Czy spotkanie z innym to już zdrada? Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Uczucia » Czy spotkanie z innym to już zdrada?

Czy spotkanie z innym to już zdrada?
Autor Wiadomość

Norway 
Mega wymiatacz



Dołączył: 25 Paź 2009

Wysłany: 2010-02-10, 15:13   

Nie. Ale i tak byłbym zazdrosny.
_________________
Czas dorosnąć..
   
 
 

zaslonkaa 
User



Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lut 2010

Wysłany: 2010-02-10, 16:38   

Zdradą bym tego nie nazwała.
Ale w jakimś sensie zaniepokoiłoby mnie to trochę
   
 
 

cappuccino 
Pogromca postów
Niezwykła



Imię: Madeleine
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Paź 2009

Wysłany: 2010-02-10, 16:49   

Wiem, że przecież jedno spotkanie z kimś nowym nie musi niczego oznaczać i że powinniśmy być otwarci na nowych ludzi, jednak chciałabym wiedzieć, gdyby Mój chciał się spotkać z jakąś dziewczyną od tak. I.. nie zgodziłabym się, chyba, że w trójkę ze mną. To mój facet i tyle, nie umiem tego lepiej wyjaśnić. Jemu ufam całkowicie, to mój narzeczony, ale tej dziewczyny nie znam i bym jej nie ufała.
Co innego, jeśli chce spotkać się z kimś kogo i ja znam, no to przecież nie ma problemu :-) . Wszystko to jednak piszę hipotetycznie, bo znam charakter Mojego :-) i takiej sytuacji nie doświadczę. Oby dwoje jesteśmy ostrożni co do nowych osób :-D potrzebujemy czasu, aby się do kogoś przekonać, że tak powiem.
_________________
"Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
   
 
 

motyl 
Moderator



Wiek: 35
Dołączyła: 13 Cze 2009
Skąd: raczej dokąd?

Wysłany: 2010-02-20, 10:22   

To wszystko zależy od tego co się na tym, spotkaniu działo. Bo jeśli to relacje czysto koleżeńskie, niezmierzające do niczego kłopotliwego, to przecież nie mogę mu zabronić nawet jeśli Ona byłaby najpiękniejsza itd, bo w końcu On nie jest moją własnością. Ale jeśli mają one jakieś inny cel, taki bardziej matrymonialny to i owszem. Oczekiwałabym wyjaśnień. I to jakichś dobrych. Ale co najmniej foch i tak by był.
_________________
Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.


Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
   
 
 

Ulquiora 
Stały User
Arancar



Dołączył: 16 Lut 2010
Skąd: Soul Society

Wysłany: 2010-02-20, 15:03   

Szczerze w 90% przypadkow tak... Widzialas zeby Twoja matka spotykala sie z kims sam na sam?? Zreszta z tego co czytalem to w dojrzałych zwiazkach nie ma czegos takiego jak spotykanie sie z innymi czy cos. Wyjscie gdzies grupa tak.
_________________
social
Jestem tym kim jestem...
   
 
 

diego 
Pogromca postów



Wiek: 21
Dołączył: 29 Sty 2010

Wysłany: 2010-02-20, 15:21   

Ulquiora, dobrze, że są ludzie, którzy nie uważają tak ja Ty.
Ja jestem w związku i nie raz dostanę smsa od koleżanki: słuchaj mam sprawę/problem/chce pogadać etc. I idziemy do jakiejś knajpki i gadamy. Nie widzę w tym nic złego. Mam kilka koleżanek z którymi naprawdę mam bliski kontakt i nie wyobrażam sobie zazdrości. Zresztą moja dziewczyna też ma jednego dość bliskiego przyjaciela z którym nawet kiedyś była i spotyka się z nim czasem ale mi to nie przeszkadza. Oboje sobie ufamy i o to chodzi w związku. Jakbym miał na każdym kroku być zazdrosny to bym nerwicy dostał w końcu.
_________________
"I know what I want, I say what I want and no one can take it away"

Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
   
 
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-20, 17:12   

Ulquiora napisał/a:
w dojrzałych zwiazkach nie ma czegos takiego jak spotykanie sie z innymi czy cos. Wyjscie gdzies grupa tak.

I to nazywasz dojrzałym związkiem ?
W dojrzałym związku występuje przede wszystkim coś takiego jak zaufanie.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

ojzu 
Pogromca postów
.|.



Imię: Lesław
Dołączył: 05 Gru 2009

Wysłany: 2010-02-20, 17:25   

Wobec tego, że autor napisał:

Cytat:
Nie chodzi mi tu o spotkanie z kolegą/koleżanką z klasy, a po prostu z jakąś nieznajomą lub ledwo znaną osobą.

Zgadzam się zeUlquiora, w dojrzałym związku nie powinno się umawiać z nieznajomymi, bo po to się raczej umawiamy żeby ich poznać. Wyjątki mogą tu stanowić ludzie od biznesu lub jakiś spraw klubowych/organizacyjnych. Ale towarzysko - nigdy.
_________________
You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
   
 
 

Placebowa 
Pogromca postów
mental masturbation



Imię: nomen nescio
Dołączyła: 02 Wrz 2009
Skąd: małopolska

Wysłany: 2010-02-20, 17:40   

Jeśli byłoby to spotkanie w celu matrymonialnym, nawet jeśli by do niczego nie doszło, potraktowałabym to jako zdradę.
_________________

   
 
 
 

marmi 
Pogromca postów
kamikadze



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lip 2009
Skąd: Katowice

Wysłany: 2010-02-20, 19:58   

To zależy jak to spotkanie będzie wyglądać bo jesli są jasne relacje i zasady to nic złego w spotykaniu się z innymi ale jesli to ma kończyć się nie wiadomo czym to już gorzej....
_________________
Twój uśmiech...to już nie wróci...
   
 
 
 

Dream 
Stały User
nieposkromiona



Dołączyła: 18 Lut 2010
Skąd: z teatru

Wysłany: 2010-02-20, 21:29   

Zdrada? Bez przesady, sama lubię mieć dużo swobody i pozwoliłabym mu pójść, choć pewnie lekka zazdrość dałaby o sobie znać.
_________________
"Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
   
 
 
 

zuu 
User
zuu



Imię: Marta
Wiek: 18
Dołączyła: 09 Lis 2009

Wysłany: 2010-02-20, 22:49   

zdrada to może nie jest..
zależy co ta osoba by z nią/nim robiła.
_________________
pozdrawiam, zuu.
   
 
 
 

diego 
Pogromca postów



Wiek: 21
Dołączył: 29 Sty 2010

Wysłany: 2010-02-20, 23:15   

ojzu napisał/a:
w dojrzałym związku nie powinno się umawiać z nieznajomymi, bo po to się raczej umawiamy żeby ich poznać.


To nie można już spotkać się z koleżanką i pogadać. W takim razie żaden to wtedy dojrzały związek. Nie muszę się z kimś spotkać żeby kogoś poznawać. Mogę znać niektóre osoby, które są mi dość bliskie i jeżeli kobieta zabroniłaby mi tego na pewno nie byłaby kobietą z którą bym był.
_________________
"I know what I want, I say what I want and no one can take it away"

Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
   
 
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-21, 08:01   

ojzu napisał/a:
Ale towarzysko - nigdy.

Czyli zakładamy,że Twoja partnerka poznała dajmy na to na koncercie koleżankę/kolegą.Nie ma prawa już się z nią spotkać ?
Od kiedy zwyczajna chęć poznania drugiej osoby idzie w parze z chęcią stworzenia z nią związku ? :-)

Takie zachowanie świadczy tylko o niedojrzałości i kompletnym braku zaufania i w sumie dość infantylnym toku rozumowania.
Jeśli doprawdy tak myślisz ,a do tego określasz mianem "dojrzały" takie zachowanie to szczerze współczuję.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

caluski125 
Stały User



Imię: Anita
Dołączyła: 21 Lut 2010
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-02-21, 09:58   

diego napisał/a:
Zdrada to może za mocno brzmi.
Zwykłe spotkanie nie miałbym nic przeciwko. Jak już pisali poprzednicy związek to zaufanie.
Spotkanie w celach matrymonialnych? Raczej sobie tego nie wyobrażam, ale to by chyba oznaczało, że dalszy związek nie ma sensu.


Zgadzam się z Tobą w 100%. Zrobiłabym tak samo. Gdyby mój chłopak spotkał się z jakąś dziewczyną na pewno byłabym zazdrosna o to - to normalne. Ale wiem, że tego nie zrobi. Jeśli chłopak/dziewczyna odczuwa potrzebę spotkania się z kimś innym to dla mnie oznacza to, że ma ten drugiej połówki dosyć, nie ma co z nią robić.. etc.
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Być kimś innym ?
SweetGirl Niesamowite 8 2009-05-24, 16:10
LislaV
Brak nowych postów Czy wolelibyście być kimś innym?
Nessa Ogólnie 37 2010-04-26, 11:58
koniak
Brak nowych postów Studnióka z innym
ojama Wasze problemy 9 2010-12-11, 20:53
mysteriousleah
Brak nowych postów dziewczyna tanczyla z innym...
stardivarius Wasze problemy 18 2011-06-23, 17:05
Maka
Brak nowych postów nie kocham go. chcę być z innym.
Mali Wasze problemy 22 2010-06-25, 09:53
ona_ona


Najnowsze tematy
witam...:) (0) Cześć wszystkim ! (7) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12