Rozstałam się z chłopakiem pól roku temu ( byliśmy dwa lata ze sobą ). Nie potrafię zapomnieć , staram się na wszelkie sposoby ale nie potrafię :( On wie ,że ja go kocham bo mu to powiedziałam, ale on teraz chce być wolny, spotykać się z innymi ...
Nie wiem może by tak nie bolało , gdyby nie to ,że byliśmy bardzo wzorową parą , wszedzie razem, wakacje ... Spaliśmy ze sobą i co zamknę oczy to widzę jak to było ... :(
Czy teraz mam dać mu spokój , że może kiedyś wróci ... ? Ja miałam przed nim chłopaka , on natomiast nie mial dziewczyny - byłam jego pierwszą i może on potrzebuje teraz trochę wolności ?
Dlaczego tak to boli :( Mam głupie myśli, czasem coraz bardziej :( Nie wiem co mam zrobić , cały czas placzę :( Tydz. temu byliśmy razem na weselu mojej siostry - było super, jednak ja sobie wymyśliłam,że jakoś wrócimy po nim do siebie a jak narazie nie widzę żadnych szans . Ja go naprawdę kocham .
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-05-20, 15:59
odpuść sobie - jak kocha to wróci. jeżeli nie kocha - zapomnij, wiem łatwo powiedziec gorzej zrobić, ale jest to moziwe, tylko potrzeba czasu.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Jak dla mnie to musisz się odkochać. Może jestem nieczuła ale jak chłopak miałby się męczyć to co mu poradzisz. Ludzie się rozstają, trzeba jakoś żyć... Jesteś straszliwie zakochana ale teraz może przyjść czas na lepszą miłość i tego się trzymaj. Potrzebujesz czasu żeby się otrząsnąć ale to minie... Raczej się nie łudź, że wróci, jeśli ma to zrobić, to to zrobi...
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Ja nie wiem ile musi minąć czasu ,żeby się odkochać . Ja tak nie potrafię , chodzimy do tej samej szkoły, mieszkamy 100 metrów od siebie ... :(
Mija pół roku a ja jeszcze bardziej go kocham :(
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-05-20, 16:08
za duzo o nim myslisz. powinnas sobie znalezc jakies zajecie zeby nie miec czasu na rozmyslanie - wyjdz ze znajomymi, zapisz sie na jakies kolko, nie wiem zacznij trenowac jakies sporty. jak nie bedziesz miala czasu na myslenie o nim bedzie Ci latwiej.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Raczej nie wróci, jesli byliście ze sobą dwa lata a potem on powiedział że to koniec, to nie liczyłbym za bardo na jego powrót... Może po prostu znudziłas mu sie, bo słowa potrzebuję wolności troche dziwnie brzmią jakby związek był dla niego więzieniem....
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
Ja sie wczoraj rozstałam z facetem po prawie 7 latach związku i żyje. Boli i boleć będzie, ale facet to nie koniec świata. Jak pisała Lena znajdź sobie jakieś zajęcie, zajmij się czymś i nie licz na to, że wróci.
Zerwij kontakt, wywal wszystko co go przypomina, unikaj miejsc w których możesz go spotkać, i w których bywaliście (oprócz szkoły), jedynie takie drastyczne dosyć kroki pomogą zapomnieć.
_________________ Tam gdzie kończy się logika, zaczynają się kobiety...
Dźwięk jest jak tworzywo... Daje się obrabiać, ale tylko w rękach zawodowca zmienia się w dzieło sztuki...
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-20, 16:27
malinka2701 napisał/a:
Dlaczego tak to boli :
Bo najwyraźniej naprawdę cholernie mocno go kochałaś, gdyby nie był dla Ciebie taki ważny, to byś po nim tak nie rozpaczała, innego wytłumaczenia nie widzę.
malinka2701 napisał/a:
Nie wiem może by tak nie bolało , gdyby nie to ,że byliśmy bardzo wzorową parą , wszedzie razem
Więc dlaczego właściwie się rozstaliście? Było pięknie i nagle BUM? Przepraszam, ale wydaje mi się to niemożliwe, musiało coś się zepsuć.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Czy teraz mam dać mu spokój , że może kiedyś wróci ... ?
Daj sobie spokój.
Co było nie wróci,nie ma sensu czekać w nieskończoność na chłopaka.
Odkochaj się,chociaż wierzę Ci,że nie jest to proste.
Ale spróbować musisz,inaczej będziesz się męczyła do końca życia.
_________________ "Nasze życie jest takie, jakim uczyniły je nasze myśli".
Marek Aureliusz
Imię: Karolina
Wiek: 21 Dołączyła: 14 Maj 2010 Skąd: ten świat:)
Wysłany: 2010-05-20, 17:43
Wiesz, moja koleżanka też to w tym momencie przezywa, ja byłam w podobnej sytuacji... Rozumiem Cię dobrze, i oni wszyscy tu maja rację. Powinnaś wychodzić często ze znajomymi nie siedzieć w domu i nie myśleć o nim. Ja dzięki temu, że koleżanka mnie wyciągnęłą z domu jak się dołowałam, "poznałam" swojego M. a raczej on się zbliżył do mnie:)
_________________ Nie kochaj kogoś kto Ciebie nie kocha, życie jest na to za krótkie!
Jeśli będziesz o tym myślała, nie dasz rady zapomnieć. Spróbuj zająć się innymi chłopcami, może kiedy oderwiesz uwagę od Niego i zajmiesz się innymi, tamtej pójdzie w niepamięć i może ktoś inny Ci się spodoba?
Jeśli będziesz o tym myślała, nie dasz rady zapomnieć. Spróbuj zająć się innymi chłopcami, może kiedy oderwiesz uwagę od Niego i zajmiesz się innymi, tamtej pójdzie w niepamięć i może ktoś inny Ci się spodoba?
Myślisz, że łatwo jest spojrzeć na innego chłopaka kochając już jakiegoś ?
_________________ "Nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam..."
Myślisz, że łatwo jest spojrzeć na innego chłopaka kochając już jakiegoś ?
Myślę, że nie, ale skoro pół roku już z tamtym nie jest i żadne inne sposoby nie dają rezultatu, czas sięgnąć po sprawdzoną i skuteczną metodę zapominania. Albo przynajmniej spróbować.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum