Chory układ w rodzinie Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Wasze problemy » Chory układ w rodzinie

Chory układ w rodzinie
Autor Wiadomość

Coffola 
User



Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010
Skąd: Silesia

Wysłany: 2010-09-01, 19:03   Chory układ w rodzinie

Z góry zaznaczam, że mój problem jest skomplikowany. Mój tata ma dwóch braci : X, który jest od kilkunastu lat alkoholikiem oraz Y, stary kawaler. X ma swoje mieszkanie, a cały czas przesiadywał w domu moich nieżyjących już niestety dziadków. Brucił tam, kradł itd. W zeszłą wigilię rzucił się na mnie z pięściami, a 2 miesiące temu, kilka dni po śmierci babci wyskoczył do mojego taty z nożem, lecz szybko został unicestwiony... Jakiś czas temu zaginął. Y zgłosił to na policję. Okazało się, że był w szpitalu, ale wyszedł. Dwa dni później, znowu znaleziono go na ulicy, znów pijanego i poodzieranego - w ogóle nie wrócił do naszej miejscowości. W tym roku prawdopodobnie Y będzie spędział wigilię z nami, ale chce także, żeby X był z nami. Ani ja, ani moi rodzice nie wyobrażamy sobie tego. Wiele przeszliśmy przez tego "człowieka" i nie wyobrażamy sobie siedzieć z nim przy wigilijnym stole, dzielić się opłatkiem. Dodatkowo X prawdopodobnie będzie potrzebował jakiejś opieki, a my nie zamierzamy mu pomagać. Każdemu tylko nie jemu. Ludzie niczego nie rozumieją, traktują nad jak bestie. Ten człowiek omal co nie zabił dziecka, jadąc po pijaku samochodem, przepił samochód, okradał nas..mogłabym wymieniać bez końca. Co robić? Czy to musimy żyć nieszczęśliwie i w strachu przed X...?
_________________
"Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"

"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
Ostatnio zmieniony przez Coffola 2010-09-01, 19:09, w całości zmieniany 1 raz  
   
 
 

Bard_Zerald 
Pogromca postów
Forumowy Bard



Imię: Jakub
Wiek: 12
Dołączył: 27 Cze 2009
Skąd: Tatry

Wysłany: 2010-09-01, 19:06   

Mam wrażenie, że raz X jest tym złym a raz Y
_________________
Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
   
 
 
 

^byku93 
Pogromca postów



Wiek: 18
Dołączył: 14 Lip 2010

Wysłany: 2010-09-01, 19:09   

Coffola, czemu tego nie zgłosicie a policje? Chociaż argumentem że chciał Twojego tatę ugodzić nożem, a Ciebie pobić. Już koleś miałby cieplutko.
A zdaniem ludzi się nie przejmuj i miej to w dupie.
   
 
 

Coffola 
User



Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010
Skąd: Silesia

Wysłany: 2010-09-01, 19:10   

Bard_Zerald, masz rację, trochę się w tym zagmatwałam, bo pierwsza wersja, wiadomości, którą napisałam usunęła mi się. Już wszystko poprawiłam.
_________________
"Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"

"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
   
 
 

Bard_Zerald 
Pogromca postów
Forumowy Bard



Imię: Jakub
Wiek: 12
Dołączył: 27 Cze 2009
Skąd: Tatry

Wysłany: 2010-09-01, 19:11   

^byku93 napisał/a:
Chociaż argumentem że chciał Twojego tatę ugodzić nożem, a Ciebie pobić. Już koleś miałby cieplutko.


Pewno wujek itd, a na rodzinę się nie kapuje czy coś.
Albo gościu wyjdzie za rok w zawieszeniu i będzie jeszcze bardziej zły
_________________
Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
   
 
 
 

Ever 
User



Wiek: 16
Dołączyła: 02 Sie 2010
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2010-09-01, 19:13   

Hmm...
Coffola napisał/a:
Dodatkowo Y prawdopodobnie będzie potrzebował jakiejś opieki, a my nie zamierzamy mu pomagać. Każdemu tylko nie jemu...

Od tego momentu wydaje mi się, że X zamienił się w Y :-o
   
 
 

Bard_Zerald 
Pogromca postów
Forumowy Bard



Imię: Jakub
Wiek: 12
Dołączył: 27 Cze 2009
Skąd: Tatry

Wysłany: 2010-09-01, 19:18   

Coffola, lepiej zrób jakieś ksywy albo coś, x i y zawsze się mylą :P
_________________
Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
   
 
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-09-01, 19:37   

W mojej rodzinie była podobna sytuacja. Dwoje alkoholików-rodziców dwójki dzieci, którzy wpadali w takie ciągi, że los własnych pociech ich zupełnie nie obchodził. Na szczęście w tym przypadku interwencja reszty rodziny pomogła i opamiętali się, poddali leczeniu. Nie wiem, czy w Twojej rodzinie tak jasne postawienie sprawy dałoby jakiś rezultat. Jeśli jednak odczuwacie jakieś zagrożenie ze strony X, nie zapraszajcie go na Wigilię i w ogóle zerwijcie z nim kontakty, nie wpuszczajcie do domu, nie odwiedzajcie. Może opamięta się, kiedy poczuje, że jest zupełnie sam i jeśli się nie zmieni, sam pozostanie.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

Norbs93 
Pogromca postów
the boy next door



Imię: Norbu$
Wiek: 18
Dołączył: 10 Cze 2009

Wysłany: 2010-09-01, 20:26   

Chyba najlepsze będzie zerwanie kontaktów,z panem Y,oraz jaka kolwiek rozmowa nt. tego,że nie życzycie Sobie jako rodzina obecności jego w waszym domu z wujem X, jeśli jest człowiekiem wyrozumiałym to zrozumie ile ten człowiek wyrządzi Wam złego,a jeśli w zaparte bd go bronił to może niech oni sami spędzą święta,aby wujaszko mógł się przekonać jaki naprawdę Y jest.
   
 
 

Coffola 
User



Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010
Skąd: Silesia

Wysłany: 2010-09-01, 21:23   

Mama chciała zgłosić to na polciję, ale tata powiedział, że to w końcu brat... Mało kto potrafi zrozumieć w jakiej jesteśmy sytuacji i to jest najgorsze. Poza tym on był na odwyku, ale zaraz po wyjściu poszedł do baru.
_________________
"Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"

"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
   
 
 

magnolia 
Stały User
Wariatkaaa



Imię: Karolina
Wiek: 21
Dołączyła: 14 Maj 2010
Skąd: ten świat:)

Wysłany: 2010-09-02, 10:28   

Rozumiem Cię doskonale. I rozumiem Twojego ojca, dlaczego nie chce zadzwonić na pilicję. To tak jak ja bym zadzwoniła, żeby zabrali mojego ojca na odwyk, albo do więzienia. Przykro tez jest patrzeć jak ktoś z rodziny pcha się w to bagno. Jak pije, leży na ziemi. Trudno jest przejść wtedy obojętnie obok niego.
A czy Twoj tata i jego bracia nie mają jakiejś rodziny jeszcze? Kogoś kto mógłby Wam pomóc uwolnić się od niego?
_________________
Nie kochaj kogoś kto Ciebie nie kocha, życie jest na to za krótkie!
   
 
 
 

LongIsland
Hiper wymiatacz



Dołączył: 26 Lip 2010

Wysłany: 2010-09-02, 13:21   

Bardzo trudna sytuacja... z degeneratem to nie wiadomo co radzić, człowiek jest tak zasklepiony we własnym świecie, że ani to pomagać, ani leczyć, ani skarżyć, bo w sumie niczego niby nie zrobił, ale może zrobić w każdej chwili...

Napisz coś więcej jaka jest przyczyna, że ten człowiek tak się zachowuje... jak on funkcjonuje w codziennym życiu.. czy problemem jest głowie alkohol? Czy myślisz, że on może mieć jakieś zaburzenia psychiczne...

Skoro obchodzicie Boże Narodzenie, to wierzycie w nauki Chrystusa min. o wybaczeniu, więc nie zarzakałabym się, że nie będziecie mu pomagać, bo ta istota najprawdopodobniej jest bardzo nieszczęśliwa i potrzebuje pomocy. Wiadomo jednak, że nie da sie nikomu pomóc na siłę, to co opisałaś jest chyba najtrudniejszym przypadkiem, z jakim się spotkałam na tym forum.
   
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-09-02, 14:13   

Cytat:
A czy Twoj tata i jego bracia nie mają jakiejś rodziny jeszcze? Kogoś kto mógłby Wam pomóc uwolnić się od niego?

Pytanie tylko, czy uwolnienie się od problemu poprzez zrzucenie go na barki kogoś innego jest dobrym rozwiązaniem. Moim zdaniem cała rodzica powinna postanowić, co z tym człowiekiem zrobić.

Cytat:
Skoro obchodzicie Boże Narodzenie, to wierzycie w nauki Chrystusa min. o wybaczeniu, więc nie zarzakałabym się, że nie będziecie mu pomagać, bo ta istota najprawdopodobniej jest bardzo nieszczęśliwa i potrzebuje pomocy.

Zapewne potrzebuje pomocy, ale nie zmienia to faktu, że jest agresywny wobec innych, grozi nożem. Jest po prostu niebezpieczny. W tym przypadku wybaczenie nie musi być jednoznaczne z przyjęciem pod swój dach. Ten człowiek powinien wiedzieć, że na pewne zachowania nie może sobie w tej rodzinie pozwolić i musi ponosić ich konsekwencje.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

Coffola 
User



Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010
Skąd: Silesia

Wysłany: 2010-09-02, 14:52   

[quote="LongIsland"]
Skoro obchodzicie Boże Narodzenie, to wierzycie w nauki Chrystusa min. o wybaczeniu, więc nie zarzakałabym się, że nie będziecie mu pomagać, bo ta istota najprawdopodobniej jest bardzo nieszczęśliwa i potrzebuje pomocy. quote]
Wyobraź sobie kogoś kto od kilkunastu lat, dzień w dzień pije. On ma nie powiem co zamiast mózgu. Już pisałam o tym, że był na odwyku a zaraz potem poszedł pić. Z nim nie da się porozmawiać. Poza tym jest niebezbieczny i nieobliczalny, nigdy nie wiadomo co strzeli mu do głowy. Mają oczywiście rodzinę, ale może pozostawię to bez komentarza. Wszyscy mają gdzieś nasze problemy i tyle. Kilka lat temu mama zaprosiła go na obiad, to ukradł jej biżuterię... Święta to czas rodzinny i nie wyobrażam sobie, że będę dzielić go z tym człowiekiem. Nie było żadnego powodu, który mógły usprawiedliwić jego picie. Nie rzuciła go kobieta, nie stracił pracy, po prostu lubił zajrzeć do kieliszka i to są tego konsekwencje. Wydaje mi się, że pownien iść na obserwację psychiatryczną, ale wujek od razu na mnie najechał, gdy to zaproponowałam...
_________________
"Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"

"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
   
 
 

LongIsland
Hiper wymiatacz



Dołączył: 26 Lip 2010

Wysłany: 2010-09-02, 15:14   

Coffola napisał/a:
Wyobraź sobie kogoś kto od kilkunastu lat, dzień w dzień pije. On ma nie powiem co zamiast mózgu. Już pisałam o tym, że był na odwyku a zaraz potem poszedł pić. Z nim nie da się porozmawiać.


No tak, musiałby przestać pić. Dopiero wtedy może mógłby zacząć starać się o to, aby normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Coffola napisał/a:
Poza tym jest niebezbieczny i nieobliczalny, nigdy nie wiadomo co strzeli mu do głowy. Mają oczywiście rodzinę, ale może pozostawię to bez komentarza. Wszyscy mają gdzieś nasze problemy i tyle. Kilka lat temu mama zaprosiła go na obiad, to ukradł jej biżuterię... Święta to czas rodzinny i nie wyobrażam sobie, że będę dzielić go z tym człowiekiem.


Jasne, teraz rozumiem.
Będę starała się coś podpowiedzieć... ale sama rozumiesz, że to tylko forum, można coś źle zrozumieć. Jeżeli uznasz, że moja rada jest nietrafiona, to od razu mów...
Może zbuntuj się, powiedz jasno i wyraźnie o swoich uczuciach, tak żeby Twoi rodzice zrozumieli, że dla Ciebie jest to bardzo poważny problem.
Powiedz, że BOISZ SIĘ i nie przyjmuj do wiadomości, że nie ma się czego bać. Możesz troche udać przesadę, żeby zrozumieli, że to nie przelewki... powiedz, że albo on albo Ty, jeżeli zaproszą go na święta, to Ty poszukasz koleżanki, która mogłaby Cię zaprosić i nie spędzisz świąt z rodziną...

Coffola napisał/a:
Nie było żadnego powodu, który mógły usprawiedliwić jego picie. Nie rzuciła go kobieta, nie stracił pracy, po prostu lubił zajrzeć do kieliszka i to są tego konsekwencje.


Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, ale zastanawiam się co mogłoby je tłumaczyć.

Coffola napisał/a:
Wydaje mi się, że pownien iść na obserwację psychiatryczną, ale wujek od razu na mnie najechał, gdy to zaproponowałam...


Zdecydowanie ten człowiek sobie sam nie poradzi, nie pomogą żadne namowy i prośby, aby się zmienił. Od razu widać już po pierwszym poście, że jeżeli ma on kiedykolwiek wyjść na ludzi, to potrzebuje profesjonalnej pomocy psychologicznej np. psychoterapeutycznej.

Piszesz, że Twój wujek zareagował negatywnie na takie słowa. A co na to Twoi rodzice?
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Chory związek
olenik Wasze problemy 4 2009-11-10, 18:10
jr_
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Chory,Co robić?????
K.... Wasze problemy 18 2009-02-25, 08:47
K....
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Jestem chory psychicznie?
Straho Wasze problemy 30 2010-01-17, 11:58
Mizantrop
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi śmiertelnie chory... poddał się
:(
NikeZWA Wasze problemy 19 2009-05-16, 20:07
Missy
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Czy jestem chory psychicznie?
mich_k3 Wasze problemy 26 2009-12-05, 23:02
pozi


Najnowsze tematy
witam...:) (0) Cześć wszystkim ! (7) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12