Ktoś, kto się bawi - jest żałosny, prowadzi kurewski tryb życia
Ale po co od razu wyzywać i ubliżać? Zabawa nie jest równoznaczna z byciem dziwką/dziwkiem itd.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Jakoś nigdy nie chodziłem zbytnio na dyskoteki. Parę razy może by nie zrobić przykrości mojej dziewczynie i tyle. szkoda czasu na bzdety skoro jest tyle ciekawych rzeczy do roboty, ale każdy niech se spędza czas jak chce.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Ależ nikt nie mówi, że musimy dojśc do Jedynych i Słusznych Wniosków, które całe forum połączą w duchu braterskiej miłości, zrozumienia, a na świecie zapanuje pokój
Chodzi mi o to, że śmiesznym i infantylnym jest skreślanie kogoś dlatego, że idzie na dyskotekę, poszaleje sobie i już, wraca do domu, prowadzi "normalne" życie, jak 98% użytkowników forum.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Chodzi mi o to, że śmiesznym i infantylnym jest skreślanie kogoś dlatego, że idzie na dyskotekę, poszaleje sobie i już, wraca do domu, prowadzi "normalne" życie, jak 98% użytkowników forum.
I nadal - ja uznaję, że są pewne granice tego co można uznać za normalną zabawę. Niech sobie chodzą na dyskoteki, niech się bawią. Bronić nie bronię, ale swoje zdanie mam.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Byłam może kilka razy.Jedynie podczas wakacyjnego wypoczynku,z reguły na plaży.W dniu codziennym ewidentnie wolę wybrać się ze znajomymi do pubu.Szczególnie,że najczęściej towarzyszą nam koncerty.
Na dzień dzisiejszy dyskoteka kojarzy mi się z wymalowanymi panienkami,najczęściej nastkami,techno oraz kilkoma casanovami w białych obcisłych spodniach.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-15, 20:56
Ja rozumiem - pójść do klubu, napić się, zapalić, potańczyć, poflirtować... Ale całowanie się? Obmacanki? To już nie dla mnie... Nabrałam zbyt wiele szacunku do własnej osoby by w ten sposób się "dowartościowywać". A jeśli bym miała ochotę pokazać, jaka to ja jestem zła, wolę wymordować i wymęczyć seksualnie swojego faceta. To dużo przyjemniejsze i z racji że jesteśmy w związku i się kochamy - nie przyprawia mnie to o samo-zniesmaczenie.
Ja lubię dyskoteki kluby nocne, te wszystkie światła ten dym, ci ludzie.
Nawet nie wiecie ile dał bym za jeden dzień życia w np 86 roku w Londynie albo NY.
To były piękne lata, wszyscy bzykali się ze wszystkimi. I było Git.
Lubię pójść z kolegami do klubu nocnego albo dyski, zapalić, pogadać, wyrwać jakąś panienkę, zatańczyć. Potem są dwa wyjścia: Albo się rozchodzimy do domów i do jutra, albo bzykam ją i też się rozchodzimy . Nie widzę w tym nic złego. To moje życie , nikt nie ma prawa mnie ograniczać, lubię takie życie, ciągłą zabawę bez wytchnienia.
_________________ Życie jest po to żeby świętować każdą sekundę
To jest coś innego nie można myśleć o kimś takim jak o prostytutce!!
To jest zabawa a nie zawód, jeśli bym jej za to płacił to dopiero w tedy była by dziwką.
Zabawa a szmacenie się to jednak dwie różne sprawy.
_________________ Życie jest po to żeby świętować każdą sekundę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum