mam 15 lat. No i najpóźniej moge wrócić o 21. Bo mieszkam w niezbyt ciekawej dzielnicy :P. Zresztą każdy rodzic troszczy sie o swoje dziecko... Dlatego też nie chce żeby wracało zbyt późno. Ale mi pasuja, godziny powrotu do domu, które wyznaczają mi rodzice
Jako iż jestem pełnoletni nie mam czegoś takiego jak "godzina policyjna". Wychodzę kiedy chcę i wracam o tej o której chcę. Rodzice tylko pytają o której będę.
_________________ Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
Zawsze miałam luzy, a w związku z tym, że już mam to 18 lat, robię co chce i wraca o której chce. Jedyne o co mnie pytają to, gdzie idę i na tym się kończy rozmowa.
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-01-03, 23:02
amcia15, w Twoim wieku nie mogłam nigdzie wychodzić. Jak już to max do 22, w porywach do 23. Ale przeważnie było do 20, więc efekt był taki, że siedziałam w domu, bo nie było sensu iść np. na jakąś dyskotekę na godzinę. Z jednej strony się cieszę, z drugiej mam żal o to do rodziców. Przynajmniej wtedy miałam straszny, ciągle kłótnie i awantury.
Teraz mam 18 lat, chodzę gdzie chce, ale nie sprawia mi przyjemności łażenie gdzieś po nocy. Muszę tylko powiedzieć o której wrócę.
ako iż jestem pełnoletni nie mam czegoś takiego jak "godzina policyjna". Wychodzę kiedy chcę i wracam o tej o której chcę. Rodzice tylko pytają o której będę.
i ja tak samo.
Od mniej więćej 17 roku zycia tak mam.
Wcześniej mi dawkowali godzine powrotu do domu
_________________ Bazgram na czystej BIAŁEJ kartce, nie chce wprowadzać poprawek.
głos z innego pokoju: Bartek, gdzie idziesz?
- Nie wiem, zobaczę
G: z kim idziesz?
- Nie ważne (lub czasem jest odpowiedź)
G: Na długo idziesz? Kiedy będziesz?
- Nie wiem ...
O której mam być w domu? To zależy gdzie idę.
Generalnie, jak na miasto to najpóźniej byłem o 23. Tak to w okolicach 22 lub wcześniej zawsze jestem, i to rodzice akceptują. Wiadomo, jak mnie nie ma dlugo, nie ma ode mnie żadnych sygnałów, to odzywa się mobilna smycz, ale tak to jest w porządku.
Inną sprawą jest to o której wyjdę i jak długo mnie nie ma ale to już inna historia ...
A tak ... mam 16 lat .. 17 powoli leci
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Hmm... a ja mam 19. Ale już tak gdy miałem 17 lat to było tylko:
Wychodzę. Będę za godzinę :P
Ale oczywiście mijało troszkę więcej czasu.
Pasowało zawsze powiedzieć gdzie idę i z kim w razie jakichkolwiek problemów..
Nigdy nie miałam jakiś szczególnych ograniczeń godzinowych co do powrotów do domu , w wakacje trochę przesadziłam ,ale sama poniosłam tego konsekwencje rodzice nie dokładali mi szlabanów , kar . Przestrzegam często przysłowiowej godziny policyjnej jak zostaje gdzieś dłużej informuje o tym rodziców.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
ostatnio wracam do domu zwykle dosc wczesnie, mysle ze do 22 moge wracac bez problemow a i tyciu dalej by sie dalo
Tyle, ze ja zwykle wychodze z domu kolo polnocy albo 1 w nocy
_________________ Co za idiotyczny punkt w regulaminie.
Poza tym, wypadało się podpisać jak grzebałeś na moim profilu pipko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum