Ja tam zgadzam się z Ostią.
Śmierć jaka by nie była, będzie najstraszniejsza.
Co za różnica, czy zakopią mnie żywcem, czy spalą, skoro i tak ból jest niesamowity i w końcu się umiera.
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Myślę, że chodziło bardziej o najboleśniejszą śmierć, takie działanie/ chorobę zjawisko, które zadają nawięcej bólu. Śmierć podczas snu, a łamanie na kole łączy tylko to, że organizm umiera. Jednak ciepienie fizyczne i psychiczne w tych przypadkach nie jest podobne.
Cierpienie psychiczne zawsze jest takie samo. W końcu masz poczucie, że oto właśnie umierasz, to koniec itd.
A ja myślę ,że to jednak zależy od okoliczności w jakich umierasz..
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ale ja też o tym mówię Nie sądze ,żeby każdy czuł to samo umierając..co innego będzie czuł człowiek umierający sam..opuszczony , a co innego człowiek "otoczony"przez kochających ludzi.Jedni będą czuć strach , drudzy spokój.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ale uczucia związane z tą świadomością mogą być przeróżne.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
I to jest fenomen.
Mój sąsiad wiedział, że umiera.
Choć rano kiepsko się czuł kazał swojemu synowi pojechać na cmentarz swoich rodziców 80km od swojego miejsca zamieszkania.
Przy grobie źle się poczuł a wieczorem już nie żył.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum