Ja się śmierci nie boję. Prędzej wzbudza ciekawość niż strach.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
_________________ Naprawdę jaki jesteś nie wie nikt
To prawda nie potrzebna wcale mi
Gdy nie po drodze będzie razem iść
Uniosę Twój zapach snu
Rysunek ust, barwę słów
Niedokończony, jasny portret Twój...
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
a ja bym chciała juz z tąd odejśc. tylko...brak odwagi.
_________________ Naprawdę jaki jesteś nie wie nikt
To prawda nie potrzebna wcale mi
Gdy nie po drodze będzie razem iść
Uniosę Twój zapach snu
Rysunek ust, barwę słów
Niedokończony, jasny portret Twój...
Nie samej śmierci.
Ale tego, że jest tak, jak wydaje się mi podświadomie, że nie ma nic dalej.
że nicość.
Jestem- nie ma mnie.
ze tak w ciągu chwili jednej, koniec.
_________________ Naprawdę jaki jesteś nie wie nikt
To prawda nie potrzebna wcale mi
Gdy nie po drodze będzie razem iść
Uniosę Twój zapach snu
Rysunek ust, barwę słów
Niedokończony, jasny portret Twój...
Nie ich wina. Skąd takie pytanie. Lepiej brzmiało by co myślicie o tym, że ludzie umierają tak młodo.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
W pewnym stopniu jest mi ich szkoda, bo nie zasmakowali życia, ale z 2 str. nie wiadomo, gdzie "trafiają" po śmierci.
Ale jeżeli po śmierci, trafiają do "lepszego świata" (patrz lepszego niż Ziemia) to nie jest mi ich szkoda xD
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2008-12-19, 22:54
dokładnie pamiętam dzień, kiedy pierwszy raz na prawdę przestraszyłam sie śmierci. Było to 2 lata temu, w listopadzie. Zmarł jeden chłopak o rok młodszy ode mnie. Później były misje parafialne i ksiądz urządził wieczorem procesje na cmentarz. Byłam ledwo żywa, bo siedziałam pól dnia w szkole, ale o dziwo poszłam.
I tam ogarnęło mnie takie dziwne uczucie, że śmierć nie jest czymś, co mnie nie dotyczy. Może przyjść po mnie w każdej chwili. I gdy sie patrzyłam na te wszystkie groby, po raz pierwszy na prawdę do mnie dotarło, że ja też kiedyś będę tak leżeć i po 100 latach nikt nie będzie o mnie pamiętał.
Bałam sie pójść do domu i robić cokolwiek. Poszłam od razu spać.
Każda myśl o śmierci wywołuje u mnie strach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum