Szukałam takiego tematu, ale nie znalazłam. Jeśli się pojawił, przepraszam za problem i proszę o scalenie ;]
Bardzo interesuje mnie ten temat. Na historii właśnie rozpoczęliśmy kampanię wrześniową i niezwykle się słucha takiej historii, bez prównania ze starożytnością ( dodam jeszcze, że nasza historyczka ma fioła na punkcie Holokaustu, więc Jej lekcję są niesamowicie ciekawe). Po obejrzeniu 'Listy Schindlera' Stevena Spielberga (Genialny film - 7 Oskarów, całkowicie zasłużone) wciągnęłam się w wir historii. Przeczytałam książkę Keneally'ego, na podstawie której powstał film. Następnie autobiografię Romy Ligockiej 'Dziewczynka w czerwonym płaszczyku'. Jest o tyle nietypowa, że autorka przedstawia sytuację Żydówki z punktu widzenia nie do końca uświdomionego dziecka. Później 'Byłem asystentem doktora Mengele' lub 'Pracownia doktora Mengele' (istnieje pod dwoma tytułami). Książka poruszająca (jak każda z tej tematyki), wywołuje piorunujące wrażenie. Jest relacją doktora, który pracował w krematorium w oświęcimskim obozie Auschwitz. Powiem tak: wrażeń się nie da opisać, to trzeba przeczytać. Wielokrotnie przerywałam czytanie, bo musiałam przetrawić to, o czym się dowiedziałam... Zapoznałam się również z biografią Ireny Sendler 'Matka dzieci Holokastu' lub 'Dzieci Ireny Sendlerowej' - również dwa tytuły.
Uczęszczam na koło historyczno - filmowe i tam obejrzałam już któryś raz 'Pianistę' Romana Polańskiego. Odniósł na mnie mniejsze wrażenie, niż produkcja Spielberga, ale także mistrzowskie kino. Na ostatnich zajęciach oglądaliśmy włoski film 'Życie jest piękne'. Niedrastyczne, ogólnie mało mówił o historii, ale osadzony był w tamtych realiach. Czasem nawet zabawny. Ponoć wywołał wiele kontrowersji.
Chciałabym zwrócić się do Was z pytaniem, czy obieracie szczególnie ten dział historii. Czy macie do tego emocjonalny stosunek, czy uważacie, że 'co Was to'? Zgłębiacie historię? Po jaką literaturę warto sięgnąć?
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
'Życie jest piękne'. Niedrastyczne, ogólnie mało mówił o historii, ale osadzony był w tamtych realiach. Czasem nawet zabawny. Ponoć wywołał wiele kontrowersji.
Komediodramat, dlatego zabawny momentami. Całkiem dobra pozycja.
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-02-27, 12:28
alpen. napisał/a:
Czy macie do tego emocjonalny stosunek, czy uważacie, że 'co Was to'?
są to moje ulubione lata historii. ulubione w sensie, że mnie ciekawią, nie dlatego, że były fajne i piękne, bo temat jest naprawde ciężki, w sumie od dziecka mnie to ciekawiło, bo jak byłam mała, dziadek opowiadał mi różne historie, co on przeżył.
alpen. napisał/a:
Zgłębiacie historię?
w miarę możliwości
alpen. napisał/a:
Po jaką literaturę warto sięgnąć?
ostatnio przeczytałam "Byłem z Hitlerem do konca" - świadectwo spisał Nicolas Bourcier na podstawie wypowiedzi Rochusa Mischa - polecam, ciekawa też jest "Raport Rzepeckiego" - autor Piotr Lipinski.
duzo też czytalam o historii IIWŚ na moich terenach, jak chcesz mogę Ci podać tytuły, ale nie wiem czy to Ciebie zainteresuje;)
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
I najwięcej co mnie denerwuje że książki i filmy większości opowiadają o holokauście
Jakby nic innego podczas się tej wojny nie działo, a tylko o tym Auschitz i Auschitz to powinno być już dawno zapomniane i być tylko jednym rozdziałem w historii. Ale oczywiście społeczność żydowska musi się czymś bronić jakby oni tylko ucierpieli, było
stało się pora zapomnieć. Powinno się takie rzeczy wspominać jak Bitwa pod Wizną, co pokazuje honor oraz waleczność gdzie 720 żołnierzy polskich przez 3 dni walczyło przeciwko 52000 żołnierzom, 350 czołgom oraz lotnictwu Wehrmachtu.
Jak dla mnie te pozycję z samą w sobie wojną mają mało wspólnego. temat ciekawy ale wałkowany setki razy. Na takiej maturze z polskiego co trzecia praca o żydach podczas II wojny światowej. Mnie bardziej interesują jednostki polskie na zachodzie. M.in. Brygada Spadochronowa generała Sosabowskiego czy Cichociemni. Kilka książek czytałem o Katyniu i o obozach rosyjskich. Ciekawym tematem jest też powstanie warszawskie. Na święta dostałem książkę Normana Davisa, powstanie 44, ale na razie się nie biorę za czytanie. Zbyt mało czasu, może zaczną w wakacje.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-02-27, 13:01
Constantine napisał/a:
Powinno się takie rzeczy wspominać jak Bitwa pod Wizną, co pokazuje honor oraz waleczność gdzie 720 żołnierzy polskich przez 3 dni walczyło przeciwko 52000 żołnierzom, 350 czołgom oraz lotnictwu Wehrmachtu.
swietny dowodca-Raginis
a i nalezy pamietac o najkrwawszej bitwie II WŚ "wojny obronnej" nad Bzurą.
diego napisał/a:
Mnie bardziej interesują jednostki polskie na zachodzie
ogolnie trzeba zauwazyc jak duzo zdzialali Polacy walczac na ziemiach zachodnich, w bitwie o Anglię chociażby czy Monte Cassino.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
bitwa o Anglię też fajna, dywizjony 303 i 302 no i 300, 301 ale mimo wszystko Holokaust i tak mnie najbardziej interesuję. W ogóle wszystkie zbrodnie wojenne ukazują okrucieństwo jakie siedzi w ludziach.
Walka to walka , żołnierze przeciw żołnierzom
a to co się działo po za polem bitwy ... to jest cały tragizm II wś.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
ale mimo wszystko Holokaust i tak mnie najbardziej interesuję. W ogóle wszystkie zbrodnie wojenne ukazują okrucieństwo jakie siedzi w ludziach.
W Związku Radzickim podczas stalinizmu ginęło o wiele więcej ludzi. O tym się już tak nie mówi. Moim zdaniem Holocaust jest tak trochę w modzie i przysłania inne zbrodnie wojenne takie jak chociażby Katyń czy temu podobne zdarzenia, których w Rosji nie było mało.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-02-27, 13:25
diego napisał/a:
W Związku Radzickim podczas stalinizmu ginęło o wiele więcej ludzi. O tym się już tak nie mówi. Moim zdaniem Holocaust jest tak trochę w modzie i przysłania inne zbrodnie wojenne takie jak chociażby Katyń czy temu podobne zdarzenia, których w Rosji nie było mało.
tak, ale wydaje mi się, że wiele aktów okrucienstwa Hitlerowskich niemiec ciagle jest nieujawnionych. nawet aresztowanie Starzynskiego przez Niemców, tak naprawde do tej pory nie wiadomo jak zginął. Ogolnie II WŚ ciągle ma swoje tajemnice.
Sprawa Katynska też myślę, że ciągle kryje jakieś tajemnice.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-02-27, 13:38
diego napisał/a:
których w Rosji nie było mało.
Kiedy Niemcy w czerwcu (22?) 1941 wkroczyli na tereny ZSRR Ukraińcy i Białorusini witali ich jak wybawicieli.
To chyba o czymś świadczy, prawda?
O ile faszyści szkodzili Polsce w sposób jawny, o tyle komuniści robili to w białych rękawiczkach.
I chyba to było najgorsze.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
jak chcesz mogę Ci podać tytuły, ale nie wiem czy to Ciebie zainteresuje;)
Na razie spróbuję tamte tytuły, a też mam jeszcze inne książki wypożyczone. Ostatnio mam troche mało czasu na czytanie, a przez taką literaturę jeszcze trudniej przebrnąć.
Constantine napisał/a:
a tylko o tym Auschitz i Auschitz to powinno być już dawno zapomniane i być tylko jednym rozdziałem w historii. Ale oczywiście społeczność żydowska musi się czymś bronić jakby oni tylko ucierpieli,
W Auschwitz nie przebywali i umierali tylko Żydzi.
Constantine napisał/a:
było
stało się pora zapomnieć
Z takim myśleniem, po co w ogóle uczyć się historii? Wszystko już było, wszystko już minęło, więc o wszystkim czas zapomnieć. NAwet o wspomnianej prze Ciebie bitwie pod Wizną.
margola napisał/a:
Walka to walka , żołnierze przeciw żołnierzom
a to co się działo po za polem bitwy ... to jest cały tragizm II wś.
Dokładnie. Ci ludzie nie mieli się jak bronić, nie mogli zrobić nic, by zmienić swój los. Prędzej czy później kończyli w komorach gazowych, podarunkiem - kulką, lub w inny, niehumanitarny sposób.
diego napisał/a:
O tym się już tak nie mówi
Ostatnio właśnie o tym dyskutowałam z koleżanką. Może wynika to z tego, że morderstwa odbywały się na ziemiach ZSRR, a nie Polski, jak zbrodnie Hitlera. Mieszkam jakieś 30 km od Oświęcimia, więc to jakby moja lokalna historia, która bardziej mnie dotyka, bo nie jest tak odległa, jest bardzo realna.
diego napisał/a:
inne zbrodnie wojenne takie jak chociażby Katyń
W Katyniu zginęło ok. 19 tys polskich oficerów. Według relacji Miklosa Nyiszli (autora 'Pracownia doktora Mengele') tyle w ciągu przeciętnie 3 dni palono zwłok w oświęcimskich krematoriach. To chyba nieporównywalne.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-02-27, 13:54
alpen. napisał/a:
19 tys polskich oficerów
ZSRR starało się utrzymać wersję, że pomaga Polsce.
Hitlerowcy brali ludzi do komór z łapanki, nie wiedzieli kim są.
Nie usprawiedliwiam nikogo, ale jednak ZSRR działało z wyrachowaniem.
Zabijali oficerów z zimną krwią.
Kiedy już przyznali się do swojej zbrodni, stwierdzili, że zbrodnia katyńska to był przypadek.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
W Katyniu zginęło ok. 19 tys polskich oficerów. Według relacji Miklosa Nyiszli (autora 'Pracownia doktora Mengele') tyle w ciągu przeciętnie 3 dni palono zwłok w oświęcimskich krematoriach. To chyba nieporównywalne.
No chyba trochę przesadziłaś. Ale nie ważna, na czymś się oparłaś ok. Ale i nieporównywalna jest ilość ludzi, którzy zginęli przez Nazizm, a ilość ludzi, którzy zginęli przez Stalinizm. NKWD i tym podobne służby mordowały o wiele więcej ludzi niż hitlerowcy. To jest fakt bardzo często pomijany.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Nigdy nie stwierdziłam, że zbrodnie hitlerowskie zadały śmierć większej liczbie osób niż stalinowskie.
Patrycja94 napisał/a:
Hitlerowcy brali ludzi do komór z łapanki, nie wiedzieli kim są.
Nie usprawiedliwiam nikogo, ale jednak ZSRR działało z wyrachowaniem.
Zabijali oficerów z zimną krwią.
Aha, czyli wyznajesz zasadę 'ludzie są równi. Niektórzy równiejsi'? Człowiek, to człowiek. Czy to oficer, żołnierz, czy kioskarz.
[ Dodano: 2010-02-27, 14:02 ]
diego napisał/a:
No chyba trochę przesadziłaś
Nawet jeśli te 19 tys. byłoby miesięcznie to w ciągu tych pięciu lat to są niewyobrażalne liczby. A to same krematoria oświęcimskiego obozu.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum