Jako czlowiek raczej zazdrosny i takie tam zapewne nie bylbym zachwycony faktem spotkania sie mojej lubej z jakims nowopoznanym typem. Wypytywalbym o niego, kim jest, dlaczego sie z nim umawia. Byc moze wlaczylaby mi sie jakas czerwona lampka ostrzegawcza, ze cos nie tak sie zaczyna dziac i np dazylbym do tego, zeby tego czlowieka poznac i wtedy ewentualne swoje watpliwosci rozwiac po rozmowie z nim ;]
Za zdrade oczywiscie uznac w zadnym wypadku tego nie mozna, ale to zalezy tez od sytuacji. Trzeba wybadac najpierw ,,sprawe", zeby interweniowac ;]
Bywaja typki, ktorzy od razu wydaja mi sie niegrozni i ktorzy zamiarow nie maja jakichs nieczystych, ale sa tez tacy, na widok ktorych juz mam jakies podejrzenia :D
Ale ojzu tu dobrze mówi, bo skoro mamy partnera, to jeśli się z nowymi osobami spotykamy sam na sam to jest coś nie tak. Ja bym odczuła to jako, że facetowi czegoś jest brak przy mnie, że mu nie wystarczam itp.. Chyba, że ta dziewczyna wiedziałaby, ze on jest zajęty, albo spotkanie odbyło się przy mnie.
I nie mówię tu o przyjaciółkach, czy dawnych znajomych, ale całkiem nowych osobach, poznanych najczęściej w necie.
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Oczywiscie mowimy tutaj Emeklash o sytuacji, kiedy te dwie osoby wiedza o sobie tyle, ze np jedno z nich jest w zwiazku.
Nie mam mowy o zatajeniu faktu posiadania partnera.
Oczywiscie mowimy tutaj Emeklash o sytuacji, kiedy te dwie osoby wiedza o sobie tyle, ze np jedno z nich jest w zwiazku.
No to już bym takie coś łagodniej przeżyła, ale jednak.. wolałabym najpierw 'osobiście' poznać dziewczynę z którą ukochany miałby się spotkać, nie wiem, pogadać z nią sobie np i by było wszystko super
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Ale ojzu tu dobrze mówi, bo skoro mamy partnera, to jeśli się z nowymi osobami spotykamy sam na sam to jest coś nie tak. Ja bym odczuła to jako, że facetowi czegoś jest brak przy mnie, że mu nie wystarczam itp.. Chyba, że ta dziewczyna wiedziałaby, ze on jest zajęty, albo spotkanie odbyło się przy mnie.
I nie mówię tu o przyjaciółkach, czy dawnych znajomych, ale całkiem nowych osobach, poznanych najczęściej w necie.
W 2 strone pomyslabym tak samo... Zreszta ile znam przypadkow ze moja kolezanka miala chlopaka ktory by spoko gosciem, a zdradzila go z kolega, ktory po niedługim czasie zostal jej chlopakiem. Przyznaa potem ze nie raz tamtego pocalowala...
Oczywiscie mowimy tutaj Emeklash o sytuacji, kiedy te dwie osoby wiedza o sobie tyle, ze np jedno z nich jest w zwiazku.
Nie mam mowy o zatajeniu faktu posiadania partnera.
To raczej niemożliwe biorąc pod uwagę fakt, że dopiero co się poznały,chyba że z początku były bardzo wylewne.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
To raczej niemożliwe biorąc pod uwagę fakt, że dopiero co się poznały,chyba że z początku były bardzo wylewne.
Yyy.. wcale nie, można chociażby mimochodem wspomnieć w trakcie niewinnej rozmowy ^^
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Kasia16 zależy po co chcesz się spotykać z tym chłopakiem...zresztą to pytanie nie powinno być skierowane do nas...Jeśli powiesz swojemu partnerowi o spotkaniu i on się zgodzi to na pewno nie będzie zdrada :)
Ja jestem bardzo zazdrosna i byłabym co najmniej wściekła, gdyby mój M. spotykał się z nowo-poznanymi kobietami...
_________________ Droga miłości to najpiękniejsza droga w życiu... :*
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-03-02, 19:32
Emeklash napisał/a:
ojzu tu dobrze mówi, bo skoro mamy partnera, to jeśli się z nowymi osobami spotykamy sam na sam to jest coś nie tak.
Czy ja wiem?
Skoro mam stałego partnera mam zamknąć się na świat i spotykać się tylko ze starymi znajomymi?
Jeżeli poznałabym kogoś nowego to zapewne spotkałabym się z nim bez ciągania na rzeczone spotkanie swojego chłopaka.
Ale nie robiłabym z tego jakiejś wielkiej tajemnicy.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum