Wysłany: 2009-01-22, 21:19 Jak to jest być zakochanym?
Tak jak w temacie... Jak to jest być zakochanym? Dziewczyny które były niech się wypowiadają....Jakoś tak mam ochotę poczytać sobie o szczęściu innych;P Jak się domyślacie ja nigdy nie byłam:(
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-01-22, 21:26
temat ogólnie ma niski poziom, ale nie jest taki zły.
Możemy pogadać o tym, co sie z nami dzieje, gdy jesteśmy zakochane. Czy możemy jeść, uczyć się, dostajemy skrzydeł i ochoty do robienia wszystkiego, czy wręcz przeciwnie - nie możemy się na niczym skupić, bo ciągle myślimy o ukochanym?
Ja pierwszego dnia zawsze jestem nieprzytomna, o niczym innym nie myślę, tylko o mojej miłości;p. Później jakoś wszystko się reguluje, ale zawsze dostaje takiej pozytywnej energii, bo wiem że komuś na mnie zależy i jestem dla niego najważniejsza. To na prawdę fajne uczucie.
A ja nawet nie wiem, kiedy jest mój pierwszy dzień, bo najczęściej ta osoba jest koło mnie często, pewnego dnia dopiero budzę się i nagle 'jesu, to To'. Oczywiście, mam czasem takie chwile, że myśleć o niczym innym nie potrafię, ale to mi czynności życiowych nie blokuje. :}
Dla mnie to przede wszystkim radość, poczucie docenienia i bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o miłość.
A zakochanie? Głupio się cieszę. Mam lepszy nastrój itp. Chodzę wesoła i uchachana.
Miły stan. Ale jednak wolę dalszą fazę związku, w której jestem. Tj. mam pełne zaufanie do partnera i jest mi z nim dobrze. Wiem, że mogę na niego liczyć. I znamy o sobie niemalże wszystko.
Zakochanie jest wesołe, ale szybko mija. Z różnym skutkiem.
_________________ Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.
Miłość jak towar, czy chcesz popróbować go
Paraliżuje mózg, weź go do ust
Miłość jak chemia, totalitarna ściema
Załatwia cię cukierkiem zapomnienia
Miłość to książki i pozy i niewydane wiersze
Iluzje w listopadzie, polski deszcz
Miłość jak towar, to samo od nowa
Paraliżuje mózg, weź go do ust
Uuuuuu Uuuuuu
Kłujesz jak żądło, jak żądło, jak żądło
Uuuuuu Uuuuuu
Jesteś jak żądło, jak żądło, jak żądło
Miłość to wirus, nieokiełznany puls
Zniewala czas i oszukuje ból
Dlatego musiny uciec stąd
Musimy uciec stąd
Musimy uciec stąd
Musimy uciec stąd
Uuuuuu Uuuuuu
Kłujesz jak żądło, jak żądło, jak żądło
Uuuuuu Uuuuuu
Jesteś jak żądło, jak żądło, jak żądło
_________________ Co za idiotyczny punkt w regulaminie.
Poza tym, wypadało się podpisać jak grzebałeś na moim profilu pipko.
Najpierw było super, teraz jest jeden wielki cholerny ból.
Podpisuje się. Tyle z mojego kochania zostało.
Samo uczucie? teraz nie potrafię o tym myśleć, bo nie wyobrażam sobie jak mogłam wtedy kochać.
Na pewno było fajnie, ale każdy to przeżywa inaczej. Na początku jakieś motylki, potem Takie coś więcej niż przyjaźń.
Parę chwil "szczęścia" dla całej epoki bólu? Nie odwracałabym losu.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
jak to jest? hmm... trudno to opisać, ale w dużym skrócie: człowiek wtedy czuje się inaczej jest wesoły czuje że ma dla kogo żyć, miłośc wypełnia wszystko to co robisz...
_________________ Trzeba Coś Stracić By Coś Docenić... Żeby Odzyskać Trzeba Się Zmienić...
Zależy co z tego zakochania wyniknie.
Czy ja wiem ,czy można opisać to zwykłymi słowami ? Jego uśmiech jest dla Ciebie wszystkim , sama czujesz się szczęśliwa, w jakiejś postaci także dziwnie uspokojona , a później albo złamane serce, albo miłosć , albo nieszczęśliwy związek.
I tyle.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
jak to być zakochanym?
sama nie wiem jak to opisać. aktualnie jestem zakochana "po uszy" i mimo, że mija już 7 miesięcy to nadal nie umiem powiedzieć jak to jest.
Ale... na to przyjdzie czas :)
_________________
.zbyt często ludzie mnie zaskakują.
chcę podyskutować, o.
Imię: Piotr
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2009 Skąd: Świdnica
Wysłany: 2009-01-24, 13:28
Jasne ,że feministki. Bo facet nie potrafi kochać. No jasne, że tak! Przecież my, szowinistyczne świnie z mózgami wielkości żołędzi nie potrafimy mówić o miłości.
A tak serio to może i jesteśmy głupi ale wiemy co to miłość :)
A ja zrozumiałem już dawno co znaczy kogoś kochać :P
Bo kochać kogoś nie znaczy chcieć z nim być albo kogoś pragnąć albo chcieć dotykać. To wszystko jest na drugim miejscu. Kochać kogoś to chcieć by ta osoba była szczęśliwa. I dlatego my, prawdziwy mężczyźni ponętni młodzi seksowni i pozbawieni wszelkich chorób, potrafimy nie zmuszać do miłości i odpuścić
_________________ Dozwolona ilość znaków wynosi 255. Ciekawe dlaczego akurat tyle. Może dlatego ,że 255 jest między 254 a 256. Ale co mają do rzeczy te dwie liczby? Nie mam już miejsca na odpowiedź.
//Już spokojnie , żeby nie było przenoszę temat do działu Uczucia. I jak dobrze ?
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Piotr
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2009 Skąd: Świdnica
Wysłany: 2009-01-25, 14:09
dobrze! lubię Cię moderatorko! ^^ tak być powinno! nie ma ,że tylko wy możecie kochać!
AAAGGGRRRRR!!!!!ZUO!
_________________ Dozwolona ilość znaków wynosi 255. Ciekawe dlaczego akurat tyle. Może dlatego ,że 255 jest między 254 a 256. Ale co mają do rzeczy te dwie liczby? Nie mam już miejsca na odpowiedź.
Skierowałem się tutaj w sprawie dość osobistej, a mianowicie mam jeden mały problem. Wielkimi krokami zbliżają się bowiem walentynki, święto zakochanych, a mój problem polega na tym, że tak naprawdę nie wiem jak danej osobie sprawić w tym dniu przyjemność i w łatwy sposób spowodować aby u tej właśnie wybranki pojawił się na twarzy uśmiech. Nie znamy się osobiście, rozmawiamy ze sobą od 6 miesięcy głównie za pomocą komunikatora internetowego (wiem, że to dość dziwne) ale jestem dość nieśmiałym facetem w takich sprawach, dlatego też kieduję się z tym tutaj. Mam nadzieję, że znajdzie się dobroduszna osoba, która uraczy mnie jakąś dobrą radą. Nie pozostaje mi nic innego czekać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum