Z partnerką idziesz jak Ci się podoba. Nie ma nic dziwnego tym jak przytulasz ją idąc, trzymasz za rękę. To jest twoja osobista sprawa zależna od chęci a nie od czegoś innego. A trzymanie się za rękę uważam za pewien symbol.
Coś w tym złego? Lubię iść przez miasto i trzymać moją kobietę za rękę... Niech wiedzą, ze ta bogini jest moja, a ja jestem jej "sługą".
_________________ "Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
A serce to nie serce
To tylko kawał mięsa
No, a życie... jakie życie?
Poprzerywane linie na dłoniach.
A Bóg? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy drogach"
Lubię. Za to nie lubię, kiedy partner trzyma mi rękę na biodrze kiedy idziemy Ogranicza ruchy, zabiera ten skrawek wolności. A za rękę jest tak... Jak na smyczy. Niby biegasz, ale coś Cię ogranicza.
_________________ - Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.
Imię: Matt
Wiek: 20 Dołączył: 12 Wrz 2009 Skąd: Mielec
Wysłany: 2010-11-11, 19:40
Ja tam lubię chodzić za rękę, bynajmniej tylko z jedną ze znanych mi dziewczyn. Wcale nie uważam tego za jakąś smycz, a już na pewno nie w przypadku tej jedynej, konkretnej osoby.
_________________ Kobieta, która nie jęczy w nocy, warczy w dzień.
Prócz kobiecego ciała i seksu nie umiem sobie nic wyobrazić oprócz muzyki.
Na pewno nie ma w tym nic dziwnego,chodzenie za rękę nie jest znowu taką poważną sprawą.
Cóż,nie jest to smycz,raczej taki drobny symbol przynależności.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Przeczytałem tylko pierwsze 2 strony, ale co ja chcę powiedzieć.
Wydaje mi się, że koledze bardziej niż o 'dziwność' chodzenia za rękę chodziło o wiek w którym trzymając się za rękę się spaceruje ...
Otóż sam mam 15 letnią dziewczynę, którą bardzo kocham i chodzę z nią za rękę... 15sto letnie dziewczyny/chłopacy znają już uczucie miłości, więc żaden problem ...
Jak dla mnie bardzo miło wygląda jak idzie para trzymając się za rękę czy obejmując się ... To jest tak jakby dopełnieniem tej miłości ...
Co do samego całowania w miejscach publicznych - jakieś namiętne pocałunki odpadają, ale cmok na przywitanie/pożegnanie w policzek, czy nawet usta jak najbardziej tak . W końcu oni się kochają - mają ze swoim uczuciem się ukrywać?
_________________ "Nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum