Imię: Anna ; DD
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Lis 2008 Skąd: Łódź City
Wysłany: 2009-01-10, 18:36
Wierzę. Jestem w 1/3 katoliczką, w 1/3 buddystką i w 1/3 ateistką (i tak wiara sprowadza się do jednego Boga, mimo wszystko.). Więc jak najbardziej w reinkarnację wierzę. Są nawet odpowiednie hipnozy, żeby sprawdzić kim się było w poprzednim wcieleniu.
_________________ Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje
Nie wiem co znaczy 'wieżyć', ale wizja reinkarnacji wydaje mi się prawdopodobna. Jednak w moich oczach, nie polega ona do końca na tym, jak to powszechnie się ogłasza.
Nie mam zielonego pojęcia jak to jest być "w 1/3 katoliczką, w 1/3 buddystką i w 1/3 ateistką" ale doprawdy mnie to zaintrygowało. Gdyby było możliwe, prosiłabym o wyjaśnienie.
Reinkarnacja: będą wiarygodne dowody- będzie reinkarnacja. Nie będzie dowodów- jej także nie.
Proszę o poprawienie błędu w tytule, no bo jak to wygląda...
Jak w filmie "chłopaki nie płaczą".
Ja osobiście nie wierzę, jestem katoliczką to po pierwsze, a po drugie ... to jest dziwne i niewiarygodne, chociaż z drugiej strony nikt nie wie, co zdarzy sie po śmierci, a że trudno wybrazić sobie nam jakąś pustke (nic) więc mamy różne wersje...
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Osobiście wydaje mi się to bardziej prawdopodobne, niż wizja Bozi i biednych duszyczek w piekle.
Wierzę (może to za duże słowo) w przepływ energii. Tak samo jak zużyta materia zostaje przetworzona, tak energia życiowa nadal jest wykorzystywana.
Jeśli wizja Boga, który jest wszędzie nie jest śmieszna, to czemu wizja energii, siły wyższej ma być śmieszna?
Poza tym niektórzy mówią o istnieniu świata astralnego, naukowcy nie mogą odnaleźć brakującej energii, która wypełnia wrzechświat. Można to jakoś połączyć i wyjdzie dusza, energia życiowa.
Jak dla mnie jest to dużo bardziej prawdopodobne, niż rozmowy z jakąś Bozią, która nas kocha i kieruje naszym losem.
Nie wierzę jednak w karmę itp. Będziesz zły zostaniesz robakiem. To by zaburzało naturalny przepływ. Energia przechodzi tam, gdzie jest potrzebna.
To taka moja mała wizja, która wydaje się dla mnie najsensowniejsza. Jako, że nie zamierzam zostać fanatykiem, ani nie ograniczam się na rozwój, ciągle się przeobraża. Bo tak naprawdę świata niematerialnego nie da się zbadać w sposób materialny. Stąd pozostają jedynie takie małe spekulacje.
nie wierze w reinkarnacje.. w to, że dusza wciela się ponownie w kogoś albo w coś..
dusza zaraz po śmierci przechodzi do nowej, ostatecznej i wiecznej formy istnienia..
zostaje zbawiona lub potępiona..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum