Muzyka, środki czystości (lekka nerwica natręctw, zawsze muszę mieć chusteczki zwykłe, odświeżające, pastę i szczoteczkę do zębów, etc.), słodycze w zasadzie, Internet, telefon komórkowy (co raz to mniej), książki, ludzie, samotne spacery.
_________________ jestem powątpiewaniem w sens i formą ponad treść'
Zawsze byłem z dala od alkoholu i narkotyków, lecz jeden miesiąc to zmienił.
Lecz ostatnimi czasami nie umiem patrzeć w lustro...
Zaczęło się od dwóch piw dziennie, i weekendowi imprezami zakrapianymi, "co to dwa piwa dziennie" co to imprezy przecież każdy się bawi.
Wmawiałem sobie to codziennie, że nie mam z tym problemów.
"Kumple" mówili napij się co co szkodzi, wciągnij to zabawa.
Później przez to straciłem coś swoją połówka, dziś mi napisała e-maila z prawdziwym powodem rozstania.
"Pachniałeś perfumami, teraz wódką i piwem"
Po rozstaniu, zacząłem dużo pić. Upijałem się nawet w pracy, pijany kilka razy pokazałem się na treningu zostałem wyrzucony. W kobiecej kadrze, zacząłem podrywać moje zawodniczki. Za co zostałem wydalony, a wniosek został przedstawiony w PZPN-ie. Nawet pijany i naćpany wchodziłem na forum, teraz zacząłem czytać moje posty. I widziałem w nich "innego" mnie, chamski, obrażałem userów. Kiedyś za takie coś sam banowałem, a teraz? Postępuje i dziwie się że nie jestem zbanowany.
Ogólnie dwa piwa, mogą przerodzić się w alkoholizm. Te dwa piwa mogą zrujnować życie. Czy z tym skończę? Nie wiem.
Nie chce tu przedstawiać żale, tylko sądzę że ktoś to przeczyta i zrozumie.
Że dzięki dwóm piwom, można stracić coś na co pracowało się latami.
Constantine, nie będę Ci matkować. Ogólnie to Twój post zwalił mnie z nóg, bo zawsze byłeś taki dojrzały, rozważny, rozsądny. Jedyne, co moge poradzić to może iść na spotkanie AA.
Masz moje fluidy.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Zszedłeś na złą drogę to masz, żeby bawić się w taki sposób trzeba mieć silną wolę - wiesz o co mi chodzi.
Nawiasem, ludzie wychodzili z gorszego gówna, ty też wyjdziesz.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
Constantine, zatkało mnie! Zarejstorwałam się na tym forum kilka dni po tobie i zawsze podziwiałam dojrzałość bijącą z postów. Inteligentne wypowiedzi itd. Co prawda ostatnimi czasy zauważyłam, że twój cięty dowcip przemienił się w trochę chamski ale nic więcej.
Mam nadzieję, że uda ci się z tego wyjść- wierzę w ciebie!
_________________ Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać. Wynaturzona z natury.
Wiek: 21 Dołączył: 05 Lip 2009 Skąd: to mało ważne
Wysłany: 2010-06-06, 21:45
Constantine, jeden miesiąc? ; o ale nie jest tak źle, jeżeli widzisz problem. Gorzej jakbyś nie przyjmował do siebie wiadomości, że jesteś uzależniony. Silna wolna w takich sprawach jest najważniejsza.
Ja jestem uzależniony od telefonu, ale nie chcę walczyć z tym uzależnieniem bo jest bardzo przyjemne;) i ma tylko pozytywne skutki;p
_________________ Czy to nie tragedia, gdy dwoje ludzi mija się na ulicy o kilka centymetrów i nigdy nie dowie się że mogliby być razem szczęśliwi?
Imię: Remik
Wiek: 22 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: on się wziął
Wysłany: 2010-06-06, 21:52
Constantine, ja ostatnimi czasy widziałem co rusz to inne twoje oblicze, jeśli to co napisałeś jest prawdą to powiem ci że nie podejrzewałem że tak łatwo się poddasz...
a moje uzależnienia? internet, to forum, piłka nożna, weekondowe piwo, życie(bo kiedyś to różnie bywało )
_________________ "jestem z pokolenia tych skazanych na banicję"
Constantine na pewno dasz sobie z tym radę-czasem trzeba upaść na dno żeby się podnieść.Masz nasze wsparcie i oby Ci to pomogło.
Moje uzależnienia?Wydaje mi się,że komputer,przez co ostatnio boleśnie odczuwam skutki 'odwyku' i komórka.Typowe 'inne' uzależnienia dzisiejszych czasów...
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
moj najwiekszy nalog to pewna gra bez ktorej nie moge zyc, wiele razy probowalem z tym skonczyc ale bez skutkow.
z alkoholem nie mam zadnych problemow chociaz pije nawet czesto, lecz mam teraz przerwe (od poczatku wakacji kropli w ustach nie mialem), w szkole w tym roku mialem ostry problem poniewaz dzien bez wodki, wina, whiskey byl bardzo ciezki prawie codziennie na fazie wbiegalem na lekcje i tak od 1 wrzesnie do przyjscia pijanemu i troche spalonemu na rozdanie swiadectw , papierosy nie pale.
Z drugami jest inaczej niz z %, mozna bez tego wytrzymac lecz bez tego ciezko na imprezie jak sie oderwe od wowa to po to aby cos wziasc lub sie napic ... ale nie odczuwam potrzeby picia alko czy brania czegos.
_________________ I'll never wait for the pain of death
With a bullet in my gun don't fuck over my shit
Can you hold my crazy as I go?
So fuck hypocrisy and fuck you too !
czy czlowiek z wlasnym zdaniem musi byc zawsze krytykowany i nienawidzony??
Imię: Anka
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Maj 2010 Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-07-15, 21:19
muzyka zwłaszcza punk to moje uzależnienie, potrafię słuchać całymi dniami, chodzić codziennie na punkowe koncerty a mi ciągle będzie mi mało!! Ale nawet nie próbuję z tym walczyć bo mi dobrze
_________________ Punk to brudas, punk to śmieć, punk nie zginie punks not dead
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum