każdy związek jest inny więc dlaczego wszyscy chcą podporządkowywać je do tego samego schematu?
Wydaje mi się, że to Ty podporządkowujesz to schematowi, bo sama piszesz:
legalna napisał/a:
Ja tak nie potrafię bo mam pewne doświadczenie
Z tego wnioskuję, że to Tobie się coś nie udało i Ty uważasz, że skoro raz się nie udało bo ktoś nie był warty zaufania to wszyscy tacy są. Sama twierdzisz, że każdy związek jest inny więc czemu twierdzisz, że nie potrafisz zaufać?
martucha1231 napisał/a:
ale związek bez zaufania nie jest związkiem.
Popieram, wychodzę z założenia, że albo w to wchodzimy albo nie. Jeśli chcemy być z kimś to ufamy jak się przejedziemy, trudno ale tworzyć tak chore sytuację, że jakieś kontrole w telefonie albo nieuzasadniona podejrzliwość to dla mnie absolutna głupota i wyraz bezsensowności takiego "związku".
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Imię: Ola
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Cze 2010 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-06-22, 10:44
martucha1231 napisał/a:
A nie przyszło Ci do głowy, że chłopak chce wierzyć Tobie, a nie osobom trzecim, że nie wyobraża sobie związku bez zaufania?
wierzyć mi? On nawet nie powiedział mi o tym od razu tylko jak był trochę wcięty, nawet nie zapytał mnie dlaczego tak mówią, tyle tylko że powiedział a żadna rozmowa na ten temat go nie interesowała. zaznaczę że było to na początku naszej znajomości. To jak można mówic wtedy o zaufaniu?
martucha1231 napisał/a:
To, że Ty nie jesteś wobec niego lojalna to świadczy tylko o Tobie, a nie jego naiwności.
o a to ciekawe. w jaki sposób jestem wobec niego nie lojalna?
[ Dodano: 2010-06-22, 11:49 ]
diego napisał/a:
Sama twierdzisz, że każdy związek jest inny więc czemu twierdzisz, że nie potrafisz zaufać?
ale ja nie mówię że nie potrafię w ogóle zaufać. Chodzi mi początki związku kiedy jeszcze nie poznalismy się na tyle żebym mogła mu bezgranicznie zaufać.
diego napisał/a:
tworzyć tak chore sytuację, że jakieś kontrole w telefonie albo nieuzasadniona podejrzliwość to dla mnie absolutna głupota i wyraz bezsensowności takiego "związku".
jak ja nienawidzę uogólnień. jak napisałam wcześniej powody były i nie chodzi mi o jakies chore zachowania tylko o zwykłą rozmowę na temat dziwnych smsów od jakieś dziewczyny.
_________________ Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła, papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
o a to ciekawe. w jaki sposób jestem wobec niego nie lojalna?
Ok masz racje tego nie wiem, wywnioskowałam to tylko po tym, że twierdzisz, że powinien Cie sprawdzać.
legalna napisał/a:
On nawet nie powiedział mi o tym od razu tylko jak był trochę wcięty, nawet nie zapytał mnie dlaczego tak mówią, tyle tylko że powiedział a żadna rozmowa na ten temat go nie interesowała.
I? Może nie obchodzą go plotki? Jeżeli wchodze z kimś w związek to nie obchodzi mnie co ludzie mówia i nawet nie przyszło by mi do głowy, żeby pytać partnera o to co gdzieś tam usłyszałam.
legalna napisał/a:
zaznaczę że było to na początku naszej znajomości. To jak można mówic wtedy o zaufaniu?
Diego Ci idealnie odpowiedział na to pytanie :
diego napisał/a:
Jeśli chcemy być z kimś to ufamy jak się przejedziemy, trudno ale tworzyć tak chore sytuację, że jakieś kontrole w telefonie
Imię: Ola
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Cze 2010 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-06-22, 13:57
martucha1231 napisał/a:
wywnioskowałam to tylko po tym, że twierdzisz, że powinien Cie sprawdzać.
ja tylko napisałam że nawet nie jest podejrzliwy mimo że ma powody a nie że powinien, może w głębi serca chcę żeby chociaż ciut był o mnie zazdrosny i dlatego dziwi mnie to że jest taki obojętny na to wszystko
martucha1231 napisał/a:
Jeżeli wchodze z kimś w związek to nie obchodzi mnie co ludzie mówia i nawet nie przyszło by mi do głowy, żeby pytać partnera o to co gdzieś tam usłyszałam.
a ja jesli wchodzę w związek i chcę kogos poznać to wolę sprawdzić a nie ślepo ufać bo poprzez uczucia do drugiej osoby możemy ważnych rzeczy nie dostrzegać.
_________________ Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła, papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
Odpowiedź na pytanie, czy powinnyśmy sprawdzać facetom telefony i czytać ich smsy, powinna być taka sama co, czy faceci nam powinni sprawdzać telefony i czytać nasze smsy.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
wg mnie nie.
ufam swojemu chłopakowi, nie czytam mu skrzynki odbiorczej, czy nadawczej, nie podsłuchuję. Zresztą, niekoniecznie jego znajomi chcą, żebym wiedziała o wszystkim (zapewne). On ma przyjaciół, ja mam przyjaciół i obydwoje rozumiemy, że jak ktoś się dzieli czymś z jednym z nas, to niekoniecznie chce z obydwojgiem.
On też nie sprawdza.
_________________ jestem powątpiewaniem w sens i formą ponad treść'
Tak bo najlepiej wrzucić wszystkich facetów do jednego worka.
Nie sprawdzam D. smsów,nie wchodzę w ostatnie połączenia. Nie czytam tego co jest jego prywatnością. Nie kusi mnie jak zostawi telefon.
Jest takie jedne proste słowo : zaufanie. Jak nas coś niepokoi to po prostu wystarczy zapytać.
_________________ Porzucam coś, chcę się poddać i płaczę ale gorące serce każe inaczej !
Powiem tak jesli się chce sprawdzac telefon znaczy to że sie partnera o coś podejrzewa a zaufanie to podstawa budująca związek. My z mężem nie mamy przed sobą żadnych tajemnic, ale komórek sobie nie sprawdzamy. Zresztą mąż zawsze mówi, kto do niego piszę albo dzwoni i ja też. Pozatym komórka to rzecz prywatna jednak pomomo związków i powinno sie tą prywatnośc szanować.
Powinniśmy sprawdzać cały czas bo możemy zostać oszukani
Cooo.. ?;d ale szok!
W życiu bym o tym nie pomyślała (!) .. Mam pełne zaufanie do chłopaka.. Poza tym.. po prostu z nim o wszystkim rozmawiam.. I gdybym zapytała z kim pisze, lub czy mogłabym poczytać jego smsy (co jest kompletnie bez sensu, bo nie wiem po co miałabym to robić..) to po prostu by mi na to pozwolił. Ale takie sprawdzanie czyjejś poczty jest oznaką kompletnego braku zaufania, chyba również pokazuje jak nie jesteśmy blisko z naszym partnerem i no przede wszystkim jest to łamanie prawa danego człowieka. No szok .
_________________ Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi. T.Pratchett
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum