Wiesz strach trzeba przełamywać :)
Spisanie wszystkiego na kartkę to nie zły pomysł.
Kiedyś tak zrobiłem, przed spotkaniem z jedną dziewczyną całkiem zabawnie to wyszło:D
_________________ Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.
Masz rację, nie chcę w czymś takim tkwić, mam myśli żeby to Jego metodą zakończyć po prostu przestać się odzywać, jeśli mu zależy to nie odpuści, a jak odpuści to nie mamy o czym rozmawiać
mam myśli żeby to Jego metodą zakończyć po prostu przestać się odzywać, jeśli mu zależy to nie odpuści, a jak odpuści to nie mamy o czym rozmawiać
Powiedz, dlaczego wyszukujesz męczące metody, które przyprawią cię tylko o smutek i udrękę?
Uwierz - zwykła rozmowa, chociaż trudna i pewnie niewygodna - wyjaśni wszystkie nieporozumienia szybciej, niż jakakolwiek inna metoda. Powiedziałabym nawet, że rozmowa jest najszybszym sposobem na uzyskanie klarowności sytuacji - ale jednocześnie najtrudniejszym. Nie ma jednak nic za darmo - chcesz spokoju ducha i poczucia stabilności - musisz sobie to sama wywalczyć, zamiast tkwić na własne życzenie w zawieszeniu, które zafundują ci wszystkie inne metody. Metody - z pozoru prostsze, wymagające mniej wysiłku, niż rozmowa - ale w efekcie przynoszące więcej szkody, niż pożytku.
_________________ Ooh, ooh, pain is so close to pleasure.
Myślę że mogłabyś dorzucić "Czym jest dla Ciebie nasz związek i dokąd on według Ciebie zmierza?".
To by w sumie wystarczyło, zero filozofii pytasz o to, co chcesz wiedzieć.
_________________ Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.
Sposób na pokrętne odpowiedzi: " Mów co masz na myśli a nie kręcisz, nie jesteś już dzieckiem, żebyśmy się bawili w jakieś podchody, więc określ się jasno". Coś czuję, że sam napiszę waszą rozmowę:P
_________________ Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.
Mam nadzieję, że nie będziesz musiała ich używać i rozmowa przebiegnie normalnie.
Wystarczy słuchać, co ktoś powie i jakoś się do tego odnieść w jak najprostszy sposób. Cieszę się, że mogłem jakoś pomóc :)
_________________ Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.
Nie mam pojęcia, a nawet przeczucia jak rozmowa przebiegnie, ale łatwo nie będzie bo trochę go poznałam i wszystkie takie nasze próby rozmów szybko się kończyły, więc najpierw muszę siebie do niej porządnie przygotować.
No wiesz ale to nie jest takie proste rzucić i znaleźć kogoś innego, tu w koncu chodzi o uczucia. Zbyt bardzo się zaangażowałam, więc musze najpierw z nim porozmawiać, żeby z czystym sumieniem odejść z pewnością, że mu nie zależy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum