobrze mówi, sam w tym siedział, miał znajomych, którzy również w tym gównie byli upaprani, niektórzy już gryzą kwiatki...ale od dołu.
Koleś ma coś takiego, że jak zaczyna chce się go słuchać i od razu zaczyna się o tym myśleć. Nawet Ja, chodź raz tylko to spróbowałem dużo myślałem po wysłuchaniu jego, a nawet cała noc i na drugi dzień wysyłałem każdemu kumplowi.
Słyszałem to już w szkołach kilkakrotnie. Teoretycznie facet dobrze gada, jednak w swojej przemowie opowiada w sumie jedynie no największych patologiach. Jak wiadomo wpływ THC na takie zachowania człowieka jest niemożliwy stąd uważam, że to nagranie jest nieco przesadzone. BTW głos tego kolesia kojarzy mi się z Laską z Chłopaki nie płaczą...
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Młodzi ludzie sięgają po alkohol z kilku głównych powodów:
- pragnienie zapewnienia sobie dobrego samopoczucia emocjonalnego – ludzie po alkoholu czują się swobodniej, łatwiej nawiązuje się im kontakty z innymi ludźmi, dlatego po alkohol często sięgają osoby nieśmiałe zakompleksione
- chęć zapomnienia o swoich problemach, rygorystycznych rodzicach, o zerwaniu
z partnerem
- brak perspektyw – życie wydaje się bezsensowne, głupie, a otaczający świat prezentuje okrucieństwo, nienawiść, smutek
- brak zrozumienia w domu rodzinnym – gdy dom rodzinny nie jest żadnym azylem, brakuje autorytetów najfajniej jest kupić butelkę i wypić ja ze znajomymi
- obawa przed odrzuceniem przez grupę – często młodzi ludzie muszą się tłumaczyć dlaczego nie chcą pić. Poza tym traktuje się go jak kogoś obcego innego. Często nie zaprasza się takiej osoby na imprezy „bo i tak nie będzie piła.
Zresztą alkohol i narkotyki w nadmiernych ilościach odbijają się w takim samym stopniu na zdrowiu w sensie zdrowotnym, zaburzenie homeostazy organizmu. jaki i na zdrowiu psychicznym.
Cytat:
1) Chęć odurzenia się. Używanie narkotyków tylko w celu odurzenia się, a więc przeżywania przyjemnych wrażeń, jest oczywiste. Dążenie do przyjemności jest i będzie podstawowym motorem ludzkich zachowań. Dzięki narkotykom spędzić można przyjemne chwile.
2)Ciekawość i nuda. Ciekawość jest naturalna cechą dzieciństwa i młodości. Pomimo zagrożeń z nią związanych, ciekawość u dziecka jest warunkiem jego rozwoju. Bez niej nigdy nie nauczyłoby się chodzić, pisać i czytać orz rozumieć, jak funkcjonuje świat wokół niego. Narkotyki otwierają przed dzieckiem perspektywę zaspokajania ciekawości. Nuda, natomiast dosyć często powoduje, że dzieci skłonne są wtedy robić rzeczy, których - jak dobrze wiedzą - robić nie powinny . Narkotyki potrafią wypełnić czas, nie ma lepszego sposobu na jego marnotrawienie. Sama próba „zorganizowania” narkotyków może zająć całe popołudnie i stać się atrakcyjną przygodą. Czas zabierają także czynności poprzedzające samo odurzanie się: skręcanie jointów, nabijanie fajek itd.
3) Wpływ grupy rówieśniczej. Dzieci nie przeciwstawiają się grupie, presji rówieśniczego środowiska, głownie ze względu na dużą potrzebę akceptacji. Wypalenie jointa jako warunek bycia aprobowanym przez grupę jest punktu widzenia dzieciaka bardzo niska ceną. Wpływ rówieśników jest jednym z głównych powodów, dla których dziecko próbuje narkotyków. Grupa tworzy też sprzyjające szerzeniu się narkotyków. Staje się usprawiedliwieniem dla samodzielnego przebywania poza domem, ułatwia pierwsze próby, dzielenie się narkotykami i nabytymi doświadczeniami, a jednocześnie żaden z jej członków nie próbuje przeciwstawiać się pozostałym wobec groźby utraty przynależności. Dzieci wyobcowane, nigdzie nie potrafiące znaleźć sobie miejsca , mogą być przynajmniej członkami największego w kraju „stowarzyszenia” ludzi używających narkotyki. Żadne specjalne umiejętności czy zdolności nie są tu wymagane, pieniądze na początku tez nie stanowią żadnego problemu.
4) Młodzieżowa chęć buntu - jest ważnym czynnikiem skłaniającym do sięgania po narkotyki. Młodzież chce robić rzeczy, które spotykają się z aprobatą rówieśników. Używanie narkotyków jest częścią generalnej strategii buntu i pokoleniowej solidarności. Porzucenie narkotyków oznacza porzucenie towarzystwa, do której młody człowiek nie chce dopuścić.
5) Ucieczka od problemów zewnętrznych. Narkotyki nie rozwiązują żadnych problemów, ale sprawiają, iż wydają się one odległe i mało istotne. Im poważniejszy problem, tym częściej się po nie sięga. Są niezawodne: w przeciwieństwie do rodziców zawsze pod ręką. Dla dzieci nękanych poczuciem winy z powodu nieumiejętności rozwiązywania swoich problemów stanowią doskonałą wymówkę. Czegóż można oczekiwać od osoby żyjącej w odurzeniu? Używanie narkotyków jako sposobu na odgrodzenie się od rzeczywistości jest szczególnie niebezpieczne. Nie można od niej uciec. Co najwyżej można się jej jedynie wymknąć na krótką chwilę. Ale odurzanie się dla uniknięcia konfrontacji z realiami to wejście w błędne koło, bowiem w następstwie używania narkotyków istniejące problemy mogą się tylko pogłębiać.
6) Ucieczka od problemów wewnętrznych. Dzieci z trudnościami emocjonalnymi nie potrafią radzić sobie z komplikacjami, jakie nieuchronnie niesie ze sobą życie. Dla nich narkotyki mogą stanowić szczególną pokusę. Różnorodność dostępnych narkotyków to dla tych dzieci bogaty jak w supermarkecie wybór możliwości doraźnego pokonywania nie tylko niskiej samooceny, lecz także nieśmiałości, lęku, depresji i wielu innych problemów. Kokaina wyzwala arogancję i daje poczucie siły. PCP pozwala poczuć potęgę niezwyciężoności. Marihuana eliminuje napięcie i sprawia, że świat staje się pełen znaczeń i barwy. Niestety narkotyki niosą ze
sobą szereg nowych problemów, które zaczną się nakładać na te istniejące pierwotnie, aż w końcu tylko kwalifikowany terapeuta będzie w stanie oddzielić jedne od drugich.
7) Naśladownictwo - dzieci zażywają bo dorośli też to robią. Istnieje większa podatność na używanie narkotyków, jeśli dzieci widziały przy tym rodziców.
źródło: T. Dimoff i S. Carper - Jak rozpoznać czy dziecko sięga po narkotyki
Stało się to modę, ktoś bierze to nie odbiega od normy swoich ziomali z podwórka. Kto ma silną wolę to nie spróbuje, ale zakazany owoc smakuje lepiej...Większość tych powód zacytowanych powyżej pokrywa się z tym, dlaczego młodzi sięgają po narkotyki i inne używki. Wszystko wydaje się fajnie, pięknie, ciekawy jazdy, póki ktoś nie zażyje czegoś za dużo i odjedzie w taką fazę, że już z niej nie wróci. Wtedy dopiero się otwierają oczy ludziom.
Tak jak wspomniano w tym nagraniu, dealer dosypie wszystko do towaru byle on ważył więcej, nie ważne czy to będzie gówno sproszkowane czy pestycydy, ważne by barwa była i smak taki sam.
Co do samej konopi i THC.
Jak działa: Związkiem psychoaktywnym zawartym w konopiach jest THC (tetrahydrocanabinol), który wywołuje niewielki stan euforii, ogólne rozluźnienie, wesołkowatość, rozmowność, może również pobudzać apetyt. W czasie palenia dochodzi do zaburzeń w ośrodkach percepcyjnych mózgu: zmniejsza się sprawność intelektualna, refleks oraz koncentracja.
Niebezpieczeństwo: THC jest z trudem usuwane z organizmu i przez pewien czas kumulowany jest w tkance tłuszczowej. Dłuższe palenie marihuany wywołuje trudności w koncentracji i zapamiętywaniu. U kierowców upośledzony jest refleks oraz zdolności oceny odległości co często jest przyczyną wypadków. U mężczyzn pojawiają się zaburzenia w wydzielaniu testosteronu i uszkodzenia w budowie plemników, u kobiet zaburzony zostaje cykl miesiączkowy. Wieloletnie palenie marihuany lub haszyszu doprowadza do zaniku zainteresowań oraz wystąpienia zespołu motywacyjnego.
Możesz nawet nie palić przed dłuższy okres czasu, a i tak ćwicząc, robiąc coś, spalając tkankę tłuszczową THC będzie uwalenie. To chyba najgorsze trucizny, które mimo zaprzestanie brania, wdychania i tak po iluś latam dają znać.
Imię: Adrian
Wiek: 24 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: getto rekordz!
Wysłany: 2010-03-07, 20:02
Ciekawe mnie tu jedna zależność - czemu W OGÓLE udzielają się osoby, które 'nic nie brały' ? Co WY możecie wiedzieć ? To jak nigdy nie siedzieć w aucie, a pouczać kierowcę rajdowego jak ma jeździć.
Ogólnie kilka razy z kumplami puszczaliśmy upaleni sobie to 'na porycie' i mieliśmy niezłego łacha
_________________ 'Gdy wspaniale uformowana sieć kłamstw jest stopniowo wciskana masom przez pokolenia, to wtedy Prawda wydaje się zupełną niedorzecznością, a piewcy Prawdy uważani są za majaczących szaleńców.'
Lt_Ado, A czemu w tym temacie wypowiadają się osoby,które nie znają konsekwencji zażywania narkotyków ?
Nie trzeba być narkomanem,aby zauważyć,że jest to poważny problem.Zwłaszcza,że między innymi takie opowieści mają pokazać młodym ludziom,że zażywania narkotyków niesie za sobą poważne konsekwencje.
I człowiek,który uważa,że jego to nie dotyczy,ponieważ on bierze tylko od czasu do czasu po to by zaliczyć niezłą fazę z kolegami,jest w błędzie.
Prawdę mówiąc nawet zbyt częste palenie marychy może uzależnić.Każda osoba ,która pali i ma ciśnienia jest psychicznie uzależniona od zielska.
Takiego Bodka możesz odnaleźć w każdym dziecku,w każdym nastolatku,które znalazło się w ośrodku odwykowym.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Adrian
Wiek: 24 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: getto rekordz!
Wysłany: 2010-03-10, 14:33
slow napisał/a:
Lt_Ado, A czemu w tym temacie wypowiadają się osoby,które nie znają konsekwencji zażywania narkotyków ?
Nie trzeba być narkomanem,aby zauważyć,że jest to poważny problem.Zwłaszcza,że między innymi takie opowieści mają pokazać młodym ludziom,że zażywania narkotyków niesie za sobą poważne konsekwencje.
I człowiek,który uważa,że jego to nie dotyczy,ponieważ on bierze tylko od czasu do czasu po to by zaliczyć niezłą fazę z kolegami,jest w błędzie.
Prawdę mówiąc nawet zbyt częste palenie marychy może uzależnić.Każda osoba ,która pali i ma ciśnienia jest psychicznie uzależniona od zielska.
Takiego Bodka możesz odnaleźć w każdym dziecku,w każdym nastolatku,które znalazło się w ośrodku odwykowym.
Tak tak, i oczywiście Ty to wszystko sama przeszłaś/przezyłaś/czułaś/widziałaś..
Nie, chwila. Ty to gdzieś wyczytałaś ! A teraz wklejasz tu jako swój własny głos ! BRAWO.
Wiesz co ? Zapal wiadro - i jak przezyjesz - dopiero się wypowiedz
_________________ 'Gdy wspaniale uformowana sieć kłamstw jest stopniowo wciskana masom przez pokolenia, to wtedy Prawda wydaje się zupełną niedorzecznością, a piewcy Prawdy uważani są za majaczących szaleńców.'
Lt_Ado, a skad Ty mozesz wiedziec co ona tak naprawde przezyla? To ze sama nigdy nic nie brala to nie znaczy, ze o narkotykach wie tylko tyle co z ksiazek. Nie trzeba samemu cpac, zeby wiedziec co sie dzieje z ludzmi do okola po prochach. Czasem osoba, ktora nie bierze, ale to wszystko obserwuje z boku wie wiecej o narkotykach niz ta ktora bierze, poniewaz przeciwnie do osob ktore zarzywaja narkotykow jest obiektywna.
Tak tak, i oczywiście Ty to wszystko sama przeszłaś/przezyłaś/czułaś/widziałaś..
Nie, chwila. Ty to gdzieś wyczytałaś ! A teraz wklejasz tu jako swój własny głos ! BRAWO.
Wiesz co ? Zapal wiadro - i jak przezyjesz - dopiero się wypowiedz
A dlaczego wykluczasz,że moja wypowiedź jest bezpodstawna ?
Żałosny chwyt jeśli chodzi o próbę kontynuacji dyskusji w postaci najeżdżania na mnie.Przedstawiłam swoje zdanie,które niestety zbudowałam na podstawie własnych doświadczeń oraz licznych obserwacji.Jeśli przedstawisz mi jakiekolwiek konstruktywne argumenty,które świadczą o tym,że moje słowa nie są prawdziwe możemy rozpocząć wymianę zdań.Oczywiście nie chodzi mi tu o zdanie dzieciaka,którego doświadczenie z narkotykami ogranicza się do " świetnie jest zaliczyć odjazd z ziomami ,a oni tylko tak gadają".
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ogólny przekaz tekstu (intencje) autora są bardzo dobre by odstraszyć coraz to młodsze pokolenie od tego, ale jest w tym tekście również wiele błędów choćby to że Magik nie wyskoczył po mj tylko po kwasie, ale to zwykły szczegół.
Dobrze by było gdyby takie teksty puszczane były pod koniec podstawówki bo niestety od tego momentu zaczynają już się próby z używkami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum