Komunę już mamy dawno za sobą tak więc napiszę to co mi boleśnie leży na żołądku, tak boleśnie, że aż rzygać mi się chce. Jak widzieliście byłem przez dłuższy czas prowokowany przez paraza do którego nie ukrywam pałam niezmierną nienawiścią, niezmierną na tyle że był bym w stanie na niego [...] a co bym zrobił to już pozostanie do mojej wiadomość, ze względu na moje gabaryty fizyczne nikt mi nie groźny. Ale mniejsza o to. W końcu moje nerwy puściły bo robotem nie jestem nie mam nerwów ze stali, też mi się podnosi ciśnienie a co wy myślicie, że nie? WYbuchnąłem niczym wulkan zasypując gradem obraźliwych słów paraza, jak opad pirotechniczny. A jaki jestem każdy wie, jestem w stanie zrobić nawet krzywdę za obronę siebie i swoich rzeczy, broniłem sie na forum jak mogłem, jak byłem w stanie, za zabójstwo w samoobronie nawet nie idzie się do więzienia, ja za obronę siebie dostałem warna. Później paraz (bez poważania) założył temat, w którym mnie prowokował, podbiłem mu wyjaw i poleciało kilka słów obrazy z mojej strony, tez w obronie za co dostałem kolejnego warna. Według mnie szanowny moderator przydzielił mi dwa ostrzeżenia, z których jedno było mi dane bezpodstawnie. Temu forum przydał by się przewrót majowy, nie tylko forum.
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-02-17, 22:59
Straho, ale przecież to tylko forum, po co sie tak denerwować?
Mi też ciśnienie skoczyło, bo już kilka razy prosiłam Cie, żebyś się hamował. Dałam jednego warna, a Ty dalej robisz swoje i w d***e masz to co mówię. Tak też być nie może.
A mi się wydaje, że po prostu za słabo panujesz nad nerwami. Jeszcze nie raz będą Cię ludzie drażnić i prowokować, a nie we wszystkich przypadkach będziesz mógł im przyłożyć. Wtedy nie masz sposobu, by uchronić własną psychikę przed zranieniem. Dlatego ważne jest, by nauczyć się dystansu do otoczenia. Wtedy nie dość, że będziesz się mniej denerwował, to nie będziesz za nic karany ze względu na agresję.
_________________ Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.
CirrS, łatwo Ci mówić. Teraz już ochłonąłem, ale boli mnie to bardzo, ze ktoś mi dał do zrozumienia, że jestem głupcem i debilem, ktoś kogo bardzo szanowałem. Rzadko palę papierosy, ale aż muszę sobie zajarać. Miałem skrupuły, miałem swoje zasady, miałem hamulce, teraz to zostało zatracone, pękło jak bańka mydlana, może ta osoba nie wie, ale ja mam też jakieś uczucia, pod warstwą gnoja kryje się dobry człowiek, niestety już teraz już wiem, że nie warto być dobrym, dobroć do niczego nie prowadzi. Dziękuję tej osobie tylko za jedno, nauczyła mnie być jeszcze większym chamem, draniem i warchołem. Na pewno przyda mi się to w życiu.
[ Dodano: 2009-02-19, 13:50 ]
laven napisał/a:
A mi się wydaje, że po prostu za słabo panujesz nad nerwami.
Nie potrzebne są hamulce według mnie, lepiej wyrzucić to z siebie, wygarnąć komuś wyżyć odreagować niż dusić to w sobie. Nauczyciel mnie kiedyś skierował do szkolnego psychologa właśnie dla tego, że nad nerwami nie panuję, i sam mi powiedział, lepiej się wyżyć niż dusić to w sobie. I tego się trzymam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum