Wierzę w Boga.
Demony czyli diabły? Hm, cóż, sama nie wiem...
Jakos w Anioły tak...ale czy istnieja? No nie wiem...
Ponoć diabły to złe anioły.
Tak szczerze to nie wiem co o tym myśleć.
_________________ Ufo jest wszędzie
Nawet na Forum Młodzieżowym
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-06-11, 19:59
princessa napisał/a:
Jaka jest wasza wizja w Boga?
raczej nie, chociaz niczego nie jestem pewna.
Cytat:
Wierzycie w niebo, piekło, a wraz z tym w anioły demony no i samego Boga?
razcej nie.
princessa napisał/a:
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
dopoki nie zobacze nie uwierze. Kiedys wierzylam, chodzilam do Kosciola, mam nawet bierzmowanie, ale teraz to sie zmeinilo.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
To pytanie nie bardzo rozumie ... mamy pisać jak sobie go wyobrażamy?
princessa napisał/a:
Wierzycie w niebo, piekło, a wraz z tym w anioły demony no i samego Boga?
Wierze w Boga, a wiara głownie opiera się na tym, że po tym życiu czeka nas sąd boży - niebo - piekło - czyściec. Więc chyba wierze.
Wiem, że to na pewno nie jest tak, jak w kreskówkach - czerwony diabełek wrzucając ludzi do ognia. Wydaje mi się, że są to przede wszystkim męki duchowe, psychiczne. Ten temat po części wiąże się z tym jaka jest nasza wizja tych miejsc. Jak jest na prawdę ... to się kiedyś przekonam.
Demony ... hmm ... nie wiem czy wierze. W końcu są księża egzorcyści ... więc chyba coś w tym jest. Ale nie wiem co o tym sądzić.
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-06-12, 18:36
BOro napisał/a:
Ale Może troche wieże w boga .
troche i ja. jednak to nie jest wiara jakiej ode mnie wymagaja.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Religia jest po to, zeby sterowac ludzmi! Nic nie dziala na ludzi tak, jak wiara w cos co niby jest, a co nigdy nie bylo potwierdzone... Taka prawda, inaczej czlowiek bylby istota bez pohamowania, ktora by sie po prostu powyrzynala nawzajem...
Jest to `wielka tajemnica wiary` jak mówią słowa mszału... Wizja.. może namiastka poznania tej tajemnicy w osobowości mojej wiary... Bóg - nie postać, nie osoba, bo... unikatowy, najwyższy... Energia skupiająca w okół siebie materię nadfizyczności, innego świata dobra... uczucia... metafizykę, która do dziś jest niepojęta... Energia twórcza, która potrafi wydać owoc swego działania... W sposób fizyczny (dzieło stworzenia) i jednakowo w sposób metafizyczny (dary Ducha Świętego). Jest to energia prowadząca siebie samą w kierunku dobra nieskończonego. Ciężko użyć stwierdzenia "postać", "osoba", a jednakowo ciężko powiedzieć "Bóg to..."
Energia, która posiada mądrość wszystkiego, albowiem sama wszystko stworzyła. Bo jak nastąpiłby wielki wybuch, gdyby nie znajdowała się w centrum kumulacja wszelkiej energii tworzącej później materię...
Jednakże On jest także przyjacielem... Pomimo tego, że jako postać niewcielona, czyli trójjedyność nie ukazująca żadnego ze swoich bytów nie jest ani kobietą, ani mężczyzną, bo nie jest osobą. Tak byty wskazują na Syna, Ojca i działalność Ducha świętego (który tuż jednak także nie jest osobą) to Chrystus, trwający w Bogu ciałem, a Bogiem będący metafizyką nad-duszy pomimo swej nie ułomności chwieje się razem ze mną pod krzyżem drogi życia - jak równy z równym...
I patrząc na dziecko uporczywie przelewające wodę z morza do fosy zamku z piasku na plaży wiem, że prędzej ono przeleje całe morze do tejże fosy, aniżeli mi będzie dane poznać za życia doczesnego całą wielką tajemnicę Boga...
To spełnienia, dążenie mego bytowania na ziemi, gdybym miał poznać każdą ludzką duszę, każdą miłość, każde uczucie i Jego tajemnicę, nie pragnąłbym tego posiąść nawet na minutę przed śmiercią, bo ta ostatnia minuta nie miałaby już sensu...
Cytat:
Wierzycie w niebo, piekło, a wraz z tym w anioły demony no i samego Boga?
Niebo - stan zanurzenia się w Bogu, poznania całej Jego tajemnicy, lewitowanie, uwolnienie się duszy z ogranicznika ciała - stan wiecznej nieważkości i panowania nad własną duszą w sposób już nie pośredniczy a bezpośredni... Obcowanie w zbawczej działalności Chrystusa, wielka, wieczna radość, dobro... Poznanie największej miłości jaką jest Bóg przez co świadome i jak balsam dla duszy poddanie się w niewolę będącą rzeczywistym bytem wolności naszej duszy, w "niewolę" miłości Boga...
Piekło - stan dusz, które na ziemi wybrały zło, które wolały obcować z ciałem, kierować się jego popędami, chorym dążeniem do spełnienia nie duchowego, a cielesnego - miłość za pieniądze, przyjaźń za majątek, zgoda za łapówkę... Miejsce gdzie dusze poznające wiekuistą prawdę cierpią sami z siebie patrząc na swe postępowanie. To nie Bóg wybrał im byt piekielny, to nie On zsyła na nich cierpienie, to ich bolesne poznanie całego zakłamanego życia pobudza wieczne sumienie, które w sposób nadrealny cierpi za to, co ciało wyrządziło... Byt, który nie uległ spełnieniu, a więc automatycznie nie potrafi wstąpić w metafizyczny stan spełnienia w Bogu...
Czyściec - stan uwolnienia duszy, a jednocześnie stan łaski w odpokutowaniu za grzechy. Połączony z cierpieniem, które wynika z poznania krystalicznej prawdy, to bolesna dla duszy, a jednocześnie jedyna z możliwych nauk poznania wielkiej tajemnicy wiary już po śmierci, to stan przejścia do wiekuistej chwały, który oczyszcza duszę z wszelkich nieprawidłowości, które zakłóciłyby lub wręcz uniemożliwiły obcowanie ze Stwórcą..
Cytat:
dopoki nie zobacze nie uwierze.
Błogosławieni ci, którzy nie zobaczyli a uwierzyli... Ktoś, gdzieś, kiedyś już to przepowiedział prorok misterium życia ludzkości... Gdyby wiara miała polegać na ujrzeniu za życia doczesnego w sposób rzeczywisty całej jej tajemnicy i ono jak i nasze życie nie miałoby sensu... Wiara z przymusu zdrowego rozsądku, który widząc nie pozwala nam uciec gdzieś indziej. Ingerencja Boga w życie człowieka, która przecież w ten namiastkowy sposób przeszkadza dziś... Cóż by było, gdyby narzucił On wszystkim samego siebie... Załamanie praw obiecanych człowiekowi...
--------
Poświęcenie
Bóg wielkością nie zakrywa świata
Gdyby chodź promieniem swej tajemnicy wyjrzał zza horyzontu
onieśmieliłby wszystkie stworzenie
żaby schowałyby się pod wielkim liściem
sarny schowały w lesie
kozice w cieniu Mroźniej Jaskini
a człowiek...
Bóg wszechmogący nie onieśmiela Sobą części Siebie
Staje o głowę niższy
Poświęca Siebie
_________________ "Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała."
P.Coelho
ja wierzę i wbrew temu, co myślą moi rówieśnicy, czyli zapewne i wy, nie wstydzę się tego Chodzę do kościoła, bo czuję tą potrzebę. Dla mnie Bóg jest przyjacielem, jest oparciem, jest Ojcem. Opisując Boga tak naprawdę nie potrafię się wysłowić, gdyż czym są me słowa wobec Jego istoty? Niczym.
_________________ "Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała."
P.Coelho
Ja nie wierzę w Boga. Możnaby rzecz, że przyjmuję postawę agnostyka.
Wierzę, że może istnieć jakaś równoległa siła czy energia (?). Metafizyczna, znajdująca się poza zasięgiem zmysłów, ale przenikąjąca cały świat. Taki zalążek panteizmu. Niektórzy mówią nieco o astralu. Intrygująca wizja, ale nie zaspokaja mnie do końca. Nie wierzę jednak w odosobnionego, uosobionego boga który przemawia do ludzi. Dla mnie wydaje się to absurdalne. A nieuchwytne cząsteczki czy energia może istnieć. Jednak niezależnie co by istniało a co nie, nie ma to zbytniego wpływu na człowieka. A i ważniejszy wg. mnie jest rozwój własnej duchowości. Zgłębianie psychiki i ulepszanie siebie. Jakby dążenie do swego rodzaju oświecenia o którym mówiono w buddyzmie. Osobiście na to stawiam. Na poszukiwanie innego świata, ale w sobie. Poprzez medytacje, trans, zdobywanie wiedzy o wszelkich religiach, interesowanie się różnymi wizjami świata, czytowanie o filozofii i generalnie korzystanie z dóbr danych nam przez mądrych ludzi, które pozwalają nam się rozwijać. To daje mi unikalny, własny sposób patrzenia na świat. Lubie mieć otwarty umysł. Dlatego śmiało mogę nazwać się własnowiercą.
Jeszcze wtrącę się do jednej rzeczy: "nie uwierzę, dopóki nie zobaczę". Jest to absurdalne i nielogiczne. Jeśli coś ujrzymy lub doświadczymy osobiście, staje się to faktem. Wiara opiera się na zaufaniu temu, czego nie można uznać za fakt czy rzeczywistość. Więc takie gadanie mija się z celem.
Imię: Tomasz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lip 2008 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-07-27, 12:22
Podziwiam takich ludzi jak Monique.
Jeśli chodzi o mnie... Wierzę w Boga, który stworzył świat. Wierzę, że to Bóg stworzył człowieka, a nie małpa (tak jak "naukowcy" twierdzą). Wierzę w historię Jezusa Chrystusa. Wierzę, że po śmierci jest lepsze życie. Ale nie wierzę, że to On nami kieruje, że zaplanował sobie wszystko. Naszym życiem kierujemy MY. Bóg tylko na nas czeka. Takie moje zdanie.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Ale nie wierzę, że to On nami kieruje, że zaplanował sobie wszystko. Naszym życiem kierujemy MY. Bóg tylko na nas czeka.
Chyba podobnie jak wszyscy katolicy :) To przeinaczenie i wola Boska to powiedzonka ludzi, które nie pokrywają się z prawdą teologiczną. Bóg może tylko czasami za naszą zgodą zajrzeć nam w życie ale nie kierować nim, bo to my jesteśmy bytem kierującym dziełem stworzenia.
Cytat:
Jeszcze wtrącę się do jednej rzeczy: "nie uwierzę, dopóki nie zobaczę". Jest to absurdalne i nielogiczne. Jeśli coś ujrzymy lub doświadczymy osobiście, staje się to faktem. Wiara opiera się na zaufaniu temu, czego nie można uznać za fakt czy rzeczywistość. Więc takie gadanie mija się z celem.
Dziękuję za tak szerokie zrozumienie tej prawdy jakie reprezentuje agnostyk. Na prawdę jestem pełen podziwu. I po mimo tego, że jesteś może powiedzieć innowiercą, bo kierujesz się filozofią życia to dostrzegasz potrzebę wgłębienia się w duchowieństwo i rozwoju duchowego. Nie mam tu na celu czegokolwiek co mogłoby cię, a w szczelności miałoby cię zaboleć, jednak uważam, że ty możesz nazwać się prawdziwym ateistą i jednocześnie myślę, że wgłębiając się w misterium własnej duchowości poznasz na tyle prawdę naszego bytowania, że jeżeli moja wiara okaże się właściwa (co do czego jestem przekonany, podobni jak muzułmanin jest przekonany do swojej wiary :) ) to dostąpisz zbawienia, bo poszukiwałeś prawdy. Ważne jest by jej właściwie poszukiwać, ale też ważne jaki jest wspólny cel - prawda. Prawda, skoro szukałeś jej w inny sposób a razem spotkamy się w sednie naszego istnienia to myślę, że obaj dostąpimy tego samego zaszczytu. Chyba, że nasze uczynki będą mijać się z prawdą jaką obdarzył nas Bóg, czy jaką w twoim przekonaniu posiada ludzkość odrębnie.
_________________ "Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała."
P.Coelho
Wierzę w Boga, który stworzył świat. Wierzę, że to Bóg stworzył człowieka, a nie małpa (tak jak "naukowcy" twierdzą).
Jedno zastrzeżnie. Małpa na pewno nie stworzyła człowieka, ani inne zwierzę. A tak przy okazji to człowiek nie pochodzi od małpy (bo podejrzewam, że to miałeś na myśli), bo człowiek jest małpą wg. obecnej systematyki. Wierzę w teorię ewolucji, gdyż wydaje mi się logiczna i sensowna.
Gringo, dziękuję za miłe słowa. Spotykałam się niekiedy z próbą "nawracania", dlatego cieszę się, gdy spotkam ludzi, którzy rozumieją fakt, iż inni mają odmienne spojrzenia. W moim rozumieniu, nie ważne jest jaką ścieżką podążamy, byle odkryć to co najważniejsze - prawdę. Jednak należy być ostrożnym, ponieważ niektóre drogi mogą nas zaprowadzić w złe miejsce. Lecz mimo to, sądzę, że warto poszukiwać wg. własnych odczuć. Bo ludzką rzeczą jest mylić się, najważniejsze, by móc naprawić błędy i kroczyć dalej. Jeśli Bóg istnieje i jest dobry, to wierzę, że bardziej doceni ludzkie wysiłki w dążeniu do dobra, aniżeli składanie mu ofiar i hołdów.
Btw. jestem kobietą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum