_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
To jet dobre do statystyki, ale nie do oceny ludzi jako takich.
Ponieważ..? :)
Krit napisał/a:
LongIsland napisał/a:
Opinię tę uzyskałam na podstawie obserwacji ogółu
Komixxach i demotach o moherach?
Głównie dawnych znajomych po powrocie do rodzinnego miasta, ale także internautach...
Jest taki temat w dziale "WIARA", gdzie ktoś pisze o 'swojej teorii'... w pierwszym poście jest wyzwany od butnych czy bezczelnych... czy to kogoś boli, żeby traktować innych z szacunkiem i uprzejmością, obojętnie czy mówią mądrze czy gadają bzdury?? :)
Uesugi napisał/a:
A co do legalizacji: NIE. Nauczcie się żyć ludźmi, a nie dragami.
Rada radom, ale wolność wolnościom. Fajnie, że nie bierzesz nic i polecasz to innym, ale nie każdy musi chciceć tego co Ty, prawda? Ja jestem za wolnością wyboru + edukacją... póki co edukacja na temat narkotyków polega na straszeniu, a trzeba by wytłumaczyć młodym ludziom, jak to działa i dlaczego innych tak do tego ciągnie, ale jednocześnie jakie są niebezpieczeństwa z tym związane. Póki co dzieki najostrzejszym karom w europie mamy najgorszą politykę narkotykową, działającą przeciwskutecznie, mnóstwo niewinnych dzieciaków w więzieniach, tylko policja jest zadowolona, bo podniosły się jej statystyki wykrywalności 'przestępstw'... a mafia narkotykowa ma sie dobrze jak nigdy wcześniej, bo ceny też skoczyły ostro w górę
Od kiedy cechy ogółu przypisujesz jednostce? Zwłaszcza w sprawie oceny, kto jest miły, a kto nie.
Chciałaś chyba zapytać odwrotnie - dlaczego przypisuje cechy jednostki ogółowi, tak? Chodzi o to, że bywałam w różnych miejscach w Polsce i na świecie... np. w Londynie, gdzie jest bardzo dużo ludzi z różnych zakątków świata, często jest tak, że nieznajomi uśmiechają się do Ciebie na ulicy... sąsiedzi mają czas, żeby zatrzymać się na chwile i zapytać jak się czujesz. Takie małe gesty, ale sprawiające, że czujesz, że ktoś się Tobą interesuje. W Polsce tego nie obserwuje, natomiast obserwuje, że każdy jest zainteresowany tylko sobą, nie rozmawia się z nieznajomymi np. w kolejce, czy autobusie.
Nie wygłosiłam tego zdania na podstawie obserwacji i oceny jakichś pojedynczych ludzi, tylko wielu sytuacji społecznych, których jestem na codzień świadkiem w naszym kraju...
Chciałaś chyba zapytać odwrotnie - dlaczego przypisuje cechy jednostki ogółowi, tak?
Nie :)
Z twoich postów można wyczytac, że skoro ogół jest zły, to zapewne jednostka też.
Sądzę, że tak, jak nie byłaś w każdym miejscu Polski czy na świecie, tak nie możesz uważać, że skoro w jednym miejscu w Londynie wszyscy są mili (co i tak jest naciągane), to zapewne w całym mieście tak jest. I odwrotnie - twoje obserwacje niemiłych zachowań Polaków w jednym mieście nie pozwalają na stwierdzenie, że tak jest wszędzie.
LongIsland napisał/a:
Nie wygłosiłam tego zdania na podstawie obserwacji i oceny jakichś pojedynczych ludzi, tylko wielu sytuacji społecznych, których jestem na codzień świadkiem w naszym kraju...
Ale my mówimy o jednostkach, które krzywdzisz osądem dokonanym na grupie ludzi.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Chciałaś chyba zapytać odwrotnie - dlaczego przypisuje cechy jednostki ogółowi, tak?
Nie :)
Z twoich postów można wyczytac, że skoro ogół jest zły, to zapewne jednostka też.
Nie napisalam nigdzie, ze nikt nie jest miły Napisałam tylko, ze ogolnie ludzie w Polsce mogliby być dla siebie milsi
Ostia napisał/a:
Sądzę, że tak, jak nie byłaś w każdym miejscu Polski czy na świecie, tak nie możesz uważać, że skoro w jednym miejscu w Londynie wszyscy są mili (co i tak jest naciągane), to zapewne w całym mieście tak jest. I odwrotnie - twoje obserwacje niemiłych zachowań Polaków w jednym mieście nie pozwalają na stwierdzenie, że tak jest wszędzie.
Oczywiście nie wszedzie, ale tego tez nie chcialam powiedziec
Czy mi sie wydaje, czy Ty podwarzasz sens socjologii jako nauki?
Ostia napisał/a:
LongIsland napisał/a:
Nie wygłosiłam tego zdania na podstawie obserwacji i oceny jakichś pojedynczych ludzi, tylko wielu sytuacji społecznych, których jestem na codzień świadkiem w naszym kraju...
Ale my mówimy o jednostkach, które krzywdzisz osądem dokonanym na grupie ludzi.
Jednostki tworza grupe, ale opisujac grupe nie wnika sie w zachowania poszczegolnych jednostek Nie wydaje mi sie, abym kogokolwiek krzywdzila ta ocena, ktora - jak sie przyjrzysz wg tego co opisuje, a co da sie zaobserwowac - ma potwierdzenie w rzeczywistosci. Jak napiszesz, ze Szkoci są skąpi (a wynika to z tego, że tak jest), to czy to jest ocena krzwdząca, dlatego, że zawiera słowo o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym?;)
Czy mi sie wydaje, czy Ty podwarzasz sens socjologii jako nauki?
Nie sądzę, aby ogólne mechanizmy społeczeństwa można przypisywać jednostce.
Jak mówię - nie należę do fanów generalizowania. Jest to po prostu zbyt krzywdzące w ostatecznym rozrachunku.
LongIsland napisał/a:
Jednostki tworza grupe, ale opisujac grupe nie wnika sie w zachowania poszczegolnych jednostek
I oto mamy przekłamania godzące w ludzi.
LongIsland napisał/a:
ze Szkoci są skąpi (a wynika to z tego, że tak jest)
NIE WSZYSCY Szkoci sa skąpi. O tym mówię - nie stosuj stereotypów do każdego człowieka.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Czy mi sie wydaje, czy Ty podwarzasz sens socjologii jako nauki?
Nie sądzę, aby ogólne mechanizmy społeczeństwa można przypisywać jednostce.
Jak mówię - nie należę do fanów generalizowania. Jest to po prostu zbyt krzywdzące w ostatecznym rozrachunku.
Rozumiem
Ostia napisał/a:
LongIsland napisał/a:
Jednostki tworza grupe, ale opisujac grupe nie wnika sie w zachowania poszczegolnych jednostek
I oto mamy przekłamania godzące w ludzi.
Jeżeli poczułaś się skrzywdzona moją oceną, to wybacz, nie było to moją intencją
Ostia napisał/a:
LongIsland napisał/a:
ze Szkoci są skąpi (a wynika to z tego, że tak jest)
NIE WSZYSCY Szkoci sa skąpi. O tym mówię - nie stosuj stereotypów do każdego człowieka.
Absolutnie! Staram się wystrzegać stereotypów, a wręcz walczyć o pozbywanie się ich Czasem po prostu takie uogólnienia są potrzebne, bez tego nie moglibyśmy mówić o grupach społecznych i nie byłoby socjologii
No to dlaczego tak uparcie odmawiasz mi prawa do oceny Polaków (oczywiście nie wszystkich, bo to by już mogło być krzywdzące, wiadomo, że nie każdy jest niemiły)? ;P
Przechodzisz od skrajności do skrajności Nie chodzi o CAŁY NARÓD (100%) ani o dwa przypadki (0,001%?), że tak to obrazowo wyjaśnię. Mówi Ci coś słowo 'mentalność'? To są cechy umysłowe, które przejawiają się w wielu członkach danej grupy społecznej. Oznacza to, że w wielu przypadkach można spotkać się z tą cechą.
Jest jeszcze jedna cecha w Polakach, której nie lubie, a z którą się często spotykam Tak samo nie dotyczy oczywiście 100%, ale pojawia się na tyle często, że śmiało mogę powiedzieć o mentalności. Zamiast dążenia do tego żeby zrozumieć, co drugi człowiek ma na myśli, próbuje się udowodnić mu, że nie ma racji, że jest inaczej, że 'TO PO MOJEJ STRONIE JEST RACJA' Mowi Ci to coś Ostia?
Twoje słowa: "Polacy mogliby być milsi", a więc piszesz o całym narodzie.
LongIsland napisał/a:
TO PO MOJEJ STRONIE JEST RACJA' Mowi Ci to coś Ostia?
Ot, tak samo często można zaobserwować "ja wiem lepiej, a to ty się kłócisz" :D
Nie bawię się w dociekanie racji, po prostu irytuje mnie fakt przypisywania danej cechy, danej mentalności ogółowi -w momencie, gdy samemu mówi się tylko o dwóch miejscach w Polsce, gdzie "prowadziło" się obserwacje.
Tak więc uszczypliwości są zbędne, Long
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum