Nie boję się śmierci jako czegoś, co dotknie mnie. Boję się o reakcję bliskich.
_________________ There is no emotion, there is peace.
There is no ignorance, there is knowledge.
There is no passion, there is serenity.
There is no chaos, there is harmony.
There is no death, there is the Force.
Boję się. Ale nie boję się tego co będzie potem..tylko bólu. Boję się, że umrę cierpiąc, na jakąś głupią chorobę i będę darł się i błagał o eutanazję, a przez idiotyczne prawo, nikt mi jej nie zrobi i będę się dalej męczył.
Ja się panicznie boję bólu.. brr.
Boję się. Ale nie boję się tego co będzie potem..tylko bólu.
A ja mam odwrotnie. Nie boję się bólu tylko tego, co będzie 'po'. Kiedyś często zastanawiałam się, jak to by było gdyby po śmierci była pustka. Po prostu nic. Niestety chyba nigdy tego nie zajarzę, po prostu przerasta to moje wyobrażenia..
_________________ „Upadek z trzeciego piętra jest równie tragiczny w skutkach jak upadek z
wysokości stu pięter. Jeśli już mam spadać, niechaj będzie to przynajmniej z
wysoka”
Samej smierci jakos się nie boję, gorzej z tym co miałoby byc potem...
[ Dodano: 2010-01-01, 14:40 ]
Samej smierci jakos się nie boję, gorzej z tym co miałoby byc potem...
W końcu i tak kieyś kazdy z nas umrze i nic tego raczej nie zmieni, dlatego lepije zyc pełnia zycia poki czas jest...
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
Imię: Marcin
Wiek: 15 Dołączył: 31 Gru 2009 Skąd: Zielone Płuca Polski
Wysłany: 2010-01-01, 15:15
Śmierci się nie boję, ponieważ nie przejmuję się tym, co będzie w przyszłości. Co do życia pośmiertnego, to nie jest temat na moją głowę i inteligencję.
_________________ ,,Chociaż krowie dasz kakao, nie wydoisz czekolady.'' - Stanisław Jerzy Lec
Na urodzinach załączyłem telewizor. Zobaczyłem w nim wybuchające world trade center, pomyślałem ,,tata to mi zafundował fajerwerki"
ja tam mogę umrzeć nawet dziś dla mnie to nic życie nie znaczy żyje tak jakby każdy dzień miałby być moim ostatnim
P.S plecam zawsze poprawia humor http://froschmann.wrzuta....kowi_chuligani#
Śmierć jest nieunikniona, więc czemu jej się bać? Ja jestem ciekaw co będzie po śmierci, może to tylko przejście do kolejnego etapu życia?
_________________ 'Celem życia jest rozwój własnej indywidualności. Dać wyraz swej istocie- oto nasze zadanie na ziemi...a jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest poddanie się jej...".
Właściwie to staram się nie myśleć o śmierci.Po prostu nie dopuszczam myśli,że mogłaby nastąpić szybciej niż za kilkanaście,kilkadziesiąt lat.Boję się tego,że umrę za szybko,że nie zdążę zrobić wszystkiego co chciałam za życia-zobaczyć,przeżyć.Że nic po mnie nie zostanie.Tego co będzie potem się raczej nie obawiam.
_________________ ''I don't want this moment, to ever end,
Where everything's nothing, without you.'' Mateuszek :*
Tak, boję się. Boję się, że znów moja bezczynność przyczyni się do odejścia z tego świata kogoś mi bliskiego. Boje się, co jeszcze może mi zabrać. Bo wiarę już zabrała.
_________________ Ona nie ma końca, zrozumiesz to kiedy wzmocni ją rozłąka.
Czasami bywa niebezpieczna, tak jak granat u stóp, w którym zgubiła się zawleczka.
Jest nieprzewidywalna, jak rozlana pod nogami substancja łatwopalna.
_________________ 'We are the world, we are the children
We are the ones who make a brighter day
so let's start giving
There's a choice we're making
We're saving our own lives
It's true we'll make a better day
Just you and me..'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum