Kasa... Co robić?! Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Wasze problemy » Kasa... Co robić?!

Kasa... Co robić?!
Autor Wiadomość

mist 
Hiper wymiatacz



Dołączyła: 31 Sie 2010

Wysłany: 2010-08-31, 19:44   

Ja póki co wiodę beztroskie życie na garnuszku mamusi. Pieniędzy nie ma dużo (1200 na 2 osoby, a opłaty trzeba zrobić)więc o żadnych kieszonkowych mowy nie ma (ale jak coś potrzeba to wiadomo, że mama da), ale żyć spokojnie można. Eksmisja nam nie grozi. Ale jakiś swój grosz zawsze się przyda. Dobrym sposobem zarobku jest sprzedawanie niepotrzebnych rzeczy na allegro. Ja sprzedaję książki. Złotówka do złotówki i czasami może się uzbierać niezła sumka. Ciuchy też można. Ale z doświadczenia wiem, że schodzą głównie oryginalne (można obskoczyć lumpeksy, nakupować koszulek za 2zł z jakiś H&Mów itp. i sprzedawać je za 15-20).
Nie będę mówić o dilerce i prostytucji, bo w to raczej nikt się bawić nie będzie.
   
 
 

^byku93 
Pogromca postów



Wiek: 18
Dołączył: 14 Lip 2010

Wysłany: 2010-08-31, 19:48   

mist, dobrze gadasz. U mnie jest podobnie, zero kieszonkowego ale kasę mam od rodziców jak potrzeba.

Tata jest na rencie, a Mama wyjeżdża za granicę na cztery miesiące i wraca i tak się koło toczy. Nie powiem bo zarabia bardzo dużo i w przeliczeniu na polskie pieniądze, wyciągnąć taką sumę w ciągu 4 miesięcy jest równoznaczne z bardzo dobrym stanowiskiem.
   
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-08-31, 19:58   

Cytat:
masakra jak czytam te wasze wypowiedzi... wspolczuje, mnaprade :|
1800zl na reke to jest minimum, azebym sie wyprowadzil z domu...
rozumiem ze wschod polski jest 100 razy biedniejszy i zarobki slabsze i wogole,
ale za 20zl to ja ciezko mam do przezycia 1 dzien :)

Ale nie ma czego współczuć. Fakt, mogłoby mi wpaść od czasu do czasu dodatkowe 200 zł do kieszeni, ale nie wpada i w niczym mi to nie przeszkadza. Pamiętaj, że bogaty jest nie ten, kto wiele ma, ale ten, który nie ma niczego do stracenia.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

umbrelka16 
User
umbrelka



Wiek: 19
Dołączyła: 31 Sie 2010

Wysłany: 2010-09-01, 12:58   

Nataniel napisał/a:
umbrelka16, że niby koszt życia w mieście wynosi 400-500 zł? To chyba koszt naprawdę luksusowego życia. Jeśli odejmiesz od tego kino, wypady na pizzę, zakupy i niepotrzebne dojazdy (typu dwa przystanki), to utrzymanie wyniesie Cię góra 200 zł. Z własnego doświadczenia wiem, że za 20 zł da się przeżyć tydzień (czasami życie tego ode mnie wymagało, ponieważ również pochodzę z raczej biednej rodziny). Poza tym zawsze przywiezie się coś do jedzenia z domu, znajomi gdzieś zaproszą. Mogłabyś też rozejrzeć się za jakąś pracą na weekendy, np. w sklepie czy jako kelnerka w barze.


Nataniel, nie wiem jak mogłabym naprawde przeżyć za 200 zł. Nie liczyłam żadnego kina (bo chodze raz do roku), pizzy (bo nigdy nie chodzę). Nie mogę pracować w weekendy bo nie mam 18 lat a po za tym w soboty też miałabym lekcje... Powiedz mi jak to robisz że potrafisz kupić jedzenie na cały tydzień za 20zł?
   
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-09-01, 16:48   

Cytat:
Nie mogę pracować w weekendy bo nie mam 18 lat

Nie musisz mieć 18 lat, aby pracować w weekendy. Mój przyjaciel od 16 roku życia utrzymuje się sam.

Cytat:
Powiedz mi jak to robisz że potrafisz kupić jedzenie na cały tydzień za 20zł?

Po prostu mało jem. Dla przykładu kupuję dużą paczkę płatków śniadaniowych, dwa kartony mleka, trzy duże drożdżówki, siedem zupek błyskawicznych i za resztę jakieś tanie 'zapełniacze' czyli np. Gorące kubki. I to wszystko w zupełności mi wystarcza. Poza tym rodzice też zawsze dadzą jakiś słoik z owocami czy bigosem, czasami sami dokupią jakieś ciastka czy płatki.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

mist 
Hiper wymiatacz



Dołączyła: 31 Sie 2010

Wysłany: 2010-09-01, 17:47   

umbrelka16 napisał/a:
Nie mogę pracować w weekendy bo nie mam 18 lat

Ulotki, gazety, rozkładanie towarów w hipermarketach, opieka nad dziećmi i jeszcze sporo można by wymienić
   
 
 

Karol_16lat
Stały User



Dołączył: 25 Sie 2010

Wysłany: 2010-09-01, 19:57   

ja nie mam problemu z kasą, jak potrzebuje to tato zawsze mi coś sypnie. Mam kieszonkowe 200zł na mieh i mi starcza, co roku daje ksiazki doksiegarni dostaje 100zł min., oraz za świadectwo z paskiem w liceum tato daje mi 1000zł O_O ale uwierzcie ze naprawde trundo mieć pasek w liceum..
   
 
 

TQIT 
VIP
Buu.


Imię: Mateusz
Dołączył: 22 Gru 2008

Wysłany: 2010-09-01, 20:00   

Karol_16lat napisał/a:
. Mam kieszonkowe 200zł na mieh i mi starcza

Co by było gdyby Ci nie wystarczyło... :facepalm:
_________________
If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
   
 
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-09-01, 20:03   

Cytat:
za świadectwo z paskiem w liceum tato daje mi 1000zł O_O ale uwierzcie ze naprawde trundo mieć pasek w liceum..

To za średnią 4,0 na studiach pewnie odpali Ci Ferrari. Nigdy nie zrozumiem, jaki jest sens w tego typu rozpieszczaniu dzieciaków i płaceniu im za coś, co powinno być ich obowiązkiem.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

Darcia 
Pogromca postów
Po prostu ja



Imię: Daria
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sie 2009
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2010-09-03, 15:53   

Ja też nie narzekam, bo utrzymują mnie rodzice. Dostaję kieszonkowe - 10 zł tygodniowo. Niby malutko, ale mi starcza. Dorabiać bym mogła, ale gdyby kieszonkowe nie było dostatecznie wysokie lub gdybym po prostu musiała - czyli np. zarobiona przeze mnie kasa niekoniecznie musiałaby być moja, tylko poszła np. dla rodziców, w razie ciężkiej sytuacji finansowej. Na razie ani nie mam problemu pod tytułem '10 zł na tydzień to mało', ani nie mam przymusu dorabiania, więc jest ok.
Nataniel napisał/a:
Nigdy nie zrozumiem, jaki jest sens w tego typu rozpieszczaniu dzieciaków i płaceniu im za coś, co powinno być ich obowiązkiem.

Oj, nie przesadzaj, za pasek na świadectwie można dać jakąś nagrodę, a już chyba lepiej dać kasę (bez przesady, że od razu 1000 zł, ja dostałam na ten przykład 50 zł), niż kupić coś, za co nawet podziękowanie od dzieciaka będzie wymuszone, nie?
_________________
28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
   
 
 
 

Nataniel
Pogromca postów
BORN TO BE



Wiek: 22
Dołączył: 28 Lis 2009

Wysłany: 2010-09-03, 17:51   

Cytat:
Oj, nie przesadzaj, za pasek na świadectwie można dać jakąś nagrodę

Moim zdaniem nagrodą w takiej sytuacji powinno być zabranie przez rodzica dziecko do kina/restauracji/na kręgle/do jakiegoś innego miejsca, które dzieciak chętnie by odwiedził. Nagrodą powinno być coś niematerialnego (fakt, za kolację w restauracji trzeba zapłacić, ale częścią nagrody jest możliwość wspólnego zjedzenia jej z rodzicem), a nie pieniądze. Nie rozumiem, jak można będąc rodzicem płacić dziecku za spełnianie obowiązków. To tak, jakby rodzice płacili mi za dokładne pozmywanie naczyń czy starcie podłogi wliczające się w zakres moich zadań.
_________________
nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku

nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu


GG: 25676781
   
 
 

TQIT 
VIP
Buu.


Imię: Mateusz
Dołączył: 22 Gru 2008

Wysłany: 2010-09-03, 18:09   

Nataniel napisał/a:
To tak, jakby rodzice płacili mi za dokładne pozmywanie naczyń czy starcie podłogi wliczające się w zakres moich zadań.

Niektórym płacę ;) Niewychowawcze.
_________________
If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
   
 
 
 

mist 
Hiper wymiatacz



Dołączyła: 31 Sie 2010

Wysłany: 2010-09-03, 18:43   

Nataniel napisał/a:
Nie rozumiem, jak można będąc rodzicem płacić dziecku za spełnianie obowiązków.

Czasami to akt desperacji rodzica.
Kiedy ja zawaliłam jeden rok w szkole to w następnym mama dawała mi za każdą 5-5zł, za 4-4zł, ale jakoś takie coś mi nie odpowiadało, bo za specjalnie nic się nie zmieniło jeśli chodzi o naukę więc po miesiącu jej przeszło.
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Kasa.
UżytkownikUsunięty Wasze problemy 38 2009-03-29, 13:48
SweetGirl
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi KASA.
Fernaheiten Wasze problemy 13 2009-09-05, 20:55
hghh
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Wycieczka do Wednia a kasa
Mafieusz Wasze problemy 5 2010-04-27, 13:55
Mafieusz
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Co mam robić???
Anka13 Wasze problemy 18 2009-08-04, 11:20
SweetGirl
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Co mam robić?
ciabson92 Wasze problemy 61 2008-08-30, 15:45
Ufo


Najnowsze tematy
Cześć wszystkim ! (8) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0) walentynki w sobote? (6)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 11