Mój ideał istnieje i ma na imię Michał. Problem polega na tym, że nie jest mój.
Nie mam bardzo zdefiniowanego pojęcia ideału. Facet powinien być brunetem, mieć ciemne oczka i być "miśkiem".;) Z charakteru to po prostu standardowo musi być wierny i spontaniczny i musi mnie kochać najbardziej na świecie.
Ideałów nie ma Choć w sumie dla każdego ideał znaczy co innego...
Ale jeśli już marzyć to...Musi być zdecydowany, cierpliwy, czuły, romantyczny, zaradny. Musi mnie rozumieć i potrafić zaskakiwac, a także miec poczucie humoru A jesli o wygląd chodzi, to najlepiej, zeby to był wysoki blondyn o niebieskich oczach...No to sobie pomarzyłam
_________________ Życie to podróż, u kresu której każdego z nas czeka ten sam przystanek - ŚMIERĆ.
Ideałów nie ma Choć w sumie dla każdego ideał znaczy co innego...
A no właśnie! Ideał, czy też ideał ideałów, cholera, jak ważne, by to rozgraniczyć. Ideał to nie jest dla mnie człowiek bez wad. Idealny będzie dla mnie z pewnością każdy, w którym się zakocham, a ja wiem, w kim ewentualnie byłabym skłonna się zakochać. Byłby to człowiek chociażby podobny do mnie, żeby można było z nim idealnie współgrać w związku, każda jego wada byłaby dla mnie urocza do obrzydliwości, a i pewnie żadna z nich by mi nie przeszkadzała. Każda zaleta byłaby skarbem, a wszystko, co zrobi, byłoby doskonałe. Ot, taka moja istota ideału. Osiągalna. Znam idealnego faceta i idealną kobietę, są razem i są mi bardzo bliscy. Domyślić się można, o kim mówię.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Idealny będzie dla mnie z pewnością każdy, w którym się zakocham, a ja wiem, w kim ewentualnie byłabym skłonna się zakochać. Byłby to człowiek chociażby podobny do mnie, żeby można było z nim idealnie współgrać w związku, każda jego wada byłaby dla mnie urocza do obrzydliwości, a i pewnie żadna z nich by mi nie przeszkadzała. Każda zaleta byłaby skarbem, a wszystko, co zrobi, byłoby doskonałe. Ot, taka moja istota ideału. Osiągalna.
Damn, pięknie to ujęłaś! Naprawde. Zgadzam się w zupełności.
Idealny będzie dla mnie Ten, którego pokocham.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Wiek: 18 Dołączyła: 01 Sty 2010 Skąd: ona się tu wzięła?
Wysłany: 2010-08-12, 21:06
alpen. napisał/a:
Damn napisał/a:
Idealny będzie dla mnie z pewnością każdy, w którym się zakocham, a ja wiem, w kim ewentualnie byłabym skłonna się zakochać. Byłby to człowiek chociażby podobny do mnie, żeby można było z nim idealnie współgrać w związku, każda jego wada byłaby dla mnie urocza do obrzydliwości, a i pewnie żadna z nich by mi nie przeszkadzała. Każda zaleta byłaby skarbem, a wszystko, co zrobi, byłoby doskonałe. Ot, taka moja istota ideału. Osiągalna.
Damn, pięknie to ujęłaś! Naprawde. Zgadzam się w zupełności.
Idealny będzie dla mnie Ten, którego pokocham.
Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Tyle
_________________
Jimmy FoX napisał/a:
O szczęście się walczy, nie wiesz o tym? Ono samo nie przychodzi i nie wyciąga Cię spod łóżka.
Imię: Artur
Wiek: 17 Dołączył: 20 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-21, 14:16
wygląd: po prostu ładna, nie ważne czy brunetka czy blondynka, aczkolwiek mam szczególny sentyment do niebieskookich blondynek. Wzrost, powiedzmy że tak między 160-175, ładna figura, zgrabne nogi, nie lubię puszystych, ale nie przepadam także za anorektyczkami. Długie włosy, krągła pupcia, biust taki średni, to chyba C będzie xD
charakter: miła, sympatyczna, rozmowna, śmiała, szczera, lojalna, wyrozumiała, pewna swojej wartości
Noi oczywiście dobrze jak ma podobne zainteresowania, gusta, poglądy.
Taka dla której miłość to nie tylko seks, ale także współczucie, pomoc, mozliwość rozmawiania z kimś otwarcie na każdy temat, możliwość przytulenia się w potrzebie, wzajemne uczucie, zaufanie
_________________ Znak Orła, potęgi symbol prowadzi nas!
Mieczem i Tarczą weźmiemy to co było nasze od lat!
Znów pójdziemy pokazać światu na co nas stać!
Nasza Wiara dziś do zwycięstwa wskaże nam szlak!
~ Honor - Znak Orła ~
Ostatnio zmieniony przez oTyGnoju! 2010-08-21, 14:37, w całości zmieniany 1 raz
z moich marzeń w młodości idealem był wysoki brunet, tak z 190 cm, zielone oczka, muskularny, ale nie mega napakowany. inteligentny, romantyczny i wrażliwy. lubiący poezję, który będzie przesyłał mi wiersze i w ten sposób wyznawał miłość.
natenczas jednak moim ideałem jest faktycznie wysoki brunet, który ma 189 cm wzrostu, jednak ma niebieskie oczka, jest taki troche chudy, ale idzie na mase ; ) inteligentny, ma mądrość życiową. robotny facet, zdecydowany, realista, zero romantyzmu, nie pisze wierszy, nie lubi poezji, bo to bzdury nieziemskie, nie ma głowy w chmurach i z zachowania nie przypomina ideału młodosci. i jest mi z tym niezmiernie dobrze.
_________________ obudzimy się wtuleni w południe lata, na końcu świata, na wielkiej łące (;
Taki który by nie palił, pił tylko okazjonalnie, do tego był osoba o bogatym wnętrzu i mi się podobał i własnie taka osobe znalazłam, z czego się bardzo cieszę
_________________ Nowy styl forum!Zapraszam do oceny, adres w profilu! Szukamy moderatora na forum!
nie wiem czy warto opisywać wygląd, ważniejsze jest dla mnie to, jak się zachowuje, po prostu musi mi się podobać.
idealny mężczyzna jednym spojrzeniem sprawi, że przypomnę sobie o tym, jakim szczęściem jest bycie z nim. kochający mnie tak bardzo, by być w stanie wybaczyć mi wszystkie wady, rozgrzeszać nawet kiedy nie powinien.
to także taki mężczyzna, który słysząc plotki na mój temat jak lew będzie walczyć o moje dobre imię.
musiałby być jak Parys, który niesiony głupimi emocjami, poszedłby za mną na koniec świata, a zdominowany przez własny egoizm nie pozwoliłby sobie na utratę tej miłości.
niech będzie nieco złośliwy, ciut zarozumiały, wyniosły i co najważniejsze - niedostępny wszystkimi zmysłami.
musi mieć jednocześnie delikatny dotyk, tak bym pod jego palcami odchodziła od zmysłów, a jednocześnie silne ramiona, by nie pozwolił mi upaść.
powinien mieć masę głupich przyzwyczajeń, które z uporem maniaka będę starała się zwalczać. nie może opowiadać tych samych, oklepanych dowcipów tysiące razy, sam jego śmiech powinien mnie rozweselać.
jego głos nie powinien być piskliwy, musi być głęboki, nieco roześmiany, przepełniony emocjami, sprawiający że nawet mimo odległości będę czuła, że jest obok. taki który będzie potrafił tchnąć we mnie pewność siebie, kiedy będę bardzo zdenerwowana.
być takim mężczyzną, który we mnie nieustająco wierzy, nawet wtedy kiedy ja sama nie mogę znieść własnego widoku w lustrze. taki, który nie nazywa raną każdego zadrapania.
ktoś kto pokaleczy się, chodząc w jeżyny tylko po to, by zerwać dla mnie kwiatka. kto nie będzie mi wypominał tego ile dla mnie robi, bo w moim wzroku zobaczy szczere uwielbienie. będzie moim mentorem, powiernikiem i przyjacielem.
po seksie nie będzie nic mówił, w końcu on rozumie, że bezczeszczenie ciszy to najgorszy z grzechów, zapali ze mną papierosa, zamyśli się i leniwie pocałuje mnie w czoło. nie będzie mógł przestać mnie dotykać, odkryje, jak reaguję na to kiedy opuszkami palców dotyka moich pleców. jednym spojrzeniem, figlarnym uśmiechem rozbudzi moją wyobraźnie, obudzi pożądanie.
ktoś, kto gdy zajdzie taka potrzeba, bez wahania dla mojego dobra mnie zostawi, nie odpowie na moje wiadomości i pozwoli być z innym, jednocześnie samemu nie wiążąc się z nikim, podglądając mnie na serwisach społecznościowych i a nocą wpatrując się w te same gwiazdy.
ale kiedy zobaczy, że dzieje mi się krzywda, wróci by mi pomóc i obtrzaskać paszczę tego kto mnie rani.
taki... bezkonkurencyjny mistrz manipulowania samopoczuciem.
_________________ - Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum