Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-11, 17:44 Ikony mody
czy macie takowe osoby, które uwazacie za ikony mody? z ktorymi najchetniej byscie sie zamieniły na garderoby??
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-12, 11:16
jr_, kim ona jest??
Jak dla mnei są to: Kate Moss i Victoria Beckham uwielbiam ich styl, ich wszystkie ubrania.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Chyba nietrudno zgadnąć prawda? Nieśmiertelna Coco. Uwielbiam ubrania, które wylansowała. Mam je w swojej szafie, chciałabym być nią. Mieć ten styl i wyczucie. Mała czarna przecież jest nieśmiertelna. Aktualnie nie chodzi po świecie kobieta, gwiazda która chociażby w jakimś małym stopniu potrafiła jej dorównać. Ona wciąż jest klasą samą w sobie.
Uwieelbiam styl Sienny Miller, na każdym zdjęciu, jakie ukazuje się w gazecie/sieci wygląda nienagannie. W zasadzie niezależnie od okoliczności i stylizacji - jest świetnie ubrana pozując w kreacji do ziemi na czerwonym dywanie, ale i idąc na spacer z dziećmi. Pewna nonszalancja z jaką zestawia właśnie dzienne stroje bardzo mi się podoba. Zdecydowanie na plus.
Coco Chanel napisał/a:
Nieśmiertelna Coco
Mnie właśnie surowość stylu Coco zupełnie nie odpowiada. Męskie marynarki, sztywno skrojone garsonki... jakoś nie dla mnie. Są pojedyncze 'cudeńka', które pozwalam sobie pochwycić, jak chociażby wspomniana mała czarna, sznury pereł, czasem tweed, 2.55 (której oryginału niestety jeszcze nie mam, i pewnie jakiś czas nie kupię)... ale marynary, spodnie w kant i te koszmarne, płaskie czółenka są fuj, fuj, fuj!
Uwielbiam natomiast Audrey Hepburn i to ją uważam za najbardziej szykowną kobietę świata. Uwielbiam jej naturalność, dziewczęcość, wdzięk. I zdecydowanie bliższe są mi trendy przez nią wylansowane - ogromne okulary, baleriny, trencze przewiązywane paskiem czy te słoodkie sukienki odcinane pod biustem.
No i nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o swoim uwielbieniu do boskiej Marylin i
Brigitte Bardot. Kipiący seksapil, zmysłowość, no szał. Może to nie są ponadczasowe ikony mody, ale zdecydowanie kreatorki stroju swoich dekad. Brigitte to w ogóle najseksowniejsza kobieta jaką nosił ten świat, uwielbiam jej pełne objętości fryzury, czarną kreskę na powiece, bieliznę, stroje mocno podkreślające talię czy tą charakterystyczną dla niej, delikatną kratkę.
O Marylin rozpisywać się chyba nie muszę, jaka była - każdy wie.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Ja nie mam takiej osoby. Przynajmniej słwanyj , ale podoba mi się styl pewniej dziewczyny , którą znam z widzenia. Zawsze świetnie sie ubiera i jeszcze nigdy nie widziałam jej w czymś brzydkim.
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
Styl K.Knighley[ sorki za błąd w nazwisku, nigdy nie wiem jak je napisać]. Luźny styl, młodzieżowy i oprócz sukienek godny kopiowania.
_________________ Możesz lubić życie jakie prowadzisz,
Możesz prowadzić życie jakie lubisz,
Możesz nawet poślubić Harry’ego,
Ale zabawiać się z Ike’iem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum