Podstawowe pytanie - czy ty chciałabyś, aby tobie twój partner czytał smsy?
Jakby nie było związek to dwoje ludzi. Dwoje - wciąż odrębnych! - ludzi. Każdy ma prawo do prywatności i nie ma sensu sprawdzanie smsów, gg, poczty itd. Po co?
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-06-26, 16:02
Nie. Chyba, że sam chce Ci jakieś smsy pokazać, żebyś sobie poczytała. W innym wypadku nie. Gdzie zaufanie?
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Nie sprawdzałam nigdy nikomu wiadomości, smsów czy połączeń.
On też mi nie sprawdza, bo mu nie pozwalam. Nawet w związku trochę prywatności mi się należy i oczekuję zaufania, tak, jak i ja mu ufam.
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć,
bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.
Mój były chłopak nigdy przede mną nie ukrywał swoich sms-ów, pewnego dnia wzięłam jego komórkę do ręki, żeby zobaczyć, która godzina i wyszarpnął mi ją z ręki. Kilka dni później zerwaliśmy. I przyznał się, że nie chciał mi pokazać swojej komórki, bo były tam smsy od jego byłej dziewczyny, do której wrócił. Teraz jak z kimś będę to będę chciała wiedzieć z kim pisze i z kim rozmawia, ja przed nim swojej komy chować nie będę.
Tu nie chodzi o to, żeby nie mieć przed sobą niczego do ukrycia, tylko żeby wciąż mieć swoje życie i swoje sprawy będąc w związku.
<pjona!>
Chodzi o to, że związek musi się opierać na zaufaniu, a nie szpiegowaniu i ciągłym szperaniu za swoim partnerem.
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć,
bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.
Nie chodzi mi o ciągłe szpiegowanie czy coś w tym stylu Po prostu już teraz wiem, że skoro chłopak za wszelką cenę ukrywałby przede mną swoją komą, to mam prawo podejrzewać, że ma coś do ukrycia. Może już tak mam po tamtym związku, niestety...
nie mamy przed sobą nic do ukrycia, więc żadne z nas nie rzuca się panicznie ku swemu telefonowi, gdy druga osoba weźmie ją na moment do ręki.
esemesów ani połączeń nie sprawdzam, chyba że sam mi coś pokaże.
raz mi się zdarzyło przejrzeć nadawców esemesów w jego skrzynce, ale było to przy nim i nie miał nic przeciwko.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum