Imię: Adrian
Wiek: 19 Dołączył: 13 Kwi 2010 Skąd: Z Polski
Wysłany: 2010-06-13, 13:30
Rozwiązywaniem krzyżówek na lekcji, czasami zdarza mi się je rozwalać tuż przy biurku nauczyciela. No i jak czegoś nie wiem czy coś to wiadomo kogo się pytam. Ale ja mam tolerancyjnych nauczycieli także nie ma czegoś takiego, że od razu do dyrektorki albo uwaga <luzik> :)
_________________ Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko te trudne do zrobienia...
Pamietam jak w zime wraz z dziesiatka kumpli z lopatami poslzismy zasypywac drzwi szkoly.
Na drugi dzien mielismy wolne a pan wozny mial sporo roboty kilofem;p
szczerze mówiąc nieźle się uśmiałam czytajac powyższe odpowiedzi
ja w ostatnim tygodniu przed wakacjami nie wytrzymałam mojej kretyńskiej anglistki...
Była luźna lekcja, i gadałyśmy sobie.... A ta baba na mnie krzyczała że cały czas gadam, więc jej rykłam że ona cały czas jęczy.... nieźle się wkurzyła do końca lekcji nie zwróciła mi uwagi a wszystkich ogarnął niepohamowany śmiech
Najłatwiej i najskuteczniej jest ich wnerwić wyższym poziomem wiedzy. Wytknąć błąd przy całej klasie. Ale do takiej akcji trzeba być przygotowanym i naprawdę pewnym, że się wie co się mówi i nie da się jej przeprowadzić na każdym ciele pedagogicznym. W każdym razie po jednej takiej akcji szacunek dożywotni gwarantowany :)
Dobre macie pomysły. Ja to zawsze najbardziej wku***** anglistkę, jaka to su.ka jest, wrr.. Mam masę punktów przez nią odjętą (uwagi to jej specjalność). A wkurzam ją tym, że np. w podręczniku było napisane o stylach muzyki i 'życia' (że tak to określe). M i.n muzyka - hip hop, jak już to widzę to mnie wku****, wiec mówię "Tu jest źle napisane! Co za downy to pisały!" I dalej do końca lekcji wypominam, jakie to cioty napisały to zadanie, i że przecież "hip hop to subkultura, a rap to muzyka". Podobnie z tym, coś tam było, że "Skejci nigdy nie wiążą sznurówek i słuchają Green day Albo wpie****** galaretki w proszku na lekcji i do wszystkiego rzucam głupie komentarze.
A na religi, o... religia! Mamy dość popie**** nauczycielke, co twierdzi, że teraz jak był wybory, "kto nie głosuje na Kaczyńskiego ten nie jest katolikiem", my jak zwykle w śmiech i kłócimy się z nią "Lepper na prezydenta!". Raz jeden kolega na korytarzu wydarł się tak, a ona podeszła, zaczęła mu sapać i że jeszcze raz to go do dyrektora weźmie. . Na lekcji polskiego "zaporzyczamy" ostatnią ławkę z środkowego rzędu pod okno, zapominamy podręcznika, jemy, gadamy. :D u nas na lekcji nigdy nie jest nudno
Tu jest źle napisane! Co za downy to pisały!" I dalej do końca lekcji wypominam, jakie to cioty napisały to zadanie, i że przecież "hip hop to subkultura, a rap to muzyka"
Możesz mi powiedzieć gdzie tutaj leży wina nauczycielki? Ona raczej tej książki nie pisała.
Cytat:
wpie****** galaretki w proszku na lekcji i do wszystkiego rzucam głupie komentarze
Cytat:
Na lekcji polskiego "zaporzyczamy" ostatnią ławkę z środkowego rzędu pod okno, zapominamy podręcznika, jemy, gadamy
Nie dziwię się, że masz punkty ujemne, skoro tak się zachowujesz. Ja sama takim uczniom dawałam uwagi do dziennika bez mrugnięcia okiem. Kulturą nie grzeszysz ( o czym świadczą np. urocze śnieżynki w poście, czy to już grudzień?)
Wracając do tematu:
Nigdy nie wnerwiałam nauczycieli, bo ich szanowałam. Nawet, jak mnie denerwowało ich zachowanie lub byli niesprawiedliwi, rodzice tak mnie nauczyli.
Jak miałam praktyki w szkole co poniektórzy uczniowie chcieli wypróbować na mnie swoje siły ale uczniów jest łatwo rozbroić, trzeba tylko wiedzieć, który kabelek przeciąć.
_________________ "Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
Pytaniem nauczycieli języków obcych jak jak paprykarz w języku, którego nauczają.
Poza tym nieustannym gadaniem, szczególnie jeżeli siedziałam z kolegą jakimś i cytuję 'uśmiechaniem się ironicznie'.
_________________ And in the dark, I can hear your heartbeat,
I tried to find the sound.
But then it stopped, and I was in the darkness,
So darkness I became.
Imię: Wojtek
Wiek: 17 Dołączył: 02 Maj 2009 Skąd: Katowice/Chorzów
Wysłany: 2010-07-15, 16:27
Raz na polskim wygrałem w pokera a mój kumpel zgarnął pulę. Wstałem rycząc "Oddawaj złodzieju!". Nastąpiła grobowa cisza a po niej gromki śmiech. Polonistka zrobiła się czerwona.
_________________ Ludzkość! Jakaż ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia... kogoś innego!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum