Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 11 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-06-30, 20:31 Boicie się burzy?
Właśnie jak jest z wami boicie się czy nie??
Co robicie w trakcie burzy jeśli się boicie, mam na myśli palenie gromnicy itp.
Ja kiedyś okropnie bałem się jak grzmiało a dziś jest spoko.
Dodam jeszcze ze dziś w trakcie burzy spaliło mi kompa a sam razem z Vialinkiem i koleżanką Asią musieliśmy wiać ile pary w nogach z lasy bo zaczeło padać i błyskać się.
Imię: Mateusz
Dołączył: 29 Maj 2008 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-06-30, 20:38
Hmmm, kiedyś się bałem burzy i to bardzo, zwłaszcza jak spędzałem wakacje na wsi w domu, gdzie nie było piorunochronu.
Teraz w domu burzy się nie boję, ale rok temu jak spotkała mnie burza w górach (w partiach szczytowych na wysokości 2000 m n.p.m), to jak to śpiewał Kazik, "miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało". :)
W lesie chyba nie jest aż tak niebezpiecznie, gorzej na otwartej przestrzeni, albo w okolicach pojedyńczych drzew, słupów, tudzież krzyży na Giewoncie.
Ja nie przypominam sobie, żebym się bał burzy ... zjawisko atmosferyczne i tyle ...
Dzięki Locki, że nie zapomniałeś... ehh ... wialiśmy, ale tak jak tam to w życiu nade mną nie waliło no i też przy burzy deszczyk trochę pada (czyt. leje jak...) i tak wróciłem cały mokry...
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Imię: Kasia
Dołączyła: 13 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-01, 15:17
nie, nie boję się burzy. Lubie ją :p
_________________ 'Nieznajomość zła nie jest cnotą, lecz głupotą; zachwycanie się nią to jakby nagradzanie za uczciwość człowieka, który nie ukradł ci zegarka, bo nie wiedział, że go masz'
Hmmm, kiedyś się bałem burzy i to bardzo, zwłaszcza jak spędzałem wakacje na wsi w domu, gdzie nie było piorunochronu.
A ja nie mam piorunochronu i wcale mi to nie przeszkadza. Tak na serio, to piorunochron tylko przyciąga pioruny. Ja lubię w czasie burzy siadać sobie na balkonie i słuchać mp4. Oczywiście mama się drze, żebym wracała, że mam komórkę wyłączyć bo nadaje fale... Ale kto by się tam przejmował
Ale ja również uciekałam kiedyś przed burzą. Byłam z koleżanką z naszymi psami. Zerwała się wichura moja Tatrusia uciekła, jej Susan też i była niezła heca... Mój drugi pies nie boi się na szczęście piorunów, więc znalazł wszystkie psiaki i tak ile sił w nogach wialiśmy do domu Ach, cudownie się wspomina, ale nam wcale nie było do śmiechu
_________________ Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Nigdy nie dyskutuj z idiotami, bo ściągną Cię do swojego poziomu i pobiją doświadczeniem.
Imię: Mateusz
Dołączył: 29 Maj 2008 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-02, 16:45
lusia napisał/a:
Tak na serio, to piorunochron tylko przyciąga pioruny.
Oczywiście, że przyciąga, ale "ukierunkowuje" wyładowanie elektryczne w ten sposób, że idzie ono w instalację (czyli piorunochron) i do ziemi, a nie uderza w dom i mamy wtedy pożar.
Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 11 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-02, 23:19
schale napisał/a:
uderza w dom i mamy wtedy pożar.
Nie zawsze odrazu pożar, ale np spali komuś kompa pralce radio TV.
Przyznam Tobie Vialinku i wszytkim, że ostatnio bałem sie jak nigdy, ale nie ma to jak burza, las i przmoczona trójka 16 latków którzy nie wiedzą co robią w tym lesie w trakcie burzy:P
lusia napisał/a:
Tak na serio, to piorunochron tylko przyciąga pioruny.
Oczywiście, że przyciąga, ale "ukierunkowuje" wyładowanie elektryczne w ten sposób, że idzie ono w instalację (czyli piorunochron) i do ziemi, a nie uderza w dom i mamy wtedy pożar.
No, ale huk jednak jest. A huki sa w burzy najgorsze.
_________________ Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Nigdy nie dyskutuj z idiotami, bo ściągną Cię do swojego poziomu i pobiją doświadczeniem.
Imię: Mateusz
Dołączył: 29 Maj 2008 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-03, 12:05
lusia napisał/a:
A huki sa w burzy najgorsze.
Prawda? Ale to się nam tylko tak wydaje, bo jak jest huk to już po wszystkim.[quote]
Cytat:
Nie zawsze odrazu pożar, ale np spali komuś kompa pralce radio TV.
Masz rację, nie zawsze pożar. A co do palenia różnego rodzaju sprzętu no to wtedy piorun nawet nie musi uderzyć w dom, ale gdzieś w pobliżu, albo w instalację elektryczną.
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-07-03, 14:36
raczej sie nie boje. chyba ze jestem na rowerze daleko od domu.
ubie patrzec na błyskawice.
Nie lubie burzy nad ranem kiedy budza mnie huki.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 01 Paź 2007 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-07-03, 20:10
Lubię taką ciszę przed burzą... hehe. Ogólnie się nie boje, często odsłaniam okno i obserwuję. Mieszkam dosyć blisko jeziora więc nieźle słychać gdy piorun uderzy w wodę.
lubię oglądać burzę, najlepiej jak jestem sam w pokoju. Aha nie wiem czy inni tak robią ale zawsze jak błyśnie a potem grzmotnie to obliczam czy daleko trafił piorun :D
a ja się tam nigdy burzy nie bałam. Nawet podczas grzmotów, błyskawic i czego tam jeszcze nigdy nie odczuwałam jakiegoś panicznego strachu.. Grzmot jak grzmot, chwilę pobuczy i przejdzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum