Wiek: 21 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-03-21, 18:59
wdrlz napisał/a:
Ja tylko mówię jak jest u mnie
U Ciebie tak nie może byc, bo system rekrutacyjny i postępowanie jest takie samo wszędzie. A to, że Ci z renomowanych mają lepsze oceny to już inna kwestia.
_________________ Byliśmy wciąż
A jakby nas nie było
Pajace bez serc i rąk.
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.
E.[*]
Ł.[*] 20.01.10
Muszę przyznać, że fakt faktem towarzystwo na nas wpływa, ale jeżeli ktoś nie lubi się uczyć albo zwyczajnie uczy się do czy będzie w dobrej czy w średniej szkole nie ma znaczenia.
Podobno moje liceum to renoma na moim terenie. Trudno się dostać - dziękują na starcie uczniom ze średnią poniżej 4,5...
Ale czy ja wiem? Wiem, ze ta szkoła jest rąbnięta. Źle się w niej czuje. Nauczyciele nie respektują tego, ze uczeń czasami nie ma czasu, aby się czegoś nauczyć. Wymagają, wymagają... niektórzy nauczyciele nie robią nic oprócz samego wymagania (np. pani od biologii, która poda sto tysięcy punktów, a potem gra w pasjansa).
Renoma... ha ha.
_________________ To nie mój krzyk na skrzyżowaniu dziś poraża miasto
To nie mój krzyk
Ostatnio krzyczę rzadko
Anne - bo fakt, że jakaś szkoła jest "renomowana" nie oznacza, że kształci na wysokim poziomie. Moja koleżanka uczy się w jednym z najlepszych ogólniaków w Polsce i mówi, że większej wylęgarni głąbów i ćwierćinteligentów nie widziała.
Imię: m.
Wiek: 17 Dołączyła: 09 Lip 2010 Skąd: z miasta
Wysłany: 2010-07-20, 02:15
zgadzam się, sama chodzę do podobno najlepszej szkoły w okolicy, dostać było się trudno, ale jak już jesteś to wcale nie jest tak źle. Szkoła ta tylko na zewnątrz pokazuje jaka tu elita może tylko chodzić, a jak jest naprawdę? Niektórzy po prostu mnie rozwalają inteligencją, tzn. są głupsi niż dzieci z podstawówki. A dlaczego się tu dostali? Sami przyznają, że mieli naciągane oceny w gimnazjum, żeby dostać się do dobrej szkoły, przeważnie są to osoby uczące się na wsi. Dla przykładu dam, że chłopak uczący się na wsi miał w 3 klasie gim średnią 6.0, a w mojej szkole było to nie do osiągnięcia. Sam on przyznaje, że nauczyciele go po prostu lubili i naciągali mu oceny, żeby dostał się do tego LO i został jednym z 'elity'.
_________________ Zobacz na podwórko tu kłopoty się czają,
Miłość i nienawiść ze sobą sypiają.
Ludzie w grę życia ciągle grają,
Tutaj kłopoty nas nie omijają.
No dobra, fajne, "renomowane" liceum, dla "elyty"...A czy ono obecnie coś daje? Prócz tego, że na imprezie można powiedzieć "chodzę tu i tu", a towarzycho pada do stóp z wrażenia?
Mówię naturalnie o takiej szkole, która po prostu jedzie na opinii, a okazuje się, że niekoniecznie ma wysoki poziom.
W dzisiejszych topowych liceach, poprzez równomierny nakład na każdy przedmiot, nie ma się czasu na rozwijanie zainteresowań we własnym zakresie.
Zaprawdę powiadam : nie wiem o czym mówisz. Topowe licea przecież również mają profile. Kto powiedział, że kładzie się tam nacisk na wszystkie przedmioty po równo? Zresztą takie licea też słynną z wysokiego poziomu poszczególnych przedmiotów. W Warszawie np. Batory - humanistyczne, Poniatowski, Hoffmanowa - biologia, chemia, Staszic - matematyka. Wiadomo, że dla żadnego humanisty Staszic nie będzie marzeniem.
Zgadzam się, że czasem warto pójść do liceum bez krążących legend, którego cała Polska nie zna (bo nie będzie tam tzw. "elyty"), ale wciąż jest na wysokim miejscu. Moje LO jest 6 w Warszawie i nie sądzę, że mi to jakoś zaszkodzi w dalszej nauce. Zwłaszcza, że mają najlepsze wyniki z matur właśnie z tych przedmiotów, które mnie interesują.
_________________ Mózg jest najbardziej przecenianym z ludzkich organów. - Woody Allen
Jestem wystarczająco dumna z tego, co jednak wiem, aby przyznać z całą skromnością, iż nie wiem wszystkiego
Liceum nie ma żadnego znaczenia. Ba. Mało tego. Ludzie z tych gorszych często radzą sobie lepiej, bo tam nikt nie lata uczniowi dookoła dupy. Ja chodziłem do liceum średniego. Nawet do rankingów się żadnych nie łapało. Matura na ogół w szkole zdana przez uczniów lepiej, niż w renomowanych liceach z Katowic, Gliwic, Mikołowa i Chorzowa. Prawda jest taka, że uczysz się tylko i wyłącznie ty. Nie komputer w sali, elektroniczna tablica, nowe posadzki, czy nauczyciel, co już tego magistra i piętnaście kursów ma.
[ Dodano: 2010-07-20, 22:20 ] wdrlz
Pewnie prywatna szkółka w jakiś Puławach ma takie standardy. Jednak publiczne uczelnie przyjmują zazwyczaj więcej osób w takich sytuacjach, albo porównują świadectwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum