Ale jak teraz sobie o tym myślę, to chyba nie samej śmierci się boję. Raczej tego, co będzie dalej. W końcu, nie jestem aniołkiem... No i bólu. Chciałabym umrzeć szybko i bezboleśnie.
_________________ Bo prywatne słonko świeci najmocniej...
Śmierć każdego z nas kiedyś dopadnie, więc należy mieć jej świadomość. Czy się boję? Raczej tak. Coś nie do końca jasnego i niezrozumiałego wywołuje we mnie obawy.
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-07, 00:35
Kiedyś dużo się nad tym zastanawiałam. Nawet, wyobraźcie sobie, miałam myśli i próby samobójcze. Jednak te zdarzenia nie przybliżyły mnie do ustalenia, co ja tak naprawdę na ten temat czuję i myślę. Na pewno, bardziej niż samej śmierci boję się bólu. Jednak co najważniejsze, najbardziej boję się, że ktoś będzie cierpiał, kiedy umrę. Że mama mnie znienawidzi, że ją zostawiłam, że ktoś tam, gdzieś tam, będzie smutny. Nie wiem czemu, ale jak myślę o śmierci, to jest to pierwsza myśl która mi się nasuwa. "Nie, nie mogę, przecież nie zrobię tego *komuśtam*! No nie mogę, nie wybaczy mi tego". Może to po prostu moje małe uchyleni9e, że wszystko rozpatruję w kategoriach winy (mojej oczywiście), ale tak po prostu myślę i takie mam na ten czas przemyślenia na ten temat.
Mało myślę o śmierci. Nie boję się samej śmierci lecz tego, że nie wrócę już nigdy na ziemie żywa. Bardzo chciałabym aby po śmierci dostawało się nowe życie.
_________________ If you have to go don't say goodbye
If you have to go don't you cry
If you have to go I will get by
Someday I'll follow you and see you on the other side...
Z biologicznego punktu widzenia śmierć to nieodwracalne ustanie wszystkich czynności organów oraz procesów przemiany materii we wszystkich jego komórkach. Stan ten jest jednym z podstawowych elementów egzystencji, który wpływa na świadomość każdego człowieka .
Nie.
_________________ [...] samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.
Nie boję się, bo czego tu się bać.
Przede wszystkim to mi smutno na myśl, że mnie nie będzie.
Ale strach? To tylko moment, i nie ma nic.
Ewentualnie mogę się bać tego, jak będę się czuła wiedząc, że całe życie już za mną, niedługo mnie nie będzie. Jakoś ludzie z tą świadomością żyją, ja też pewnie dam sobie radę.
Ale to i tak smutne.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Boje się.A im staje się mniej surrealistyczna tym większym napędza mnie strachem.Nie boję się towarzyszącego jej bólu,lecz tego,że przyjdzie za wcześnie.Nie da mi czasu na to,bym zrealizowała swoje marzenia,cele,zaznała prawdziwej miłości,radości,smutki oraz wszystkiego co wiąże się z życiem.Po prostu tego,że otrzymam za mało czasu na to,by poznać ludzi,życie,świat.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum