Imię: HeLeN
Wiek: 18 Dołączył: 01 Maj 2009 Skąd: jesTem...
Wysłany: 2009-05-01, 21:59
Ja sądzę,że taki wyjazd trochę przygnębia. Skoro wyjeżdżamy tzn,że w Polsce(czyli w naszej Ojczyźnie)brak pracy,a przecież nie każdy umie się przystosowywać szybko do innego miejsca itd. Ludzie czują wielką więź z krajem ojczystym,a jednak muszą wyjechać,bo nie mają pieniędzy. Chociaż tego nie widać to ta osoba wpada w lekką depresję,dopóki nie zamieszka razem z rodziną lub nie wróci do Polski.
Najgorzej jest wyjechać gdy się ma kogoś bliskiego (partnerkę/partnera) w Polsce. Wtedy nie zdecydowałbym się na wyjazd sam, no chyba, że pojechałaby ze mną
Choć ostatnim czasem nawet za granicą pracy ubywa, wszystko przez kryzys. Przykładowo w Niemczech bezrobocie ciągle wzrasta.
Moja ciocia z całą rodziną wyjchała do Paryża i powodzi im się bardo dobrze. Wujek otworzył zakad samochodowy. Kuzynka już poszła na studia francuskie.
Sam chciałbym tam wyjechać. Do pracy, dla języka. A bardziej jeszcze dla poznania świata. Zwiedzenie świata jest moim marzeniem, a to niemożliwe poznać miejsce w dwa tygodnie. Moim zdaniem nie tyle sama praca, co życie za granicą jest bardzo wartościowym doświadczeniem.
Myślę, że warto bo można poznać lepiej język, spotkać ciekawych ludzi, no i kasa też w większości przypadków większa niż w Polsce. Jak jest taka możliwość grzechem byłoby nie skorzystać.
_________________ Uszczęśliwianie innych jest marzeniem ludzi szczęśliwych. Phil Bosmans
tapetki
mój tata jeżdzi za granicę - od lat kilku (warunki nawet fajne, około 5-6 tygodni pracy, na dwa trzy tygodnie powrót i znowu, czasem dłuższa praca). jednak ja sam nie chciałbym opuszczać tak rodziny. dla mnie wyjazd za granicę jest korzystny dla zdobycia umiejętności, przećwiczenia języka czy szybkiego zarobku - ale nie chciałbym się nigdzie przeprowadzić ;].
porównując zarobki - nigdy w kraju by tyle nie zarobił. przy ich tygodniu pracy ( nie to co u nas gdy brał wszystkie możliwe nadgodziny i dniówki, i tak zarabiał ze 6-7 razy mniej) jako osoba z technicznym wykształceniem zarabia więcej od swojego kolegi, prorektora czy tam dziekana ( a sam nie wiem czy to to samo czy nie) na jednym z najsłynniejszym polskim uniwersytecie... .
Ja osobiście chciał bym się stąd wynieść do jakiegoś kraju znad morza śródziemnego i tam już pozostać. Najbardziej chciałbym do Włoch, ale zobaczymy jak to będzie. Jak zdążę poznać dobrze język to może zdążę już wyjechać na studia.
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum