nie wierzę w boga ale do tematu: człowiek z natury jest religijny i to świadomość każe mu jakoś wszystko wytłumaczyć więc stworzył boga, więc dlatego kiedyś wierzyli sobie w apolla teraz w jahwe, allaha...
_________________ _______________
Człowiek e, to wyścig szczurów,
do szklanych domów, z szarych murów,
jak twój guru to PeeLeN, ty przegrasz wyścig ten..
Nie muszę zgadywać, bo wierzący wcale nie musi istnienia Boga udowadniać. Wiara wystarczy, zamiast marnować czas na dociekania logiczne
No tak bo zamiast marnować czas na myślenie, można go zmarnować w inny sposób np bezmyślnie waląc głowa o posadzkę, tudzież po raz tysięczny słuchając tej samej paplaniny w jakimś dziwnym budynku, świątyni.
poem sometimes napisał/a:
Musisz zrozumieć, że dowody, logiczne argumenty i tego typu rzeczy to nie ta płaszczyzna Wierzący nie będą Ci przedstawiać materialnych dowodów. To by zresztą zaprzeczało idei wiary. To by była już wiedza.
No tak bo wiara wymaga zabicia swojego mózgu, przynajmniej logicznej jego części.
Mimo to uważam ze nie da się go zabić i gdzieś tam tlą się resztki zdrowego rozsądku, logiki
I w koncu do niektórych dotrze prawda.
poem sometimes napisał/a:
Ja twierdzę, że wszechświat został stworzony celowo, a Ty temu zaprzeczasz (taki przykład). Ja nie przekonam Ciebie, ani Ty mnie, bo nauka nie doszła jeszcze na tyle daleko, żeby cokolwiek na ten temat rozstrzygająco powiedzieć. Lanie wody jest bez sensu, nie uważasz?
Akurat kiepski przykład, bo wszystko wskazuje na to ze wszechświat powstał bez przyczyny, bez niczyjego udziału, i nie ma żadnego celu, nauka wogóle nie rozpatruje inteligentnego bytu jako stworzyciela świata.
[ Dodano: 2009-09-24, 10:27 ]
Krit napisał/a:
cretultix napisał/a:
uważam ze religia hamuje rozwój naukowo-techniczny
W jaki sposób?
Stali czytelnicy tego działu wiedzą w jaki bo juz o tym pisałem i nie będę się powtarzał, chcesz poszukaj.
na szybkości tylko wspomnę
in-vitro, inżynieria genetyczna, szczepienia, sekcje zwłok.
szerzej tego nie będę komentował bo to nie ten temat.
_________________ Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.
A ja wierze w Boga z wielu powodów, może dlatego że nie wyobrażam sobie życia wiary i tego że po śmierci nic nie ma.
W ogóle nie umiałabym przyznać się do tego że nie wierze.
Oczywiście że gdybyśmy urodzili się np. w Tajlandii wierzylibyśmy w Buddę, ale każda wiara mówi (normalna, nie jakaś sekta) że trzeba być dobrym dla innych
A ja wierze w Boga z wielu powodów, może dlatego że nie wyobrażam sobie życia wiary i tego że po śmierci nic nie ma.
W ogóle nie umiałabym przyznać się do tego że nie wierze.
Oczywiście że gdybyśmy urodzili się np. w Tajlandii wierzylibyśmy w Buddę, ale każda wiara mówi (normalna, nie jakaś sekta) że trzeba być dobrym dla innych
Masz tylko jedno życie, tu i teraz. Boga nie ma i nigdy nie było.
Żeby być dobrym dla innych, wiara i Bóg jest nie potrzebny.
Masz tylko jedno życie, tu i teraz. Boga nie ma i nigdy nie było.
Żeby być dobrym dla innych, wiara i Bóg jest nie potrzebny.
Nie, ale choćby podświadomie Bóg i zasady wiary stanowią nasze reguły. Wiara pomaga niektórym w trudnych chwilach, a samego Boga najłatwiej sklasyfikować jako nadzieję.
Świadomość tego, że jest stwarza jakby poczucie bezpieczeństwa/ nieważne jak tego Boga nazwiemy.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
No tak bo zamiast marnować czas na myślenie, można go zmarnować w inny sposób np bezmyślnie waląc głowa o posadzkę, tudzież po raz tysięczny słuchając tej samej paplaniny w jakimś dziwnym budynku, świątyni.
Zmarnować według Ciebie, przecież każdy robi to, co w życiu uważa za właściwe.
cretultix napisał/a:
No tak bo wiara wymaga zabicia swojego mózgu, przynajmniej logicznej jego części.
Mimo to uważam ze nie da się go zabić i gdzieś tam tlą się resztki zdrowego rozsądku, logiki
I w koncu do niektórych dotrze prawda.
Wiara wcale tego nie wymaga. Ale nie trzeba w każdym elemencie swojego życia posługiwać się chłodną logiką.
cretultix napisał/a:
Akurat kiepski przykład, bo wszystko wskazuje na to ze wszechświat powstał bez przyczyny, bez niczyjego udziału, i nie ma żadnego celu, nauka wogóle nie rozpatruje inteligentnego bytu jako stworzyciela świata.
To, że wszystko wskazuje nie oznacza, że tak jest, bo co do powstania wszechświata, to na razie są tylko teorie, teorie, teorie... Nikt nie ma dowodu na to, co było przed, jeśli w ogóle mówić o tym w kategoriach "przed" i "po", więc na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się tak stanowczo
_________________ "Człowiek dobrze się mający jest na płaszczyźnie duchowej bez szans. Głębia to wyłączny przywilej tych, którzy cierpieli."
Bóg jest i ja mam dowody na to bo Bóg przemawia przeze mnie. I ja wam za prawdę powiadam, że jest. W Boga nie wierzą słudzy szatana, tkwią w przekonaniu, że szatan ich zbawi, ale to służebność w stosunku do nich.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
jr_ napisał/a:
A ja wierze w Boga z wielu powodów, może dlatego że nie wyobrażam sobie życia wiary i tego że po śmierci nic nie ma.
W ogóle nie umiałabym przyznać się do tego że nie wierze.
Oczywiście że gdybyśmy urodzili się np. w Tajlandii wierzylibyśmy w Buddę, ale każda wiara mówi (normalna, nie jakaś sekta) że trzeba być dobrym dla innych
Masz tylko jedno życie, tu i teraz. Boga nie ma i nigdy nie było.
Żeby być dobrym dla innych, wiara i Bóg jest nie potrzebny.
jak śmiesz mi to wpierać? Człowieku! Wyraziłam swoje zdanie! nie chcesz wierzyć? TO NIE! Twoja sprawa! W moim życiu wiele się dzieje i wierze w BOGA!
najlepiej bylo by ten temat zamknąć
jak śmiesz mi to wpierać? Człowieku! Wyraziłam swoje zdanie! nie chcesz wierzyć? TO NIE! Twoja sprawa! W moim życiu wiele się dzieje i wierze w BOGA!
najlepiej bylo by ten temat zamknąć
Zgadzam sie.
Poza tym pod każdym tematem wiary praktycznie te same komenty...
_________________ " Być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas... "
Kolejny temat w stylu "lanie wody".
W każdym temacie dyskusja zaczyna tyczyć się tego samego.
Więc proszę następnym razem wziąć głęboki oddech, zaznajomić się z pojęciem "DYSKUSJA" i nie bawić się w przeciąganie typu "wiara nie ateizm tak bo..., wiara tak ateizm nie bo.." w każdym temacie w tym dziale.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum