_________________ Ona nie ma końca, zrozumiesz to kiedy wzmocni ją rozłąka.
Czasami bywa niebezpieczna, tak jak granat u stóp, w którym zgubiła się zawleczka.
Jest nieprzewidywalna, jak rozlana pod nogami substancja łatwopalna.
Oraz należy wiedzieć, że jednorazowe przytulenie się do kogoś, nie oznacza od razu zdrady.
_________________ Ona nie ma końca, zrozumiesz to kiedy wzmocni ją rozłąka.
Czasami bywa niebezpieczna, tak jak granat u stóp, w którym zgubiła się zawleczka.
Jest nieprzewidywalna, jak rozlana pod nogami substancja łatwopalna.
W takim razie cholernie uwazac musisz na wszelkie nieporozumienia.
Co bym zrobil ?
Zapewne nic. Takze sie przytulam/przytulalem, do wielu dziewczyn bedac w zwiazku.
Moj brak problemu polega na tym, ze zawsze o tym mowilem. Bo to jednak przytulanie tylko.
Przede wszystkim zależałoby to od tego kim byłaby ta osoba oraz o jakim przytulaniu jest mowa i z jakiej sytuacji ono wynika.
Intymne "przytulanie" zdecydowanie różni się od zwykłego przyjacielskiego uścisku.
Zatem trudno mi przewidzieć moją reakcję,raczej nie miałabym oto pretensji,chyba ,że owy gest byłby powiązany z głębszymi uczuciami.
Najbardziej mnie śmieszą właśnie dziewczyny,które "nie chcą słuchać "żadnych wyjaśnień, od razu reagują łzami,płaczem,tupotem nóg i szczękaniem zębów.
_________________ "Run, live to fly, fly to live, do or die
Run, live to fly, fly to live, Aces high "
Na imię miała Lo, po prostu Lo, z samego rana, i metr czterdzieści siedem w jednej skarpetce. W spodniach była Lolą. W szkole Dolly. W rubrykach – Dolores. Lecz w moich ramionach zawsze była Lolitą.
o przytulenie? nic to, przecież. zdjęcia takie są właśne, że ludzie na nich się przytuają, uśmiechają i machają, choćby niewiem co. to nie zdrada, tylko 'weź te macki!'.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-01-08, 21:10
Po co robić aferę?
Jak chcą się przytulać - niech się przytulają.
sama mam pełno zdjęć z różnymi osobami w różnych pozach i gdyby ktoś z tego powodu zrobiłby mi awanturę to zwyczajnie zaśmiałabym mu się w twarz.
_________________ A co jeżeli my wszyscy jesteśmy tylko iluzją?
Będziesz bał się bardziej?
zależy jak by się przytulali i kto by to był. bo jeśli jakaś dobra wspólna znajoma to nic bym nie mówiła, ale gdyby to była osoba, której nie lubię a on o tym wie, to na pewno oczekiwałabym przeprosin.
Wiek: 19 Dołączył: 05 Lip 2009 Skąd: to mało ważne
Wysłany: 2010-01-08, 21:58
Myślę, że tu potrzeba zaufania do drugiej osoby, przytulanie na zdjęciu nic nie oznacza przecież, może to być jej/jego dobra koleżanka z klasy bądź kolega. Jeśli bylibyście wściekli, to gdzie macie zaufanie do tej osoby?
Rozumiem, że można być trochę zazdrosnym, ale to tylko zdjęcie gdzie się tylko przytula. Ja sam nie potrafiłbym się dobrze bawić, gdy jej przy mnie nie ma, ale to na marginesie.
_________________ Wczoraj jest historią, jutro jest tajemnicą, dziś jest darem...
Zależy w jaki sposób. Ale generalnie próbowałabym dowiedzieć się o co mu chodziło. Domyślam się, że nie wpadłam bym z miejsca w furię... przecież przytulenie nie oznacza namiętnego romansu. Przytulać mogą się przyjaciele.
_________________ Mózg jest najbardziej przecenianym z ludzkich organów.
Wiek: 10 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-01-09, 11:32
To zależy. Raczej nic bym sobie z tego nie zrobiła, chyba że powtarzałoby się to notorycznie z tą samą dziewczyną. Ja mam prawo do przyjaciół i kolegów, on też. I do robienia sobie z nimi zdjęć.
_________________ Byliśmy wciąż
A jakby nas nie było
Pajace bez serc i rąk.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum