Standard, alkoholik potrafi wytrzymać dany czas bez owego alkoholu, później oczywiście do niego wraca.
Coffola napisał/a:
Poza tym jest niebezbieczny i nieobliczalny, nigdy nie wiadomo co strzeli mu do głowy.
Później to już ma tak spora część alkoholików.
Coffola napisał/a:
Kilka lat temu mama zaprosiła go na obiad, to ukradł jej biżuterię...
To normalne w przypadkach które choroba już całkowicie pochłonęła.
Coffola napisał/a:
Święta to czas rodzinny i nie wyobrażam sobie, że będę dzielić go z tym człowiekiem.
Proponuję chociaż spotkać się w drugie święto, nie ma sensu spotykać się z taką osobą przy jednym stole - w wigilie. Tylko stres.
Coffola napisał/a:
Nie rzuciła go kobieta, nie stracił pracy, po prostu lubił zajrzeć do kieliszka i to są tego konsekwencje.
Możliwe, że załapał nawyk od rodziców. Tak się często zdarza.
Coffola napisał/a:
Wydaje mi się, że pownien iść na obserwację psychiatryczną
Możliwy jest przymusowy odwyk, ale z tym jest trochę biegania. Na zwykły to tylko za jego zgodą i musi być całkowicie trzeźwy w dniu w którym tam przyjedzie.
Coffola napisał/a:
ale wujek od razu na mnie najechał, gdy to zaproponowałam...
Wujek widać nie widzi problemu, nie był na Twoim miejscu i nie wie co przeżywasz. Proponowałbym porozmawiać raczej z kimś kto Cię zrozumie i będzie mógł coś z Tym zrobić.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010 Skąd: Silesia
Wysłany: 2010-09-02, 15:56
enchantment napisał/a:
Możliwe, że załapał nawyk od rodziców. Tak się często zdarza.
to nie wchodzi w grę. Jego rodzice, czyli moi dziadkowie nie pili prawie w ogóle. LongIsland rodzice chcą skonsultować się z radcą prawnym żeby mieć nad nim jakąś kontrolę.
_________________ "Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"
"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
to nie wchodzi w grę. Jego rodzice, czyli moi dziadkowie nie pili prawie w ogóle. LongIsland rodzice chcą skonsultować się z radcą prawnym żeby mieć nad nim jakąś kontrolę.
Proponuję wszywkę. Chociaż to raz działa, raz nie. No i ten odwyk przymusowy, o którym wspominałem. Porozmawiaj o nim z mamą, dziadkami. Nie czytałem tematu od początku - jednak jeżeli twoja mama nie ma jeszcze rozdzielności majątkowej to proponowałbym zrobić parę kroków ku temu.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
enchantment, widać, że nie czytałeś Moi dziadkowie nie żyją, a sprawa tyczy się brata mojego taty.
No to przepraszam Cię bardzo, źle zrozumiałem. I tak jednak ponawiam - "Proponuję wszywkę. Chociaż to raz działa, raz nie. No i ten odwyk przymusowy, o którym wspominałem." Jednak.. jeżeli to tylko twój wujek to nie wiem czy coś zdziałasz. Musiałabyś mieć jakieś konkretniejsze argumenty, które przedstawisz osobom starszym. Bo twoje zdanie mogą zbagatelizować.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum