Coś może w tym być.
Dlatego, że człowiek inteligentny więcej o życiu myśli, częściej poddaje w wątpliwość to do czego jest przekonywany, częściej zastanawia się, szuka argumentów.
A z takich wątpliwości powstają różne rzeczy, do różnych wniosków się dochodzi. Nierzadko takich, że Boga nie ma.
Ale nie znaczy to w żadnym wypadku, że wśród wierzących są sami głupcy, czy też większość to ciężko myślący. To raczej ludzie, którzy stali się ateistami, są myślący.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Dlatego, że człowiek inteligentny więcej o życiu myśli, częściej poddaje w wątpliwość to do czego jest przekonywany, częściej zastanawia się, szuka argumentów.
A z takich wątpliwości powstają różne rzeczy, do różnych wniosków się dochodzi. Nierzadko takich, że Boga nie ma.
Ale nie znaczy to w żadnym wypadku, że wśród wierzących są sami głupcy, czy też większość to ciężko myślący. To raczej ludzie, którzy stali się ateistami, są myślący.
Czlowiek inteligentny=najczasciej czlowiek oczytany, wiec i z wieksza wiedza. Ale wieksza wiedza=/=mniejsze watpliwosci, wrecz odwrotnie. Juz kiedys zauwazylam, ze fizycy, psychiatrzy i tego typu ludzie zajmujacy sie tajemnicami tego wszechswiata rzadko kiedy przejawiaja checi wiary w Boga(sa wyjatki-chociazby Michal Heller, Blaise Pascal, Soren Kierkegaard). Jest w tym wiec jakies 'COS'. Zgadzam sie z Witkacym, ze religia jest dla osob slabych, jednak nie mam nic przeciwko osobom wierzacym, dazacym do absolutu.
Cytat:
Jest sobie dziecko, któremu wpajają chrześcijaństwo. W otoczeniu chodzi się, wierzy,
więc dziecko chłonie te poglądy nawet nie zastanawiając się nad tym. Co bardziej inteligentni zaczynają się zastanawiać: "Hej, w sumie to dlaczego wierzę w coś co nie wiadomo czy istnieje?"
Bard, nie o to w tym chodzi. Ksieza w wiekszosci to nie sa idioci(tak, z takimi ludzmi potrafie sie dogadac). Sadzisz, ze oni nie kontempluja nad tym problemem, nie maja chwil zawachania? Uogloniasz tylko do mlodych dzieci, ktore-faktycznie-nie zastanawiaja sie nad istnieniem Boga, gdyz nie maja odpowiedniej wiedzy, nie sa dojrzali. Widziales 3 letnie dziecko deliberujace nad problemem czasu, bytu i przestrzeni? No wlasnie.
Osobiscie jestem zwolenniczka nietzschowskiej ideologii.
_________________ Zacznę od tego, czego nie ma. Nie ma wspólnego dyskursu.
Potem pomyślałem 'pier****!" i przeleżałem cały miesiąc...ćpałem, oglądałem telewizję, lizałem rany. Było fajnie.
Na przykład mój rektor Prof. zw. dr. hab. wierzy w Boga, znam osobę, która jest niezmiernie prymitywna i nie wierzy w niego. To nie ma nic wspólnego z wiarą, to wymysł, który powstał pewnie dla zabicia czasu.
Na przykład mój rektor Prof. zw. dr. hab. wierzy w Boga, znam osobę, która jest niezmiernie prymitywna i nie wierzy w niego. To nie ma nic wspólnego z wiarą, to wymysł, który powstał pewnie dla zabicia czasu.
I kolejny argument dla ateistów przeciwko wierze jednocześnie.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Bzdura, jeśli bierzemy pod uwagę takie coś "Wiara zmniejsza inteligencję".
wiara w cokolwiek bez zastanowienia zmniejsza zdolność do samodzielnego myślenia, a czymże jest inteligencja jak nie samodzielnym myśleniem?
ale z drugiej strony idioci są też wśród ateistów, nie sądzę, że wiara ma jakikolwiek wpływ na IQ czy inteligencje, jednak według mnie rozleniwia umysł, dlatego może się tak zdawać.
wiara w cokolwiek bez zastanowienia zmniejsza zdolność do samodzielnego myślenia
A tu bym mogła dyskutować.
Np. Pascal doszedł do wniosku, że warto wierzyć. Bo czy jest Bóg, czy go nie ma, nigdy się nie udowodni. A jeśli człowiek będzie wierzył, może tylko zyskać. Bo jak po śmierci okaże się, że Bóg jest, uzyska zbawienie. A jeśli nie ma, to i tak nic nie stracił, przeżył życie godnie i czerpał radość z wiary.
I to jest niezwykle rozumowe podejście do wiary. Wynikające z samodzielnego myślenia. W sumie miał rację.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Zaznaczyłam, że to tylko moje zdanie.
Jednak Pascal to nie Kowalski, a Kowalski to nie Pascal, wątpię aby taki przeciętniak zastanawiał się nad tym głębiej co mówi do niego ksiądz czy inny guru.
A druga sprawa - sądzisz, że jakikolwiek bóg chciałby wiernego, który wierzy w niego z powodu kalkulacji ''opłaca mi się - nie opłaca mi się''? Ale to chyba temat na inną rozmowę.
Ja się z tym nie zgadzam. Właśnie inteligentni ludzie są czasem to razy bardziej wierzący niż prości, niewykształceni ludzie. Polecam film "Bóg cudów". Tam megainteligentni ludzie, fizycy, astronomii, biolodzy i naukowcy uzasadniają naukowo istnienie Boga. Ten film Wam pokaże, że wiara nie jest tylko dla mających niskie IQ, że nawet wykształceni, bardzo inteligentni ludzie naprawdę wierzą.
Ksiądz nam nawet ostatnio mówił, że na teologii można spotkać więcej ateistów niż na fizyce czy biologii.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum