Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-09-27, 15:37
Harder_Girl napisał/a:
No miałam tez talenty fryzjerki np. Stanie nad koszem i obcinanie sobie grzywki :D
też tak robiłam, ewnego razu posunełam sie dalej i ocielam cale włosy xD
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Ja zawsze miałam długie włosy....i kiedyś mi się guma przylepiła do nich (chyba siostra mnie rzuciła nią)
Musiałam wtedy ściąć piekne włosy tak na krótko.... a ryczałam wtedy jakby mnie zabijali...
A najgorzej mama miała ze mną jak mi wypadły mleczne zęby dwie jedynki.... płakałam niemożliwie (no bo taka szczerbata chodzić wstyd)
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Imię: Kasia
Dołączyła: 13 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-09-27, 18:59
hah coś mi przypomniałyście ^^
jak miałam z 5 lat, to podobno nigdy nie dałam sobie zrobić na głowie jakiejś porządnej fryzury "bo zawsze ja czesałam się lepiej" w każdym razie tak myślałam ... xD dopiero w zerówce pozwoliłam uczesać się w jedną piękną kitkę (na czupku głowy...xD) Jednak, w tym okresie przyszła mi do głowy pewna myśl, podobno zamknęłam się w pokoju, wzięłam nożyczki i wyciełam sobie ze środka włosów większe pasmo, i ułożyłam z nich na kartce obrazek xD i polepiłam klejem xD Jak moja mama to zobaczyła to omało zawału nie dostała ... xD wzięła mnie do fryzjera żeby jakos to zamaskował ... xD z tego okresu zostało mi tylko kilka zdjęć w "modnej" fryzurze ..
nie ma to jak inwencja twórcza, prawda?
_________________ 'Nieznajomość zła nie jest cnotą, lecz głupotą; zachwycanie się nią to jakby nagradzanie za uczciwość człowieka, który nie ukradł ci zegarka, bo nie wiedział, że go masz'
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-09-28, 13:54
aaa.. w pierwszej klasie podstawowki w ławce siedzialam z kolega z osiedla, na ostatniej ławce oczywiscie xD przed nami siedziala dziewczyna która miała taaaki długi warkocz i zawsze nim zarzucała co nas niezmiernie denerwowałoi pewnego dnia obcielismy jej warkocz przy samej frotce... jesssu jaka afera była :roll:
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Jeśli chodzi o włosy- do 2 roku życia byłam łysa. Dosłownie. Zero włosów, jakieś blond kłaczki na glacy. Ale był plus- wszędzie mnie przepuszczali z mamą- w sklepie, u lekarza... Myśleli, że jestem śmiertelnie chora :) Okropnie to wyglądało, łysa dziewczynka w sukience. Nawet za chłopaka nie szło mnie wziąć, tylko za chorą...:)
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Cóż, skoro inni się rozpisali, to ja też rzucę światło na "mroki mojej przeszłości":D:D
Okresu 1-5 lat nie pamiętam w ogóle, jedynie co z jakichś kaset video czy opowiadań mamy/taty. Od urodzenia jestem wyjątkowo spokojny.
Dalej była szkoła podstawowa, którą wspominam jako najgorszy etap mojego życia.
Po pierwsze wiązało się to z brakiem koncentracji na lekcjach, wielkimi problemami z matematyki i konfliktami z nauczycielką z polskiego. Bardzo, ale to bardzo źle wspominam ten okres, dopiero w 6 kl. SP zmieniłem szkołę na lepszą, ale to i tak okres szkoły podstawowej był dla mnie zły.
Większe zmiany nastąpiły w gimnazjum, po raz pierwszy w życiu zacząłem osiągąć sukcesy w szkole, zacząłem rozumieć matematykę, a z polskiego miałem już wysoki poziom.
Po gimnazjum - LO, profil prawno-językowy - radzę sobie dosyć dobrze.
Historia mojego dzieciństwa urywa się w maju 2008 - 18 lat. Od tego momentu prawnie przestaje być dzieckiem i zostaję osobą dorosłą:P
Ja jak byłem mały to byłem bardzo "edukacyjnym" dzieckiem, wszystko mnie interesowało, encyklopedie, programy w komputerze które uczyły, jakieś atlasy i te wszystkie, całkiem co innego niż teraz, wypominają mi to do dziś ;]
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2008-12-02, 22:33
niby byłam grzeczną wzorową uczennicą, a po kątach bawiłam sie z kolegą w lekarza;p.
Miałam śliczne loczki, zawsze byłam bardzo strachliwa i krzykliwa.
Strasznie spokojna byłam w domu a jak już wyszłam na podwórko pobawic się z dziecmi to już różne głupoty mi do głowy przychodziły. Wtedy dopiero pokazywałam różki.
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2008-12-03, 08:48
ja byłam dzieckiem ponoć nie do wytrzymania
wstyd był ze mną wyjść na spacer, bo jako 4 letnia dziewczynka klnełam i obrażałam wszystkich ludzi jacy tylko na mnie spojrzeli
no i byłam ruchliwa. Wszędzie było mnie pełno i lubiałam na sobie skupiać uwagę innych
Miałam tylko 1 koleżanke, ale za to mnóstwo kolegów, których w 1 klasie pobiłam patykiem i wzywali moją mame do szkoły Ogólnie to za bójki w podstawówce często ją wzywali
ze mną nie było tak źle xD
jak byłam maluśka, to podobno już mówiłam, że zostanę pisarką. zostało mi to do dziś ;]] w moim bloku były tylko 3 dziewczynki mniej więcej w moim wieku i reszta chłopaków. więc jakby nie było, trzymałam się razem z chłopakami. zostało mi to do dziś, wolę towarzystwo chłopaków niż dziewczyn. ale żeby nie było, że jestem jakąś chłopczycą
w podstawówce byłam wzorową uczennicą, taką co mamusia ją ubierała i zaplatała warkoczyki. no, może nie zawsze, bo pod koniec piątej klasy zrozumiałam, że coś jest nie tak ^^. taka jakaś cicha byłam, na każdej lekcji pisalam te swoje głupie opowiadania. izolowałam się od klasy, jak tylko się da. dziwi mnie fakt, że i tak mnie lubili.
w gimnazjum jestem inna. nadal izoluję się od klasy, ale to dlatego, że nie pasują mi ci ludzie, a nie dlatego, że nie potrafię nawiązać znajomości. mam wiele przyjaciół spoza szkoły i to z nimi tworzę zgraną paczkę.
_________________ ...każdy element po setce to początek kolejnej setki. Taka nierówność pierwszej setki. Nierówność równa się beznadziejności, beznadziejność - upadkowi.
I koło się zamyka.
Ja podobno jak miałam jakieś 4 lata również wyciełam sobie włoski. Na zdjęciach wyglądam jak mały chudziutki chłopczyk Klęłam okropnie. Jak poszłam do przedszkole było zupełnie inaczej: grzeczna, wzorowa uczennica i nawet dłuższe włoski miałam Mama mi wypomina, że jak byłam mała uwielbiałam porządek, wszystko miałam na właściwym miejscu, a teraz hehe lepiej nie pisać a no i teraz jestem bardzo szczuplutka i wszyscy mi mówią, że mi chyba jedzenie zbrzydło jak mała byłam
_________________ Człowiek może znieść bardzo dużo, lecz popełnia błąd sądząc, że potrafi znieść wszystko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum