Imię: Kuba
Wiek: 17 Dołączył: 29 Sty 2009 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-09, 19:52 Dziwaczny problem z dziewczyną...
Witam
Mam pewien problem i wydaje mi się, że mogę liczyć na Waszą pomoc.
Mianowicie, około rok temu poznałem przez internet fajną dziewczynę (żadna sympatia, fotka.pl, czy inne badziewie... zaczęliśmy ze sobą pisać przez to, że mieliśmy wspólnych znajomych).
Tak gadaliśmy i gadaliśmy, raz więcej, raz mniej... jakoś pod koniec października doszło do spotkania.
Było całkiem ok, ale bez rewelacji, potem znowu tylko takie rozmowy jak wcześniej, po pewnym czasie mieliśmy dłuższą przerwę, która się skończyła przy okazji składania życzeń noworocznych.
Piszemy tak od tamtej pory raz na jakiś czas i dzisiaj się z nią znowu spotkałem.
Spotkanie było jednym słowem - super i chciałbym ją jakoś lepiej poznać.
Poprosiłem o następne, ale mi powiedziała, że na razie nie ma czasu.
Odpowiedziałem, że chciałbym się spotykać trochę częśćiej niż raz na pół roku, a ona na to, iż jej to wystarczy, bo jakoś lepiej się jej gada przez gg.
Pytałem się, czy przypadkiem ze mną nie jest coś nie w porządku, ale odpowiedziała, że nie. W sumie chyba by nie powiedziała prawdy, gdyby było coś nie halo.
Przekonywałem ją, że to tak głupio prowadzić internetową znajomość, skoro jesteśmy z tego samego miasta i ja chciałbym się z nią lepiej poznać, to ona odpowiedziała, że będziemy mogli się spotkać dopiero przy okazji jakiegoś dłuższego wolnego, bo dopiero wtedy będzie mieć czas (wakacje, majówka, czy coś w tym stylu).
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie da rady wygospodarować dla mnie nawet pół godzinki w trakcie weekendu i sam nie wiem co o tym sądzić.
Ten numer z rozmowami przez gg też jakoś do mnie nie przemawia, bo to po prostu głupie i niewiarygodne.
Wyraźnie było widać, że na ostatnim spotkaniu się jej podobało i dlatego cała ta akcja mnie zastanawia
Czy ona mnie w ten sposób spławia ? Jeżeli tak to co mógłbym zrobić ? Jeżeli nie to o co może chodzić ? Jest jakieś wyjście z tej dziwnej sytuacji ?
Ps. Wszystkich forumowych Janów Miodków proszę o nie czepianie się interpunkcji, powtórzeń, czy czegoś tam jeszcze, bo to nie jest wypracowanie na polski.
Imię: Adrian
Wiek: 24 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: getto rekordz!
Wysłany: 2010-03-09, 20:14
McLarenLbn napisał/a:
Przekonywałem ją, że to tak głupio prowadzić internetową znajomość, skoro jesteśmy z tego samego miasta
Głupio ? Toż to idiotyzm w czystej postaci !
McLarenLbn napisał/a:
Odpowiedziałem, że chciałbym się spotykać trochę częśćiej niż raz na pół roku, a ona na to, iż jej to wystarczy
Nie trafia to do Ciebie ?
McLarenLbn napisał/a:
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie da rady wygospodarować dla mnie nawet pół godzinki
Dokładnie. Gdyby dziewczyna interesowałaby się Tobą, sama wymyślałaby sposoby i czas na spotkanie.
McLarenLbn napisał/a:
Pytałem się, czy przypadkiem ze mną nie jest coś nie w porządku, ale odpowiedziała, że nie. W sumie chyba by nie powiedziała prawdy, gdyby było coś nie halo.
Dokładnie. Większość dziewcząt, a zwłaszcza młode- mają to do siebie, że nie powie Ci w oczy : "Słuchaj, nie podobasz mi się, nic z tego nie będzie, spadaj". Sam musisz wyciągać wnioski z ich zachowań. Jak będzie zainteresowana- będziesz widział. Jak nie- to właśnie teraz widzisz.
Nic na siłę. I nic sobie nie wmawiaj.
_________________ 'Gdy wspaniale uformowana sieć kłamstw jest stopniowo wciskana masom przez pokolenia, to wtedy Prawda wydaje się zupełną niedorzecznością, a piewcy Prawdy uważani są za majaczących szaleńców.'
Może na prawdę nie ma czasu.
Na następnym spotkaniu spytaj czy czuje się ok w Twoim towarzystwie.
Poproś o bliższe poznania i częstrze spotkania!
Tak prosto w oczy!
_________________ Nie odzywaj się chyba, że możesz ulepszyć ciszę.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-03-09, 20:24
Dla mnie sprawa jest prosta. Spotkaliście się raz, drugi, nie zaiskrzyło więc nara. Nikogo do uczuć nie zmusisz, przykre ale prawdziwe.
Skoro powiedziała, że spotkanie raz na pół roku jej w zupełności wystarczy to znaczy, że traktuje Cie jak kolegę.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
Na miejscu tej dziewczyny dałabym sobie z Tobą spokój. Dlaczego? Ponieważ jak Ci mówi, że nie ma czasu to go nie ma i koniec, a Ty zacząłeś przeprowadzać dochodzenie i zasypywać ją pytaniami. Nawet jeśli przez jakiś czas znajomość była możliwa to Ty sam odebrałeś sobie na nią szansę. Nachalność to najgorsze co może być i jest mało prawdopodobne by ona chciała to ciągnąć. Następnym razem po prostu odpowiedz "Jasne, rozumiem", odezwij się po paru tygodniach i nic na siłę.
_________________ "Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
Nie mam już sił na takie tematy... ehhh. Czym nazywasz "poznaniem" się przez internet? Bo z tego co mówisz większość waszej "znajomości" rozmawialiście przez gg. A co dadzą te sporadyczne spotkania jeżeli ona już przyzwyczaiła się do zwierzania się tobie na odległość. Jest jej tak wygodnie i wcale mnie to nie dziwi. Jeżeli nie chce poświęcać ci czasu to śmiało możesz dać sobie z nią spokój .
Może faktyczne jej się lepiej rozmawia na gg niż w realu.. przyzwyczaiła się po prostu do takiej znajomości. Nie naciskaj na nią, to wygląda tak, jakbyś ją zmuszał do spotkań, a skoro ona nie chce to po co?
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Wiesz, łatwiej jest prowadzić rozmowy na gg, czy sms-ami. Trudniej przenieść znajomość do realu i właśnie tego może się bać.
Dziwne jest to, że najwyraźniej ostatnie spotkanie się Jej podobało. Chyba wracam do tego, co pisałam przed momentem.
Skoro Ciebie nie zadowala taka znajomość, z czego się wcale nie dziwie, to powiedz, że dla Ciebie taka znajomość nie ma sensu. Jeśli Ona traktowała Cię dośc obojętnie to się nie przejmie, jeśli Jej zależało to będzie próbowała coś zrobić i ten czas znajdzie ;]
McLarenLbn napisał/a:
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie da rady
wygospodarować dla mnie nawet pół godzinki w trakcie weekendu
Też mi się nie chce wierzyć.
Powodzenia!
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Czy ona mnie w ten sposób spławia ? Jeżeli tak to co mógłbym zrobić ? Jeżeli nie to o co może chodzić ? Jest jakieś wyjście z tej dziwnej sytuacji ?
Najwyraźniej spławia lub testuje. One to lubią. Chcą, abyś bardziej się starał , wyłaził z samego siebie. Najlepszym sposobem jest olanie i wyciszenie, jeśli się po tym nie odezwie, to znaczy że miała Cie kompletnie gdzieś.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Czasami mam wrażenie, że ludzie mają nie po kolei pod sufitem. To jest jakieś chore;)
Jak tak sobie o tym myślę bez żadnych podtekstów, to mi wychodzi, że lasencja po prostu dokleja sobie kolejnego znajomego do grona. Oczywista, że jak ktoś się raz na pół roku chce spotkać, to żadne figo-fago nie wchodzi w grę.
Ale z drugiej strony, rozkmina się włącza - a jeśli ona jest tak chorobliwie nieśmiała/skrzywdzona/cholera wie co jeszcze i tylko testuje, bo przecież wiadomo, ze każde pismo dla nastolatek przyucza już od maleńkości że faceta trzeba jakoś przetestować. Sprawdza Cię i jakoś sobie, nie mam pojęcia, w notesiku zapisuje wnioski?
Tak czy inaczej, ja bym to olał, a przynajmniej nie robił sobie żadnych nadziei.
Imię: Adrian
Wiek: 24 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: getto rekordz!
Wysłany: 2010-03-10, 06:58
HELOooł !
Dream napisał/a:
Ponieważ jak Ci mówi, że nie ma czasu to go nie ma
Przez PÓŁ ROKU nie ma czasu żeby się spotkac z facetem, który się nią interesuje ?!
yyy - coś jeszcze. SĄ Z TEGO SAMEGO MIASTA
Emeklash napisał/a:
Może faktyczne jej się lepiej rozmawia na gg niż w realu
Całować i przytulać też mieliby się PRZEZ GG ??
alpen. napisał/a:
Dziwne jest to, że najwyraźniej ostatnie spotkanie się Jej podobało
...Co nie znaczy, że za Nim szaleje. Ot, spotkanie ze znajomkiem.
ojzu napisał/a:
Najwyraźniej spławia lub testuje
Testują raczej starsze i mądrzejsze, po miłosnych zawodach, które chcą pewnie lokować uczucia. A nie nastolatki z przedziału 14-18.
antos_17 napisał/a:
Oczywista, że jak ktoś się raz na pół roku chce spotkać, to żadne figo-fago nie wchodzi w grę.
..I to jest najtrafniejsza odpowiedź.
_________________ 'Gdy wspaniale uformowana sieć kłamstw jest stopniowo wciskana masom przez pokolenia, to wtedy Prawda wydaje się zupełną niedorzecznością, a piewcy Prawdy uważani są za majaczących szaleńców.'
No proszę Cię. Dziewczyna nie jest zainteresowana jak widać "głębszą" znajomością, więc to by nawet w grę nie wchodziło, nie uważasz? ;x
A na spotkaniu równie dobrze mogła udawać, że jej się podoba, żeby nie sprawić przykrości chłopakowi.
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum