No i kolejny mój problem, na który może wy znajdziecie jakieś rozwiązanie. Czytałam wasze posty o paleniu i widzę, że zdania są różne, także przedstawię swój problemik.
Mój chłopak pali, co bardzo mi przeszkadza. Na początku zaczęłam od rozmowy, tłumaczenia. Gdy czułam, że to nie pomaga stosowałam awantury, bo myślałam, że go to wzruszy. Potem potrafiłam postawić pod znakiem zapytania nasz związek, aby zdał sobie sprawę, że tak być dłużej nie może. Ok, poddałam się. Rzucał palenie na tydzień, potem do niego wracał jeśli się kłóciliśmy, lub miał jakieś problemy. Tłumaczył, że nie wyobraża sobie imprezy czy piwa z kumplami bez papierosa. Zaczęłam się zastanawiać jak mogę mu odebrać to co lubi?
Z drugiej strony nie chcę, aby palił. Nie mogę patrzyć jak się truje, jak się uzależnia. Powiedziałam, że uszanuję jego decyzję, a on się wzruszył... Postanowił, że rzuci, bo ja potrafiłam uszanować jego samego. Minęły miesiące, nie widzę poprawy.. Powiedzcie jak mam mu pomoc.. Czym jest palenie, że tak się je lubi? Co ono daje?
Z góry dziękuję.
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Jak go o to pytam to mówi, że chce, ale chyba to nie jest za szczere. A co do uzależnienia, wątpię, lub sama się oszukuję. Potrafi nie palić 2 tygodnie jak się za to zabierze :) a potem jakaś mała sprzeczka i wraca....
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-12, 11:51
co mi daje szlug: odpreza mnie. pale jak sie zdenerwuje, pale jak chce sie zrelaksowac.
i pale do piwa. wtedy smakuje anjlepiej.
wszyscy sie zastanawiaja jak ja moge tak palic ze sie nie uzalezniam, tylkodla relaksu. osoby ktore rzucily, tez mowia ze im brakuje tego smaku do piwa czy jak sie nudza..
musi chciec rzucic Ty go nie zmusisz.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
to chyba też kwestia psychiki z tym rzucaniem palenia.
Mój mężczyzna przestal dla mnie palić, choć u niego to było właściwie podpalanie, na imprezach, czy jak się zdenerwował ;]
pale jak chce sie zrelaksowac.
i pale do piwa. wtedy smakuje anjlepiej.
On też pali do piwa, bo mówi że smakuje... Nie potrafię tego zrozumieć...
I to zrelaksowanie... fajki nie odprężają ^^ nasz mózg tak działa, bo sobie wmówiliśmy, że tak jest.
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-12, 14:17
Lusia1 napisał/a:
fajki nie odprężają ^^ nasz mózg tak działa, bo sobie wmówiliśmy, że tak jest.
dla Ciebie to cos nie do zrozumienia, a mnie dopreza, szlug po ciezkim dniu jest czyms zajebsitym.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Kiedyś pewien ksiądz opowiedział nam na katechezie historię, która mu się przydarzyła.
Został poproszony o przyjście do starszej babki, która skarżyła się od dłuższego czasu na ból głowy. Żadne tabletki jakie by one nie były, nie pomagały. Jej rodzina się o nią strasznie martwiła. Ksiądz powiedział jej że te tabletki muszą pomoc, bo są ze świętego miejsca. Zrobione specjalnie przez jakichś tam zakonników. Uwierzyła i co? Łykała rano i wieczór i problem się zakończył. Rodzina pytała co to, a on wyciągnął z kieszeni tic-taki.
Jeśli sobie wmawiamy że coś ma takie działanie a nie inne mózg dostosowuje się do tego, a my nawet o tym nie wiemy.
Tak samo jest ze strachem przez ciążą. Jeśli młoda dziewczyna się boi, zdarza się że występują u niej typowe objawy ciąży, co spowodowane jest nerwami jak i wmówieniem sobie faktu...
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-12, 14:29
jasne tak jest. Ale tu jest troche inna sprawa: ja sobie nic nie wmowilam. Po prostu mnie to odpreza. jednego odprezy zrobienie kupy po obiedzie, drugiego słuchanie muzyki, innego bieganie,a mnie szlug. i taka jest prawda. kupuje paczke szlugow raz na dwa tygodnie. i pale tylko i wylacznie dla relaksu.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Lusia1, To jest efekt placebo. Ale i tak idiotycznie ks zrobił, że jej pokazał iż łykała tic-taki.
I po co robić w debila, że podaje się im coś, coś zwykłego i wciska, że działa. Od zawsze wiadomo, że mózg człowieka to potężna broń, która potrafi wiele.
To ma zastosowanie większe w nieuleczalnych chorobach, że podaje się zupełnie obojętny lek, który nie działa na organizm a stan osoby się polepsza - ALE TE OSOBY O TYM NIE WIEDZĄ.
Ostatnio zmieniony przez Mizantrop 2009-11-12, 14:31, w całości zmieniany 1 raz
Nie jej tylko jej rodzinie :) aby wiedzieli co jej dawać. Taa wielka broń, tylko czemu my stajemy się jej ofiarami...
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Czyli mam się pogodzić z jego paleniem? Walka nic nie da? Może dać mu pigułki i powiedzieć że to papieros w tabletce i mniej szkodliwy :D żarcik tutaj
_________________ "Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera, nic nie utraci ten, co nie miał nic.... ten, kto nie kochał, nie wie co tęsknota...."
"... lecz poza nimi, trwoga i cierpienie, a tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-12, 14:44
albo to zaakceptuj albo zakoncz.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum