Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

DawidekN  

User


Imię: Dawid

Dołączył: 21 Wrz 2017

Skąd: Ełk

   

Wysłany: 2017-10-12, 19:11   coś o mnie i zazdrość

Witam jestem Dawid, mam 15 lat, co pewnie nie świadczy o moim doświadczeniu na wiele jakże prostych sytuacji. Mieszkam na wsi. Około już rok temu zaczęła interesować mnie Paulina(będę jej mówił po prostu po imieniu), moja luba jest rok starsza i w tamtym czasie była już w 3 klasie gimnazjum, teraz oczywiście już szkoła średnia. Zaczęło się od sytuacji z kolegami, już byłymi, napisałem do niej na portalu ask.fm, na początku dla żartów, ale zaczął podobać mi się jej charakter, i coraz częściej tam spędzałem czas, po prostu się w niej zauroczyłem. Przepisaliśmy na tym asku z miesiąc? Może prawie i dwa, zasugerowałem przejście na facebook'a, ale oczywiście nadal nie znała mojej tożsamości, wynikało to z mojej bardzo niskiej samooceny i wstydziłem się tego, że po prostu się dowie kim jestem. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy, zawsze poprawiała mi humor, zawsze wiedziałem, że mogę na nią liczyć, zakochałem się w niej. Dopiero po dwóch miesiącach pisania na tym anonimowym koncie postanowiłem jej się ujawnić i tak zaczęła się nasza podróż.Przez kilka kłótni, przez kilka jej powrotów do jego chłopaka, który ją ranił za każdym razem, gdy znów i znów się łączyli, po prostu Paulina zatoczyła koło, z którego po kilku miesiącach pracy jej i mojej, bo strasznie chciałem, żeby to się skończyło, jej cierpienie, męczyła się, a przy tym ja, bo miałem już dość wracania do niego, a do tego nie mogłem zdzierżyć ich widoku razem. Cały ten czas ja się zbliżyłem, każdego dnia coraz bardziej się w niej zakochiwałem i jej to napisałem po zabawie z znajomymi w alkohol, tak wiem, że to nieodpowiednie, jak na ten wiek, ale po prostu wynikło. Wracając do meritum, nie oczekiwałem od niej odpowiedzi, chciałem jej to po prostu powiedzieć. Kontakt ciągnął się dalej, aż do wakacji. Koniec roku był 23, ja wyjeżdżałem już 24 do Gdańska, na wakacje do siostry. Miesiąc minął szybko i bardzo hmm owocnie? Dowiedziałem się tego miesiąca, że również mnie kocha, nasza dwójka wydawała się mi idealna do stworzenia pary. Byliśmy przyjaciółmi, którzy byli po prostu zawsze dla siebie, związek wynikł po 2 spotkaniu, gdy ona wróciła z Bułgarii, pierwsze było po moim powrocie z Gdańska, które również było bardzo klimatyczne i przemiło je wspominam. Paulina będąc w Bułgarii uświadomiła nam, że ciężko nam bez nas, odkryliśmy się jeszcze bardziej. Dzień po wyczekiwanym powrocie się spotkaliśmy i bez zbędnego przywitania po prostu rzuciliśmy się sobie na szyje i do ust. Wakacje do końca minęły razem, po prostu. Przychodzi czas szkoły, Paulina wybrała się do technikum leśnego w Białowieży, które jest dość daleko od nas i po prostu wtedy zacząłem odczuwać najgorsze uczucie jakie istnieje - zazdrość i kilka innych spowodowanych powolnym odwracaniem się jej ode mnie, poczuła smak nowości, wcześniej zamknięta w monotonii. Przeżywałem strasznie jej brak i tą zazdrość spowodowaną myślą, że ktoś może mnie zastąpić w jej życiu, przeżywałem nawet za mocno, ale nie umiałem temu poradzić, bolało mnie to, że nie próbowała w żaden sposób zniszczyć tej zazdrości, bo wracając do Gdańska, ja byłem w stanie porzucić kontakt z koleżanką z dnia na dzień, tylko dlatego, że była zazdrosna. Po kilku dniach pobytu tam zerwała ze mną, kontakt oczywiście został, jakoś dalej go kontynuowaliśmy, wszystko szło powoli do przodu, przez ten okres zawodziłem się na niej za często, podam przykład w postaci tego, że odwołała spotkanie, które było dla mnie za ważne eh, lecz czym byłaby miłość gdybym nie wybaczył jej za każdym razem. Mimo wszystko, kontakt nadal się polepszał po upadkach i spotkaliśmy się niedawno i doszło do kolejnej próby związku, która mam nadzieję potrwa tyle ile moja miłość do niej. Dzisiaj za to znów zrobiłem zazdrosny i wybuchłem emocjami, nie umiałem tego opanować, eh. Przyszedłem, więc wam opowiedzieć streszczoną historię mojej przygody zwanej czymś magicznym. Chciałbym prosić was o radę, jak to zazdrość kontrolować i co mógłbym robić lepiej, żeby ona czuła się dobrze w stosunku do nas, w stosunku do samej siebie, brakuje mi naszych czasów z nią, gdy cieszyliśmy się sobą mimo wszystko.
Dziękuję za przeczytanie, pozdrawiam z cieplutkim serduszkiem.
_________________
nie pamiętam
 

Agata553  

User

Agatka


Imię: Agata

Wiek: 22

Dołączyła: 17 Lut 2017

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2017-10-12, 21:19   

Hej, moim zdaniem zazdrość to chyba normalne uczucie, które razem musicie zwalczyć.
Wierzcie w swoją miłość i w siebie, a wszystko po pewnym czasie wyjdzie na prosto.
A i pogratuluj dziewczynie chłopaka jakiego ma, bo nikt inny się tak dla niej już nie postara.
Pozdrawiam.
Bardzo miło się czytało. :-) :-) :-)
 

DeVaneio  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 27 Lip 2014

   

Wysłany: 2017-10-13, 17:09   

DawidekN, Jak Cię kocha to Cię nie zdradzi ;) .
_________________
Człowiek, który coś znaczy, żyje w taki sposób, że jego życie jest poświęceniem dla jego idei.

O. Spengler
 

acoo123  

User

TheGr


Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Szczecin

   

Wysłany: 2017-10-13, 21:06   

Prawie jak mój przypadek :/. Jeżeli wiesz że ona cię kocha a ty ją to musisz jej zaufać.Byłeś z nią,zaufanie to fundament udanego związku.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com