Imię: Jakub
Wiek: 18 Dołączył: 14 Maj 2009 Skąd: Świdnica
Wysłany: 2009-06-07, 21:21
i uważasz, że jest to na pewno miłość?? bez przesady też mam przyjaciółki z którymi mogę pogadać, oczywiście szczerze i na każdy temat, co nie oznacza, że je kocham. Lubię je i tyle. Wydaje mi się, że mylisz przyjaźń z miłością.
I zaznaczam, że jest to tylko moje zdanie, więc proszę nie denerwuj się moją odpowiedzią. Nie musisz ( i zapewne nie będziesz ) się z nią zgadzał.
miłość? do rodziny? OK
Ale, może źle określę, do drugiej "obcej" osoby dobra, ale tylko na starsze lata.
Mam dopiero ( prawie ) 16 lat i uważam, że nie ma po co jeszcze kochać. Można się zauroczyć, dobrze się bawić, ale kochać to jeszcze za dużo jak na ten wiek. Trzeba korzystać z młodości
W pewnym sensie się zgadzam. Ale czy miłością można nazwać tylko ta, która zostaje na zawsze? Myślę, że niekoniecznie. Ale ... co do wieku, i tego, że za wcześnie.
Oczywiście, z tego metafizycznego punktu widzenia - tak, zawsze, każdy i w każdym wieku może kochać.
Jednak często jest tak, że w wieku gimnazjalnym, licealnym ... się "nie opłaca".
Wiele par, rozstaje się ze sobą, właśnie wraz z końcem szkoły. Oczywiście, może być tak pięknie, że obydwoje pójdą razem dalej, do jednego miasta na studia itd ... ale nie oszukujmy się. Zazwyczaj są to inne miasta, czasem dosyć odległe.
Przez jakiś czas jest możliwe utrzymanie takiego związku, ale czy na dłuższa metę?
Co do miłości, przyjaciół itd.
Mam tutaj takie pytanie ... czy według Ciebie wyrażenia "Kochać" a "miłość" nie są jednakowe? Czy jest tutaj jakaś różnica?
Bo moim skromnym zdaniem ... nie ma tutaj różnicy. Jest wiele rodzai miłości, miłość do męża, żony, do rodziców, rodziny, przyjaciół, tzn miłość do bliźniego...
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Imię: mam
Wiek: 19 Dołączyła: 31 Sty 2009 Skąd: Z chmury
Wysłany: 2009-06-08, 18:12
Miłość, jest wiele definicji tego wyrazu. Dla mnie miłość to stan, a nie uczucie, oddanie, bezwarunkowe trwanie, wsparcie. To jest również uwarunkowane o jakiej miłości rozmawiamy, wobec kogo.
_________________ "Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu sens"
Oprócz nich, mam też swoją sympatie (jedną z nich :D) z tym że ona o tym nie wie. Oczywiście nie denerwuje się za to co mówisz, bo przecież każdy może wyrazić swoje zdanie. Może na tę prawdziwą miłość musze jeszcze poczekać, ale denerwuje mnie jak ktoś gada że ma 16 lat i mu miłość nie potrzebna.
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-07, 00:23
Czy wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia? Nie. Prędzej, od pierwszej rozmowy. Bywa tak, że osoba nas oczaruje i zafascynuje podczas rozmowy tak silnie, że czujemy do niej niezwykle silny pociąg. Przynajmniej ja tak mam. Zawsze sobie powtarzam, bym nie dawała się za bardzo ponieść emocjom, ale taki mój urok, że mi nie wychodzi, tak jak bym chciała. Ale mimo wielu niepowodzeń, nie żałuje żadnego zauroczenie i żadnej miłości, jakiej się dopuściłam. Jednak głównym pytaniem jest, czym miłość jest dla mnie? Cóż. Trudno jest mi się zdecydować pomiędzy nazwaniem tego zjawiska więzią, a uczuciem. Możliwe, że to tylko nazwa, na coś zupełnie naturalnego i nie wymagającego nazywania. Ale człowiek to już taka śmieszna istotka, co lubi różne dziwy nazywać po swojemu. Miłość się czuje. Miłością się myśli i działa. Nią się po prostu żyje. To tak jakby ktoś nas wziął na ręce i się do nas uśmiechnął. To takie miłe, i pokrzepiające uczucie. To tak jak dostać cukierka, po wypiciu ohydnego lekarstwa. To tak jak poczuć dłoń, głaszczącą nasze czoło, tuż przed zaśnięciem. To jest po prostu. Coś przyjemnego, coś co chce się czuć i jak się to już przytrafia, to się chce tym cieszyć i dzielić. Bo wtedy dobro staje się czymś tak oczywistym i naturalnym, że po prostu nie da się inaczej.
Nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia. Mozna się zauroczyc, byc zafascynowanym kims ale nie zakochac sie. Moim zdaniem, zeby kogos pokochac trzeba go najpierw dobrze poznac. Czym dla mnie jest milosc? Najpiekniejszym uczuciem, ktore nigdy nie wygasa. Przede wszystkim wsparciem nie tylko w tych dobrych chwilach, ale przedewszystkim w tych zlych. Staniem murem za partnerem/partnerka nie zaleznie od sytuacji. I tak naprawde dopiero umierajac mozemy stwierdzic czy to byla prawdziwa milosc.
Wiek: 21 Dołączyła: 03 Mar 2009 Skąd: Almost Heaven :)
Wysłany: 2010-07-16, 10:28
Wszystkim, po prostu wszystkim. Banał, ale taka jest prawda.
Żyję ze świadomością, że jestem tak po prostu i bezwarunkowo kochana. Nie muszę zawsze być doskonała, mogę zaprezentować mu się li i jedynie w jego koszuli i bez makijażu, a on nie spadnie na zawał, krzycząc, gdzie się podziała piękność, w której się zakochał.
Mam komfort bycia sobą, nie czuję żadnej presji, by udowadniać mu, że jestem kimś innym, niż w rzeczywistości. On chce mnie całej, a nie tylko to, co we mnie najlepsze. To działa w obie strony.
Tym właśnie jest dla mnie Miłość.
_________________ „Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” (Aragorn, 'Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia')
Czym dla was jest miłość ? Jaką role odgrywa w waszym życiu ? Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia ?
Czym jest dla mnie miłość ?
Wszystkim.Osoba,którą darzę tym uczuciem stanowi niezwykłą część mojego świata.Uważam,że tak jak wspomniano wyżej,nie może nas spotkać nic wspanialszego niż bezwarunkowa miłość.To,że mój partner Kocha mnie taką jaką jestem,akceptując wszystkie moje wady oraz zalety,widząc we mnie osobę,z którą chce spędzić resztę życia.Także obdarowanie kogoś tym uczuciem jest niezwykłym doświadczeniem,a także najwspanialszą rzeczą,którą możemy podarować bliskiej nam osobie.
Jeżeli zaś chodzi o miłość od pierwszego wrażenia.To mam mieszane uczucia.Zobaczenie danej osoby,może spotęgować nasze uczucia.Nie chodzi mi o wygląd zewnętrzny,lecz o jej sposób bycia.Uśmiech,spojrzenie,głos.Jednakże nie sądzę,byśmy mogli nazwać miłością powierzchowne zauroczenie w nowo poznanej osobie.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum