Ja mam zamiar wyjechać gdzieś na zachód na 2 miesiące, żeby popracować za godziwe pieniądze, które przydadzą się do opłacenia akademika i ogólnie do życia studenckiego Jest wiele agencji pośrednictwa pracy, ale trzeba wybierać tylko te, które są zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia.
Imię: Asia
Wiek: 19 Dołączyła: 30 Sie 2009 Skąd: Emigracja....London!
Wysłany: 2009-08-30, 23:57
Jestem w takiej sytuacji:-)
Wyjechałam do Londynu do mamy.
Powiem szczerze, że pod względem finansowym jest dużo lepiej...
Co do spraw uczuciowych nie jest tak łatwo jak się wydaję....
Tęskni się za ludźmi, miastem, miejscami które znasz od najmłodszych lat.
Fakt faktem jest tu tak, że emigranci dzielą się i często przyjeżdzają głownie po zarobek i nie mają życia osobistego tylko praca, dom, praca, ale udaje się też znaleźć przyjaciół tylko nie można być osobą wrażliwą bo czeka tu dużo nieprzyjemnych sytuacji
Ja spędziłem 5 miesięcy byłem w Paryżu, trudno się było się przyzwyczaić, mieszkałem też nie za ciekawej dzielnicy. Ale zaskoczyło mnie gdy usłyszałem piosenki WWO, a co pracy to akurat tam miałem duże trudności językowe. Po nocach pilnowałem porządku w barach dla homoseksualistów, i szybko wróciłem do polski i trafiłem w szeregi Armii.
Cale wakacje 2008 pracowalam w Anglii. Finansowo na pewno lepiej sie oplaca pracowac za granica. Jednak ja uwazam ze jest to rozwiazanie na krotki okres. Wlasnie wakacje, pol roku to jest max. Nie potrafila bym na dluzsza mete zostac za granica. Za bardzo sie teskni za rodzina, przyjaciolmi, znajomymi.
Warto ale tylko aby dorobić. Nie wyobrażam sobie jeżdżenia co chwilę. Wolę tu pracować za grosze za biurkiem niż tam być niewolnikiem i mieć tak naprawdę niewiele więcej.
Warto wyjechać. Sama mam nadzieję, że w przyszłości wyjadę na dłuższy okres czasu.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Warto ale tylko aby dorobić. Nie wyobrażam sobie jeżdżenia co chwilę. Wolę tu pracować za grosze za biurkiem niż tam być niewolnikiem i mieć tak naprawdę niewiele więcej.
Wolę tu pracować za grosze za biurkiem niż tam być niewolnikiem i mieć tak naprawdę niewiele więcej.
To zalezy jak trafisz :) Podstawa oczywiscie jest znajomosc jezyka, bez tego nie dostaniesz lepszej roboty niz w fabryce na tasmie. Ja siedze w Anglii juz prawie 2 lata bo w Polsce nic mnie nie trzyma. Z rodzina i znajomymi kontaktuje sie przez internet, zreszta rozmowy przez telefon tez nie sa jakos tragicznie drogie, srednio raz na kilka miesiecy moge sobie pozwolic na przylot do Polski na kilka dni i to w zupelnosci mi wystarcza. Na chwile obecna pracuje w laboratorium jako technik, zarabiam wystarczajaco duzo zeby utrzymac sie na w miare wysokim poziomie i pozwolic sobie na mniejsze czy wieksze przyjemnosci. Dostalem refundacje kosztow nauki na uniwersytecie i jeszcze mi do tego doplacaja. A przede wszystkim mentalnosc ludzi jest zupelnie inna niz w Polsce i to najbardziej przekonalo mnie do tego zeby tu zostac.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-02-06, 19:30
Kiedyś opłacało się chyba bardziej, teraz już mniej ale to wszystko zależy od tego jaką ma się tam pracę. Wiadomo, że jak ktoś chce zarobić i wrócić do kraju to jego życie kręci się tylko i wyłącznie wokół pracy by jak najwięcej przywieźć do domu, a wtedy pewne uczucia zanikają mam wrażenie.
Sama nigdy nie chciałam wyjechać z Polski na stałe. Ale. Jeśli zostanę na studiach tu gdzie jestem, to wiem na pewno, ze chce jechać i bronić inżyniera na Erasmusie, może nawet tam zostać na magistra i nie wykluczam pracy poza granicami Polski. Wszystko zależy od tego czy mi się spodoba i czy zdobędę pracą jaką chce.
Oczywiście marzy mi się jakiś kraj skandynawski . Ale niekoniecznie tam potrzebują ludzi z moim wykształceniem;p.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Ja co roku wyjeżdżam na 3-4 miesiące do Norwegii(Tomter, Oslo, Moss) i jeżeli chodzi o prace to zarobki są 6 krotnie większe, pracuje sie przyjemniej, ludzie milsi no i te widoki . Jak jestem w Norwegii to za Polską mi sie nie tęskni, wręcz przeciwnie wolałbym zostać w Norwegii na stałe ale niestety przez moje konflikty prawne jestem zmuszony do powrotów...
_________________ A heavy bass line is my kind of silence.
wyjazd na stałe za granicę nigdy nie jest łatwy. Wydaje mi się, że najtrudniej jest podjąć już tą ostateczną decyzję. Wyjechać czy nie. Ja pracowałam przez rok w Anglii. Nie żałuję tej decyzji, jednakże cieszę się, że wróciłam już do Polski. Wyjazd za granicę to przede wszystkim nowe doświadczenie i nauka samodzielności. Ale jeśli już jesteśmy przy temacie pracy za granicą, to należy pamiętać o tym, że należy się każdemu zwrot podatku. Ja kompletnie o tym zapomniałam, ale na szczęście w porę przypomniał mi o tym mój kolega:) więc- pamiętajcie:)
Jakbym miał okazję wyjechać do roboty za miedzę, to nie wahałbym się ani chwili. Tym bardziej jeśli miałbym możliwość wyjechania z kilkoma znajomymi, to już wogólę super opcja. Język angielski znam na tyle, że bez problemu dogadałbym się. Zresztą są miasta "polskie" w różnych państwach, gdzie jest bardzo dużo naszych rodaków, i przykładowo szef na budowie też jest Polakiem. Nie da się ukryć, że zarobiłbym trochę pieniędzy, poza tym to fajna przygoda, poznałbym nową kulturę, nowe państwo. Najpewniej wyjadę gdzieś na wakacje , kurs - Holandia lub Niemcy.
_________________ „ (...) w zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. I już nie wiadomo, co jest najważniejsze.” M. Edelman
Oczywiście, że warto. Sama mam zamiar wyjechać, tak jak pisałam nic mnie w tym kraju oprócz szkoły nie trzyma. Przeraża mnie nasze prawo, po prostu czuję, że z biegiem lat jest coraz gorzej. Tak szczerze nie wyobrażam sobie tutaj życia. Dla przeciętnie majętnych ludzi, w tym kraju po prostu nie ma życia i nie ma się co oszukiwać. Poza tym ja na pewno wyjadę, przecież będę podróżować.
Porównując zarobki, to Polska wydaję się po prostu śmieszna.
W sumie trochę ciężko jest się rozstawać z takim krajem, ale cóż okoliczności życia same wybierają za człowieka.
_________________ Lepiej raz przepaść w zaburzone fale,
Niźli żyć gnijąc po trochu na skale.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum