Imię: Kuba
Wiek: 18 Dołączył: 10 Wrz 2009 Skąd: z Barwałdu
Wysłany: 2009-09-17, 06:36 Jak każdy temat o miłóści xDDD
Witam wszystkich serdecznie, ostatnio jest nasilenie tych tematów o miłości :D więc pomyślałem czemu nie opisać swojej historii.
Zaczęło się to jakoś w 5-6 klasie, poznałem bardzo fajną dziewczynę (rok młodsza ode mnie).
Za kumplowaliśmy się itp. potem to zwykłem kumplostwo przerodziło się w przyjaźń, ja jej wszystko mówiłem Ona mi też. Działo się to w bardzo krótkim czasie. Potem zacząłem się w niej zakochiwać, jakoś w 6 klasie pod koniec tej klasy powiedziałem jej to, ale nie wyszło była z moim kumplem, który nikomu o tym nie powiedział -.- .
Następnie ja się przeprowadziłem i zerwał się mi z nią kontakt, nie mogłem jej nawet na mieście złapać. Ale pewnego dnia napisałem do kumpla, miał jej numer, okazało się że Ona przeprowadziła się i mieszka jakieś 7km ode mnie :D.
Moja miłość do niej ciągle istnieje, prawdę mówiąc nie zanikła przez te parę lat, zawsze uważałem ją za taką dziewczynę jaką mi pasuję(ideał). Wczoraj pojechałem do tamtego miasta, ale nie po to żeby z nią się spotkać tylko potrenować z kumplem, zbiegiem okoliczności Ona mi napisała że jest w szpitalu, więc do niej poszedłem, ale tym razem nie potrafiłem jej tego powiedzieć (wiem jestem tchórzem) napisałem jej sms. Że ją kocham, kochałem i zawsze bd kochać, i teraz żałuje tego że wczoraj jej tego nie powiedziałem prosto w oczy. Ona mi jeszcze nic nie napisała.
Co zrobić ?? startować do niej ?? może ją zostawić ?? Pomóżcie ! :(
ale co tu pomagać? jak ci na niej zależy to chyba oczywiste, że powinieneś próbować idź do niej... na początku nic nie mów na temat tego smsa. jak ona przez cały czas o nim nie wspomni to zapytaj jej na końcu czy go dostała albo po prostu powiedz jej co czujesz... co ci szkodzi?
_________________ "You may say im a dreamer... But im not the only one..."
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-09-17, 12:22
Jak dla mnie za szybko jej to napisałeś. Najpierw zbuduj więź między Wami, a dopiero później wyznawaj ewentualnie miłość.
Jeśli zależy Ci na niej to startuj, chociaż dowiedz sie najpierw czego ona chce. I czy darzy Cię jakimś kolwiek uczuciem.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Aha. Widzi Cię pierwszy raz od trzech lat, a ty jej wyjeżdżasz z tekstem, że ją kochasz.
Zaczynaj tak jak wcześniej, może coś z tego wyjdzie.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
A według mnie nie ma znaczenia czy powiesz teraz czy nie, a jeśli nawet to minimalnie. Zanliście się już dłuższy czas byliście w bardzo zaawanswoanym etapie.
Lepiej gdyby ta odnowiona znajomość od razu szła w kierunku chodzenia ze sobą, a nie kolejny w kierunku zwykłej znajomości. Oczwyiście napisz, że powiedziałeś prawdę i zrobi z tą informacją co chce. Odwiedzaj ją często. Nie naciskaj na nic.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Napisanie komuś wiadomości jest o wiele prostsze niż powiedzenie tego prosto w oczy.
Ale co z tego tyle, że często może to być nieszczere. Dla mnie kocham Cię napisane w smsie tak szczerze powiedziawszy nic nie znaczy a jak ktos Ci to powie patrząc prosto w oczy to już zupełnie inna sprawa(wtedy przynajmniej mozna wiedziec czy jest to szczere czy nie)
Może i napisanie tego przez sms jest o wiele prostsze, ale to opcja dla tchórzy. Takie słowa powinno się wypowiadać, podkreślam wypowiadać, patrząc na drugą osobę, a nie za pomocą gg/sms/ in.
Nic nie szkodzi na przeszkodzie, abyś się z nią spotykał. Wszystko się może zmienić :)
Wiek: 19 Dołączyła: 12 Wrz 2009 Skąd: Z własnego świata...
Wysłany: 2009-09-18, 20:34
Ach a po za tym, nie wiadomo w sumie czy ta dziewczyna faktycznie ma tego chłopaka. Może tak na prawdę nie ma, a powiedziała to tylko dlatego, że przestraszyła się tak szybkiego posunięcia... Nie wiem dywaguje teraz
_________________ ...bo wszystko co istnieje, powstaje z własnego wyobrażenia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum