Witam, mam taki problem od 3 tygodni, montuje do pewnej dziewczyny. Gdy razem rozmawiamy zawsze jest fajnie, odpisuje na każdego mojego smsaa czy na gg. Gdy widujemy się na dworze też gawędzimy i jest ok. Ale problem w tym dlaczego ona nigdy nie zagada pierwsza? zawsze to ja muszę zacząć jakiś temat? od czasu poznania się nigdy nie napisała, zagadała do mnie pierwsza, chyba ze się uśmiechnęła jak przechodziliśmy obok siebie. Mogę powiedzieć, ze nie należy ona do skromnych dziewczyn, lubi wyzwania, zabawę, więc nieśmiałość raczej nie wchodzi w grę (ale może jednak) i nie wiem czy jest sens zarywać dalej czy sobie odpuścić. Wydaje mi się, ze ona mnie olewa i jak piszemy, gadamy to z litości.
Może i lubi wyzwania i takie tam ale jeśli chodzi o sferę uczuć to naprawdę jest nieśmiała? Proponowałabym dać lekkie subtelne sygnały, że Ci się podoba.
Kochas17, hm może dziewczyna woli jak chłopak przejmuje incjatywe w tych sprawach. Porozmawiaj z nią o tym szczerze powiedz jej, że było by Ci bardzo miło gdyby raz na jakiś czas chociaż napisała pierwsza czy zagadała.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-09-17, 17:11
Ja też tak mam. Nigdy nie piszę pierwsza, no chyba, ze faktycznie jest sprawa życia bądź śmierci. Wtedy ok. Napiszę. Dlatego może warto byłoby jakoś dać jej do zrozumienia, że Tobie na niej zależy i zobaczyć jej reakcje? Dopiero później stwierdzisz czy dać sobie spokój czy też nie.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-09-17, 18:08
A może ona nie widzi problemu? Mam (może lepiej napisać „miałam”?) kolegę, z który m naprawdę super mi się gada. Chodzimy do tej samej szkoły, ale do innych klas. Na korytarzu wymieniamy tylko „cześć” . Znamy się szmat czasu i nie odczuwam takiej potrzeby żeby gadać z Nim o błahostkach. Zawsze to On odzywa się pierwszy. Ja piszę do Niego najczęściej na tematy szkolne. Wydawało mi się, że taki układ leży nam obojgu. Dopiero niedawno dowiedziałam się (nie od Niego), że jestem wredna su**, bo wykorzystuje chłopaka, który jest we mnie tak bardzo zakochany. Dlatego lepiej powiedz jej co myślisz, żeby nie doszło do takiej sytuacji jak moja
Jak dla mnie to nie jest żaden problem bo ja np. tez nigdy do swojego byłego nie pisałam, nie dzwoniłam pierwsza. Jak o tym chciał ze mną porozmawiac to powiedziałam mu tylko, że po prostu ja juz tak mam i tyle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum